— 11 LAT TEMU w wypadku samochodowym w Lubieniu w Wielkopolsce zginął prof. Bronisław Geremek.

— FRAGMENT TEKSTU EWY MILEWICZ O BRONISŁAWIE GEREMKU Z 2008: “Kiedy trwały negocjacje wokół rządu premier Suchockiej, spytałam Geremka o ich stan. Profesor milczał, z wielkim zainteresowaniem czyszcząc fajkę. Po chwili powiedział: proszę o następne pytanie. I tak w milczeniu czyścił fajkę przez kolejnych kilka pytań. Na koniec powiedział: pani redaktor, najbardziej lubię odpowiadać na pytania, które sam sobie zadaję”.

— INNY FRAGMENT TEKSTU EWY MILEWICZ z 2008: “Geremek to nie tylko sprawy publiczne. Widać było, nawet aż na ekranach telewizorów – że miał wielką słabość do niektórych kobiet. Rozmawiał kiedyś z pewną dziennikarką, piękną kobietą, o Europie. To znaczy formalnie ta rozmowa była na ten temat. Faktycznie jednak było widać nie Europę, ale fascynację Geremka dziennikarką. Po tym programie ktoś powiedział Geremkowi, że na ekranie powinno być ostrzeżenie: „Program o uwodzeniu. Dozwolone od lat 18”. Śmiał się, ale nie zaprzeczył”.
http://wyborcza.pl/7,161389,23659612,polityk-historyk-obywatel-a-moze-uwodziciel.html

—  PROFESOR SAMSONOWICZ WSPOMINAŁ GEREMKA – FRAGMENT ROZMOWY RAFAŁA KALUKINA z 2008: “Jak najbardziej. Jego mieszkanko na Piwnej przez 20 lat było miejscem stałych spotkań dużego grona. Spotkań czysto towarzyskich, aczkolwiek tematy, które tam poruszaliśmy, znalazły się w latach 70. w dossier bezpieki. Mieszkanie było bowiem na podsłuchu. Bronek był również zapalonym kinomanem. Chyba co tydzień chodziliśmy na film albo spektakl. Wyprawialiśmy się też nad Narew. Tak mu się tam spodobało, że kupił nieopodal działkę. Obawiam się, że pan pamięta Geremka z ostatniego dwudziestolecia. A to był już inny Bronek. On radykalnie zmienił się w stanie wojennym, po wyjściu z internowania. Zaczął być postrzegany jako intelektualny głos opozycji. To był ciężar, który go strasznie męczył”.
http://wyborcza.pl/7,161389,23661619,bronislaw-geremek-na-uniwersytecie-inny-bronek.html

— NA RATOWANIE NASZEGO ZDROWIA I KLIMATU NIE MAMY CO LICZYĆ – ADRIANA ROZWADOWSKA W GAZECIE WYBORCZEJ O DEBACIE PROGRAMOWEJ KO: “Jak w tym kontekście zrozumieć, że KO zapowiedziała dzisiaj utrzymanie wszystkich programów socjalnych, dołożyła do tego 30 mld zł i… postanowiła obniżyć stawki podatkowe w sposób radykalny? Nie sposób. Nasuwa się za to prosty wniosek: środków na transformację energetyczną i ochronę zdrowia nie będzie. Jeśli dodamy do tego, że KO zamierza zbijać dług (zgodnie z pierwszym punktem dekalogu gospodarczego) i zaostrzyć regułę wydatkową, mamy pewność, że na ratowanie klimatu i naszego zdrowia nie mamy co liczyć”.

— UMIERAĆ BĘDZIEMY Z WYZEROWANYM LICZNIKIEM DŁUGU PUBLICZNEGO – KONKLUZJA ROZWADOWSKIEJ O PROGRAMIE KO: “Na szczęście, kiedy porwie nas już burza piaskowa albo ostatecznie zabraknie wody, umierać będziemy z wyzerowanym licznikiem długu publicznego i w poczuciu samozadowolenia, że ciężko na tę śmierć pracowaliśmy”.
http://wyborcza.pl/7,155290,24988033,ko-pokazuje-program-nie-ma-dla-nas-ratunku-przed-burza-piaskowa.html

— JAROSŁAW KACZYŃSKI PREZENTUJE 41 JEDYNEK – WRACA PIECHA, SZEFERNAKER NAJMŁODSZY, ZIOBRO W KIELCACH, SZUMOWSKI W PŁOCKU, EMILEWICZ W POZNANIU, SCHETYNA O ZWIĄZKACH PARTNERSKICH – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2019/07/13/

— ZACZYNA BRAKOWAĆ MIEJSCA DLA LIBERALNYCH DEMOKRATÓW – WŁADYSŁAW FRASYNIUK W GW: “Niebezpiecznie szybko dryfujemy w kierunku skrajnie konserwatywnego państwa wyznaniowego, w którym nie ma miejsca na takie wartości jak wolność jednostki, równość i tolerancja. Mówiąc wprost: w Polsce 2019 roku zaczyna brakować miejsca dla liberalnych demokratów”.

— OPOZYCJA Z OTWARTĄ BUZIĄ JAK DZIECKO, PRAWOSKRĘT NIE DOTYCZY TYLKO PIS – DALEJ FRASYNIUK: “Opozycja po przegranych wyborach stoi z otwartą buzią jak dziecko, trochę zaskoczone, a trochę zagubione, niepewne, co powinno zrobić. Co zawiodło i czego zabrakło po stronie demokratycznej, powiedzieliśmy sobie w ostatnim czasie kilkakrotnie i miejmy nadzieję, że choć część naszych głosów zostanie wysłuchana. Opozycja właśnie po raz kolejny układa się do wyborów i widać, iż prawoskręt nie dotyczy wyłącznie polityków Prawa i Sprawiedliwości. Platformie Obywatelskiej, która ma silne korzenie konserwatywne, znacznie łatwiej znaleźć wspólny język z PSL niż z lewicowymi ruchami”.
http://wyborcza.pl/7,75968,24988751,frasyniuk-liberalom-i-lewicowcom-opozycja-pokazala-srodkowy.html

— TUSK ZAMIAST POMÓC, TYLKO NABRUŹDZIŁ – MICHAŁ KARNOWSKI: “Wśród licznych diagnoz przyczyn tak szybkiego pogrążania się opozycji w chaosie dominują te personalno-ambicjonalne. Schetyna ewidentnie nie daje rady, Kosiniakowi-Kamyszowi polityczna śmierć zajrzała w oczy, Tusk zamiast pomagać tylko nabruździł – to wszystko prawda, to jest oczywiście ważne. Ale to w mojej ocenie skutek, a nie przyczyna”.

— KARNOWSKI O SKUPIENIU KOMENTATORÓW NA GEJMCZENDŻERACH – TO NIEPOKOJĄCE ZJAWISKO: “Swoją drogą to skupienie komentatorów na wszystkich tych „gejmczendżerach” jest niepokojącym zjawiskiem. Musimy każdego dnia pamiętać, że sprawy polskie zasługują na poważne, merytoryczne podejście. Ale musimy też widzieć prawdziwe przyczyny obecnego rozkładu sił na scenie politycznej. Prawda jest taka, że Jarosław Kaczyński, mając nieporównanie mniejsze zasoby, po prostu zawstydził efektem rządów obóz III RP. Także projekt „Dobrej Zmiany” okazał się dobrze intelektualnie przemyślany, a opozycja, ufna w swoją wyższość, ma z tym wyraźny problem”.
https://wpolityce.pl/lifestyle/454887-u-zrodel-slabosci-opozycji-jest-jakosc-rzadow-pis

— KIERUNEK ODROBINĘ PRZYPADKOWY – PIOTR ZAREMBA W RZ O PSL: “Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz robi niezmiennie dobre wrażenie. Opanowany, grzeczniejszy od innych liderów, próbujący spychać różne dyskusje na merytoryczne tory inteligent. Polityk młody, a jednak jakby z trochę innych czasów (lub szerokości geograficznej). Nie zmienia to faktu, że jego obecna opcja na samodzielny blok wyborczy zabarwiony centroprawicowo robi wrażenie kierunku odrobinę przypadkowego. W PSL, skądinąd ostatnim chyba stronnictwie, gdzie przywódcę wybiera się w otwartych wyborach i rozlicza po klęskach, często tak bywało. Wystarczy przypomnieć boje między Waldemarem Pawlakiem i Januszem Piechocińskim od początku lat 90. Raz jeden był bardziej „lewicowy”, a drugi bardziej „narodowo-katolicki”, raz na odwrót. Raz jeden mówił więcej o samodzielności stronnictwa wobec silniejszego koalicjanta (kiedyś SLD, potem PO), raz drugi. Przy tym te etykietki nie opisywały precyzyjnie ani linii podziałów, ani taktycznych lub personalnych pretensji”.

— NIE BĘDZIEMY OPOZYCJĄ NA PRAWO OD PIS – WKK W TEKŚCIE ZAREMBY: “Oczywiście, obawa o własne istnienie przyciąga jeszcze większych konserwatystów. Prawica Rzeczypospolitej, kiedyś partia Marka Jurka, wyraziła gotowość współpracy z ludowcami, jeśli obiecają obalenie antyprzemocowej konwencji stambulskiej (przez cztery lata nie zrobił tego PiS). Kosiniak-Kamysz niczego nie odrzuca. „Jeśli zaakceptują nasz program” – mówi dyplomatycznie. Ale zarazem podkreśla: My nie będziemy opozycją na prawo od PiS”.

— ZAREMBA O BUZUJĄCYM W PSL MICIE WŁASNYCH BADAŃ WEWNĘTRZNYCH – BYĆ MOŻE CHWILOWE ZAPALENIE DO KOLEJNEJ NOWOŚCI: “Na razie u wielu ludowców przeważał żal za koalicją z Platformą. Upór Schetyny, aby trzymać się lewicy, był tam różnie tłumaczony: czasem jego trudnym charakterem, czasem mitycznymi badaniami każącymi mu szukać wyborcy, więc poszerzenia frontu, raczej po lewej niż po prawej stronie. Czasem łączy się to z konkluzją prof. Bartoszewskiego: „Tusk znalazłby receptę, żeby to wszystko pogodzić”. Możliwe, że dawny Tusk by znalazł. Obecny wszedł do kampanii europejskiej w towarzystwie Jażdżewskiego. Równocześnie w PSL buzował mit własnych badań wewnętrznych, które dają „chadecji” skupionej wokół PSL nawet 8 procent. Trudno się rozeznać, jakie pytania zadawano Polakom, a tym bardziej trudno o pewność, czy nie jest to prostu wyraz chwilowego zapalenia się do kolejnej nowości. Przypomnijmy choćby strzelające w górę kilka miesięcy temu prognozy Wiosny”.

— ZAREMBA O DIABELSKIEJ ALTERNATYWIE PSL: “Tak naprawdę wybór między samodzielnym startem z ryzykiem klęski, oraz dalszym rozmywaniem własnej tożsamości na listach z liberałami i nawet lewakami, to prawdziwie diabelska alternatywa”.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/307119913-Piotr-Zaremba-PSL–ciagle-w-cieniu-Platformy.html

— JESZCZE SIĘ NAWRÓCĄ, NAJPIERW MUSZĄ SPAŚĆ ZE SCHODÓW – POLITYK PO W TEKŚCIE AGATY SZCZĘŚNIAK W OKU: „Jeszcze się nawrócą” – mówi nam polityk Platformy po tej deklaracji PSL. „Najpierw muszą spaść ze schodów”. Część działaczy PO liczy, że ostatecznie Kosiniak-Kamysz przestraszy się ryzyka nieprzekroczenia progu i za pięć dwunasta ogłosi, że „w imię dobra Polski” dołącza do KO. „Przed wyborami europejskimi Kosiniak-Kamysz trzy razy trzaskał drzwiami” – mówi polityk Platformy. Nie ukrywa jednak irytacji na ostry styl prowadzenia negocjacji przez szefa ludowców”.

— PLATFORMA WEŹMIE POJEDYNCZE OSOBY Z WIOSNY POZA BIEDRONIEM – DALEJ SZCZĘŚNIAK: “Wiemy, że dwa bloki to nie jest złe rozwiązanie” — mówi nam polityk PO. „Ale kto miałby zbudować blok lewicowy? SLD nie zgodzi się na koalicję, a Razem na to, żeby startować z list SLD”. W kuluarach Forum dominowały plotki o tym, że w Koalicji zostaje SLD. Zwłaszcza, że Włodzimierz Czarzasty „nie stawia warunków, tylko negocjuje”. Gdyby tak się stało, na lodzie pozostałaby partia Razem. A Wiosna? Od polityków PO słyszymy: „To nie jest partia, to ruch społeczny”. Platforma jest jednak gotowa wziąć na swoje listy pojedyncze osoby z partii Biedronia. Zapewne z wyjątkiem jego samego”.

— NA RAZIE KO MOBILIZUJE SWOJE WŁASNE SZEREGI – DALEJ SZCZĘŚNIAK: “Bo na razie KO pokazuje, że jest gotowa walczyć sama. I mobilizuje przede wszystkim własne szeregi”.

— HASŁO KO JEST ZGRZYTEM – SZCZĘŚNIAK DALEJ W OKU: “Zgrzytem jest jednak główne hasło: „Uzdrowić Polskę”. To znaczy, że Polska jest chora. Polska, czyli kto? Zapewne miało chodzić o PiS i państwo, które buduje, ale brzmi tak, jakby chorzy byli również Polacy i Polki. A to już nie brzmi jak przekaz miłości”.

— SZCZĘŚNIAK O WYMOWNEJ NIEOBECNOŚCI SAMORZĄDOWCÓW: “Zastanawiał skromny udział samorządowców. „Są zajęci” — powiedział nam polityk PO. To kiepskie wytłumaczenie. Jednak nieobecność takich polityków jak Rafał Trzaskowski, Aleksandra Dulkiewicz czy Hanna Zdanowska dziwi. Przecież to z samorządów KO chce czerpać energię, to oni są najbardziej pozytywnie kojarzącymi się twarzami opozycji”.
https://oko.press/schetyna-rzadzi-trupa-cyrkowcow-koalicja-obywatelska-szuka-pomyslu-na-siebie-i-polske/

— SZÓSTKA SCHETYNY TO DOBRA WIADOMOŚĆ DLA PIS – ŁUKASZ ROGOJSZ W GAZETA.PL: “Ogłoszona na Forum Programowym Koalicji Obywatelskiej „Szóstka Schetyny” w wielu miejscach jest sensowna i odpowiedzialna, a co więcej – przyszłościowa. Tylko czy w taki sposób można wygrać z Prawem i Sprawiedliwością, które dba o „tu i teraz” fizycznie dając Polakom do ręki pieniądze?

— 24 GODZINY W POLITYCE TO DUŻO – DALEJ ROGOJSZ: “24 godziny w polityce to, jak się okazuje, cała wieczność. Jeszcze w piątkowy poranek Grzegorz Schetyna zapowiadał, że dla takich tematów jak aborcja i związki partnerskie nie będzie w kampanii Koalicji Obywatelskiej miejsca. W poranek sobotni legalizacja związków partnerskich znalazła się w „Szóstce Schetyny”, czyli bazie programowej KO na wybory parlamentarne. Na wspomnianą już „Szóstkę” składają się następujące obszary tematyczne: wolność i demokracja, zarobki Polaków, służba zdrowia, sytuacja osób starszych, oświata, środowisko”.

— MIÓD NA SERCE PIS – DALEJ GAZETA: “Z drugiej, to miód na serce polityków PiS-u, którzy walczą o głosy Polaków dając im realnie odczuwalne korzyści w krótkiej perspektywie czasowej. O wyzwaniach średnio- i długoterminowych zapominając albo celowo ich nie podejmując. Jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało, PiS przyjęło efektywniejszy sposób zyskiwania poparcia, bo trafia on do szerszych mas wyborców. Poza tym, buduje cenne dla wielu Polaków poczucie, że państwo coś dało, że się o nich troszczy, że nie są pozostawieni sami sobie”.

— CZY TO WYSTARCZY? MOŻNA MIEĆ ZASADNICZE WĄTPLIWOŚCI – KONKLUZJA W GAZETA.PL: “Opowiadając o spotkaniach z wyborcami, Schetyna podkreślił, że płynie z nich istotna lekcja: nie wystarczy być jedynie antyPiS-em. Dojście do tego zajęło opozycji raptem cztery lata, ale – jak mówią – lepiej późno niż wcale. Tyle że patrząc na zaprezentowany przez Koalicję Obywatelską program, rodzi się pytanie: czy to wystarczy. Można mieć zasadne wątpliwości”.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24990315,szostka-schetyny-to-dla-pis-dobra-wiadomosc-opozycja-postawila.html

— FRAGMENT TEKSTU WOJCIECHA CZUCHNOWSKIEGO O AFERZE TAŚMOWEJ W GW: “A CBŚ? Rola policyjnej elity jest bardziej tajemnicza. Gdy ABW zatrzymała Łukasza N. – kelnera, któremu Falenta zlecał nagrywanie – odmówił on współpracy. „Otworzył się” dopiero przed policjantami z CBŚ. Chronili go w śledztwie i jeszcze w czasie procesu. Skąd takie zaufanie Łukasza N. do policji? Wiele wskazuje na to, że dużo wcześniej współpracował z CBŚ i przed historią z Falentą „obsługiwał” podsłuchy w (nieistniejącej dziś) restauracji Lemongrass, gdzie wcześniej pracował, a którą chętnie odwiedzali politycy, biznesmeni i przestępcy”.
http://wyborcza.pl/7,75398,24989155,kto-bardziej-skorzystal-na-tasmach-falenty-rosjanie-czy-pis.html

— CZUCHNOWSKI O TYM, ŻE NIKT NIE ZBADAŁ OKOLICZNOŚCI ŚMIERCI KULCZYKA: “Kulczyk poinformował o tych planach polski rząd i ABW, którą poprosił o rodzaj „ochrony kontrwywiadowczej” przedsięwzięcia. Wyznaczony przez niego pracownik regularnie przekazywał Agencji informacje o postępie rozmów. W zamian Kulczyk miał nadzieję, że służby zapobiegną rosyjskim prowokacjom, których się obawiał. Śmierć Jana Kulczyka pogrzebała cały projekt. Nigdy nie zakwestionowano jej naturalnych powodów, nie znaleziono przesłanek, że ktoś się do niej przyczynił. Ale też nikt ich nie szukał. Z moich źródeł wynika, że ABW po prostu przyjęła do wiadomości opinię wiedeńskich lekarzy”.

— ŚMIERĆ KULCZYKA DOPEŁNIA UKŁADANKĘ – DALEJ CZUCHNOWSKI: “Jest jeszcze jedna sprawa. 29 lipca 2015 r. zmarł w Wiedniu Jan Kulczyk, najbogatszy Polak i potentat m.in. na rynku energii. Tej postaci nie da się wpasować w żadną część matrioszki, ale jego śmierć – w wyniku powikłań po standardowym zabiegu medycznym – dopełnia całą układankę. W tym czasie sympatyzujące z PiS media zaczynały publikować kolejną serię podsłuchów”.
http://wyborcza.pl/7,75398,24989155,kto-bardziej-skorzystal-na-tasmach-falenty-rosjanie-czy-pis.html

— PROF. MARCIN KRÓL PISZE W GW, ŻE BRAK ZAANGAŻOWANIA TO SZKODNICTWO: “W historii nie ma determinizmu, bo gdyby był, to idea ludzkiej wolności nie miałaby sensu. Wtedy nic by od nas nie zależało, a przecież teraz zależy od nas wszystko. Trzeba z całą mocą potępić tych, którzy głoszą tezy, że nic nie jest jednoznaczne, że jest wiele odcieni szarości, że mogłoby być gorzej. To znowu poglądy słuszne w zwyczajnych czasach, ale nie teraz, teraz to są zwyczajni szkodnicy, wrogowie zmiany panicznie obawiający się tego, że Koalicja Nadziei pozbawi ich okazji do marudnego tonu. Nie ma już „z jednej strony i z drugiej strony” ani „do pewnego stopnia”. Jest tylko wybór między nadzieją a diabelską beznadziejnością”.
http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24988794,marcin-krol-symetryzm-jest-dobry-na-dobre-czasy-dzis.html

— WICEMINISTER ZDROWIA JANUSZ CIESZYŃSKI O RZĄDZIE MORAWIECKIEGO SPRAWNIEJSZYM NIŻ KORPORACJA: “Rada Ministrów prowadzona przez premiera Morawieckiego wydaje mi się sprawniejsza od korporacji, w których byłem”.
https://www.rp.pl/Plus-Minus/307119914-Janusz-Cieszynski-Polacy-ufaja-swoim-lekarzom.html

— OSTATNIE KANAPKI W III RP – KRZYSZTOF ŁAPIŃSKI PRZYTACZA ANEGDOTĘ Z UDZIAŁEM MICHAŁA KAMIŃSKIEGO w rozmowie z Elizą Olczyk w RZ: “Okaże się na jesieni, czy będzie startował. A pamiętam, jak w 2005 roku, na kilkanaście minut przed ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich, kiedy już znaliśmy wyniki exit poll i wiedzieliśmy, że wybory wygrał śp. Lech Kaczyński, Michał Kamiński, zachęcając do skorzystania z cateringu, który zamówił sztab, wołał uszczęśliwiony, że jest jeszcze kilkanaście minut, żeby zjeść ostatnie kanapki w III RP”.
http://archiwum.rp.pl/artykul/1407449-Samo-haslo-to-za-malo.html

— JACEK GĄDEK O UPORZE BORUSEWICZA, KTÓRY NIE CHCE BYĆ LIDEREM SEJMOWEJ LISTY NA POMORZU: “Od roku młotkują go, aby był „lokomotywą” do Sejmu i zwolnił miejsce do Senatu. A on się rękami i nogami zapiera, że dalej chce być senatorem. Jeśli nie da się przekonać i się uprze, to będzie miał zagwarantowany start do Senatu – mówi nam jeden z polityków Platformy. Dla opozycji w zbliżających się wyborach realistycznym celem jest nie tyle przejęcie władzy, ale pozbawienie Prawa i Sprawiedliwości samodzielnej większości w Sejmie, zatem każdy głos na – ale oddany na kandydatów opozycji na posłów – jest dla nich ważny. „Borsuk” mandat ma pewny i to bez względu na to, czy wystartuje do Senatu czy Sejmu. Jednak kandydując na senatora głosy zdobywa dla siebie, a kandydując na posła zdobywa je także dla partii”.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24987111,zamieszanie-w-po-ws-lidera-w-jej-mateczniku-w-partii-dziwia.html

— 14 lipca 2006 – zaprzysiężono rząd Jarosława Kaczyńskiego.

— URODZINY: Jarosław Marek Rymkiewicz, Sylwester Latkowski, Tomasz Marciniuk. NIEDZIELA: Michał Zaleski, Michał Andrzej Olszewski, Krystyna Klosin.