— CORAZ BLIŻEJ DO BAZ US ARMY W POLSCE – JĘDRZEJ BIELECKI NA JEDYNCE RZ: “To jeszcze nie jest decyzja o rozmieszczeniu na stałe wojsk USA nad Wisłą, ale wspólny list ambasadorów to znaczący krok w tym kierunku”.
https://www.rp.pl/Polityka/311129962-Coraz-blizej-do-baz-US-Army-w-Polsce.html

— TUSK DEMONSTRUJE SOLIDARNOŚĆ Z SZEFEM PO – DOMINIKA WIELOWIEYSKA W GW: “Wniosek może być tylko jeden: Tusk demonstruje solidarność z szefem Platformy Obywatelskiej oraz oferuje pomoc w jednoczeniu opozycji. Słowa o jeźdźcu na białym koniu sugerują, że Tusk nie chce odbierać przywództwa Schetynie, nie wierzy też, że pojawi się polski Macron, który porwie tłumy, i nie widzi w tej roli Roberta Biedronia, który właśnie buduje własną formację”.

— WIELOWIEYSKA O TYM, ŻE NAMASZCZENIE KOSINIAKA BYŁOBY POWTÓRKĄ ZE STRATEGII PIS, BO SCHETYNA JEST NIEPOPULARNY: “W mediach pojawiła się nieoficjalna informacja, że szef Rady Europejskiej prowadził rozmowy z polskimi politykami opozycyjnymi i kusił PSL wizją wspólnej koalicji, oferując liderowi ludowców Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi rolę koalicyjnego kandydata na premiera. Tusk to zdementował. Niemniej koncepcja z Kosiniakiem-Kamyszem – o ile ktoś na nią wpadł – jest ewidentną powtórką ze strategii Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS – podobnie jak przewodniczący PO Grzegorz Schetyna – plasuje się w ogonie rankingu popularnych polityków. Dlatego Kaczyński wystawił na pierwszy plan lubianych przez wyborców Andrzeja Dudę i Beatę Szydło. Z polityków opozycji taką rolę mógłby grać właśnie Kosiniak-Kamysz”.

— WIELOWIEYSKA O POKUSIE POŁĄCZENIA WYBORÓW PARLAMENTARNYCH Z EUROPEJSKIMI: “Bielan zwraca na to uwagę i sugeruje, że w obozie rządzącym trwa burza mózgów, jak temu wyzwaniu podołać. Sądzę, że jednym z rozwiązań może być przyspieszenie wyborów parlamentarnych i urządzenie ich razem z wyborami europejskimi na wiosnę. Wtedy wyborcy PiS, także na wsi, pójdą masowo głosować, a partia Kaczyńskiego zapewni sobie dobrą pozycję także w Parlamencie Europejskim. Prezes PiS może liczyć na to, że do wiosny opozycja jeszcze się ze sobą nie poukłada, a Robert Biedroń nie zdąży zbudować niczego trwałego”.
http://wyborcza.pl/7,75968,24158290,kaczynski-nie-bedzie-sie-bezczynnie-przygladal-ofensywie-tuska.html

— BIELAN O KNF:Jeśli fakty są takie, jak przedstawia gazeta, to będą oznaczały konieczność wyciągania konsekwencji – 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2018/11/13

— JEDYNKOWY TEKST GW: 40 MLN I NIE BĘDZIE KŁOPOTÓW – Wojciech Czucnowski i Agnieszka Kublik: “Ni stąd, ni zowąd pyta bankiera, „czy nie widzi jakiejś potrzeby zwiększenia swoich zasobów, jeżeli chodzi o prawników”: – Wie pan, mogę panu kogoś polecić. Wydaje mi się, że to byłoby z korzyścią i dla urzędu, i dla całej instytucji. Chrzanowski sugeruje, jakie ten prawnik powinien dostawać wynagrodzenie: – No nie wiem, jaki ma pan system wynagrodzenia w banku, ale wydaje mi się, że jeżeli by pan to powiązał z wynikiem banku, tak? No to by też w jakiś sposób gwarantowało, że ten prawnik będzie bardziej zaangażowany. W tym horyzoncie najbliższych kilku lat no to byłoby, tak jak pan uważa, tak? Może rozwiązanie, na którym bank mógłby, że tak powiem, się oprzeć, wsparłaby ta osoba państwa w tym procesie restrukturyzacji”.

— WĄTEK ROZMOWY Z GLAPIŃSKIM: “Rozmowa zmierza do końca. Panowie umawiają się, że po przerwie przejdą na drugą stronę ulicy, gdzie mieści się Narodowy Bank Polski. Mają tam spotkanie z Adamem Glapińskim, prezesem NBP. Chrzanowski pokpiwa z urzędniczki, która kieruje gabinetem Glapińskiego: – Gdzieś tam we Wrocławiu ona reklamowała rajstopy, a teraz jest zastępcą dyrektora gabinetu”.

— WĄTEK O TYM JAK SZEF KNF MÓWI O SWOJEJ TRUDNEJ RELACJI Z PREMIEREM: “Chrzanowski mówi, że Sokala „nie ceni za inteligencję”. I dodaje: – Widzę, że jest to próba zrobienia czegoś moimi rękami. Przedstawia swoją trudną sytuację: – Wie pan, ja jestem obiektem ataków, i wie pan, że moja relacja z premierem ostatnio, że tak powiem, nie jest najlepsza. W długim, dość mętnym wywodzie wyjaśnia, że w części rządu zarządzającej finansami „są dwa obozy”. On, Chrzanowski, jest w „obozie skupionym wokół NBP”. „Obóz drugi” to resort finansów, który chce ograniczyć kompetencje KNF”.
http://wyborcza.pl/7,75398,24161195,spokoj-za-40-milionow-bankier-leszek-czarnecki-oskarza-komisje.html

— NACZELNY RZ KOMPLEMENTUJE TUSKA: “Tusk nie skompromitował się w Brukseli. Nabrał siły, pewności i politycznego znaczenia. Jest rozpoznawalny, wpływowy i przez sam fakt, że o dowolnej porze dnia i nocy może zadzwonić do każdego polityka na świecie, nie ma dziś po stronie opozycyjnej konkurenta. Jest na dodatek niekwestionowanym autorytetem w kręgach antypisowskich i w świetnej formie, co potwierdza w kolejnych swoich wystąpieniach. Jest więc kogo się bać. Czy jednak zdecyduje się na powrót do czynnej polityki w kraju?”
https://www.rp.pl/Komentarze/181119894-Tusk-wraca-do-polskiej-polityki.html

— MORZE FLAG ZALAŁO POLSKĘ – tytuł w Fakcie.

— POLITYCY, WCIĄŻ NIE DOROŚLIŚCIE DO JEDNOŚCI – tytuł w Fakcie.

— ABW WYPRZEDZIŁA EKSTREMISTÓW – tytuł w RZ.

— EGZAMIN ZE STULECIA ZDANY – MICHAŁ SZUŁDRZYŃSKI W RZ: “Przytłaczająca większość spośród ćwierci miliona osób, które przeszły ulicami stolicy w marszu z okazji Święta Niepodległości, to byli ludzie, którzy chcieli w radosny sposób zamanifestować przywiązanie do ojczyzny, do biało-czerwonej flagi. I zarówno tym wszystkim, którzy w pokojowy sposób manifestowali, jak i tym, którzy zapewnili im bezpieczeństwo, należą się – u progu nowego stulecia polskiej niepodległości – podziękowania i gratulacje”.

— NIEBEZPIECZEŃSTWO ZAKŁÓCENIA BYŁO REALNE, SŁUŻBOM NALEŻĄ SIĘ SŁOWA UZNANIA, ŻE NIE POZWOLIŁY NA TO, ŻE ŚWIĘTO ZAMIENIŁO SIĘ W NEONAZISTOWSKIE DZIADY – DALEJ SZUŁDRZYŃSKI: “Nie niesiono transparentów głoszących zakazaną prawem ideologię. Służby zatrzymały ok. 100 neonazistów, którzy mogliby zakłócić obchody 11 listopada, a Straż Graniczna nie dopuściła, by do kraju wjechali osobnicy z listy 400 osób wytypowanych przez służby jako stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa 11 listopada. Niebezpieczeństwo zakłócenia obchodów przez środowiska neonazistowskie było więc całkiem realne i służbom państwowym należą się wyrazy uznania za to, że nie pozwoliły, by wspólne święto zmieniło się w neonazistowskie dziady”.

— ŚWIĘTOWANIE Z KIBICOWSKIM ENTOURAGE JEST DLA WIELU RODAKÓW POWAŻNYM PROBLEMEM – KONKLUZJA SZUŁDRZYŃSKIEGO W RZ: “Jakby co, przypominam rządzącym, że Święto Niepodległości wypada w przyszłym roku 11 listopada, więc zostało dokładnie 12 miesięcy na to, by zaproponować Polakom wspólne świętowanie pozbawione kibicowskiego entourage’u i towarzystwa ONR, które jest dla wielu rodaków poważnym problemem”.
https://www.rp.pl/Komentarze/311129968-Szuldrzynski-Egzamin–ze-stulecia-zdany.html&template=restricted

— ŁUKASZ PAWŁOWSKI Z KULTURY LIBERALNEJ PYTA O ONR: “Politycy PiS-u powtarzają, że faszystów i ONR-owców było na marszu 11 listopada raptem kilka procent. Dlaczego zatem ta niewielka grupa była współorganizatorem kulminacyjnego punktu obchodów najważniejszej od lat rocznicy?”
https://kulturaliberalna.pl/2018/11/13/pawlowski-marsz-niepodleglosci-pis-narodowcy/

— TOMASZ SAWCZUK W KL PISZE, ŻE PIS WYKIWAŁ NARODOWCÓW: “Policja podaje, że w marszu wzięło udział 250 tysięcy osób. Partia Jarosława Kaczyńskiego podstępem stanęła więc nie tylko na czele największego wydarzenia, jakie odbyło się w Polsce 11 listopada, ale na czele wydarzenia tak dużego, jakiego w innych okolicznościach nie potrafiłaby zorganizować. Oczywiście, odbyło się to w atmosferze organizacyjnego chaosu, politycznych przepychanek z narodowcami i braku jakiejkolwiek komunikacji z opozycją. Ale to nic nowego i mało kto zwróci na to uwagę. Przejmując marsz, PiS zyskało okazję, by spotkać się z częścią swoich wyborców”.
https://kulturaliberalna.pl/2018/11/12/sawczuk-marsz-niepodleglosci-pis-komentarz/

— ŁUKASZ PAWŁOWSKI O PROBLEMIE PIS: ZGUBI RADYKALNYCH WYBORCÓW, A CENTROWYCH NIE PRZEKONA – pisze w Kulturze Liberalnej: “Im dłużej Prawo i Sprawiedliwość rządzi, tym bardziej musi się dostosowywać do zmieniających się nastrojów, lęków i nadziei społecznych. Donald Tusk potrafił przejść drogę od zwolennika podatku liniowego na poziomie 15 procent do – jak mówił w „Polityce” – „trochę socjaldemokraty”. PiS także zmieniało się na przestrzeni lat – choćby w polityce gospodarczej – ale możliwości adaptacyjne tej partii są znacznie mniejsze niż zapewniającego „ciepłą wodę w kranie” Tuska. Przejście w krótkim czasie od partii walczącej z Unią Europejską, konserwatywnej, tropiącej układy i „postkomunistów” oraz podgrzewającej teorie spiskowe wokół katastrofy smoleńskiej – do centrowej partii uśmiechniętych patriotów otwartych na UE może skończyć się podwójną klęską. PiS zgubi radykalnych wyborców, a centrowych nie przekona. Albo, jak to kiedyś zgrabnie ujął prezes Kaczyński: cnotę straci, a rubelka nie zarobi”.
https://kulturaliberalna.pl/2018/11/13/pawlowski-pis-strategia-wybory-morawiecki-kaczynski/

— TOMASZ SAWCZUK PISZE, ŻE NIE MAM MOWY O KOŃCU PIS, MIMO, ŻE MOŻE SIĘ WYDAWAĆ SŁABSZE NIŻ DOTĄD: “Nie ma obecnie mowy o „końcu PiS-u”. W tej chwili skończył się jedynie tryumfalistyczny i niezakłócony pochód partii po władzę i splendor, który musiał się skończyć, ponieważ od początku opierał się na nierealistycznych oczekiwaniach. PiS dryfuje i nie ma jak na razie wyraźnego pomysłu na to, jak dostosować się do nowych okoliczności, dlatego może się wydawać słabsze niż dotąd. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego w dalszym ciągu jest jednak najsilniejszym graczem na scenie politycznej, ma wiele narzędzi działania i pozostaje głównym kandydatem do zwycięstwa w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych”.
https://kulturaliberalna.pl/2018/11/13/tomasz-sawczuk-pis-3-lata-kryzys/

— MARCIN FIJOŁEK O CAŁKIEM UDANYM 11.11 I DEZORIENTACJI NARODOWCÓW: “Jeżeli bowiem wspomniane lusterka i incydent ze spaloną flagą UE były w zasadzie jedynymi nieprzyjemnościami w tak dużym zgromadzeniu, jakie przeszło ulicami Warszawy 11 listopada, to trzeba powiedzieć sobie jasno: ten zabieg aktualnie rządzących, wyglądający jeszcze kilka dni temu na mocno prowizoryczny, powiódł się. Rozkręcono i tak przecież dużą frekwencję marszu, ucywilizowano jego przebieg, zagospodarowano społeczne emocje i postawy tych, którzy 11 listopada chcieli się policzyć, zobaczyć, przeżyć taki wielki marsz. Nie dziwi zatem, że po stronie narodowców jest pewna dezorientacja i zapowiedzi, że trzeba będzie „walczyć z rządem o Marsz Niepodległości”.
https://wpolityce.pl/m/polityka/420709-calkiem-udany-1111-kilka-egzaminow-zostalo-zdanych

— TO BYŁ NOKAUT, ŹLI LUDZIE PRZEGRALI DO ZERA – MICHAŁ KARNOWSKI: “Przygotowano to klasycznie dla tej gromadki: Tusk podszczuwa (bolszewizm), Gronkiewicz-Waltz prowokuje zadymy (próba blokady Marszu Niepodległości), a Schetyna szykuje własne obchody. Nic z tego nie wypaliło. „Bolszewizm” Tuska pokazał, że traci on słuch społeczny, to naprawdę nie był wist budujący jego pozycję. Zablokować marszu, dzięki sprawnej kontrakcji prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego nie udało się. Obchody platformerskie wypadły na tle oryginalnych tak blado, że chyba organizatorzy żałują, że tej ścieżki próbowali”.
https://wpolityce.pl/m/spoleczenstwo/420687-kochani-trzeba-to-powiedziec-glosno-to-byl-nokaut

— SUTOWSKI: NARODOWCY ODGRYŹLI RĘKĘ, KTÓRĄ DUDA ICH GŁASKAŁ PO GŁOWIE: “11 listopada narodowcy byli Sprite, a rząd był pragnienie. Wygrali narodowcy. Przeprowadzili 11 listopada swój marsz jak co roku, tylko większy. Sąd potwierdził, że maszerować mają prawo. Morze polskich flag, szczerbców i falang jednak trochę mniej, skala ekscesów w normie, bluzgów i nienawiści mniej więcej tyle, ile można się było spodziewać. Ale co najważniejsze – po raz pierwszy narodowcy sprowadzili rząd do roli petenta organizatorów imprezy, prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz do nieskutecznej popsujzabawy, a lewicę tego dnia – przykre to jak jasna cholera – do nieistotnego marginesu”.
http://krytykapolityczna.pl/kraj/sutowski-marsz-niepodleglosci-komentarz/

— NAWET JEŚLI PIS NIE OGLĄDAŁ SIĘ ZA SIEBIE TO NIE MOŻE UDAWAĆ, ŻE NIC NIE WIDZIAŁ – ANDRZEJ STANKIEWICZ: “Niczego nie zmieni to, że w pewnym momencie służby bezpieczeństwa stworzyły kilkusetmetrowy bufor między marszem PiS, a pochodem narodowców. Nawet jeśli prezes, premier i prezydent nie oglądali się za siebie, to nie mogą udawać, że nic nie widzieli”.

— NARODOWCY ZŁAPALI PIS W PUŁAPKĘ – DALEJ STANKIEWICZ: “Wszystko to pokazuje, że marginalne, acz głośne środowisko narodowe złapało PiS w pułapkę. Perypetie z zakazem Marszu Niepodległości doprowadziły do tego, że liderzy PiS postanowili usiąść do negocjacji z narodowcami w sprawie wspólnego pochodu. Pod presją czasu poszli — jak widać — na daleko idące ustępstwa. Inaczej marszu w ogóle mogłoby nie być, co groziło rozruchami narodowców, co byłoby katastrofą wizerunkową dla PiS”.
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/marsz-zielonych-ludzikow-komentarz/ds71k16

— PAŃSTWO POD PRAWĄ ŚCIANĄ – A KONTO PAŃSTWA IDZIE WSZYSTKO, CO WIDZIELIŚMY – JAKUB MAJMUREK: “Nic nie zmienia tu fakt, że przedstawiciele rządu i prezydenta odgrodzili się od skrajnie prawicowej części tzw. Marszu Niepodległości kilometrowym kordonem. Nikt się nie nabierze na trik z dwoma marszami. Prezydent i rząd porozumieli się z narodowcami i uczynili z nich współgospodarzy państwowych uroczystości – na konto państwa i rządzącej nim pisowskiej elity idzie więc teraz wszystko to, co na marszu widzieliśmy”.
https://www.newsweek.pl/opinie/marsz-w-warszawie-panstwo-pod-prawa-sciana/c88pnt6

— IDEOWA PUSTKA ZA ZASŁONĄ SZTANDARÓW – KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA w GW: “Święto Niepodległości pokazało jednak coś więcej. To dla władzy powinna być okazja do zarysowania planu na przyszłość. Przeszłość i teraźniejszość są ważne, ale przyszłość jest najważniejsza. Te obchody zostały w tym sensie całkowicie zmarnowane, bo pokazały, że władza skoncentrowała się na pustych gestach – odsłanianiu pomników, marszach, na biciu rekordów w śpiewaniu hymnu. Co z tego wynika dla przyszłości? Absolutnie nic. (…) Bo to właśnie święto powinno być okazją do przedstawienia politycznej wizji przez rządzących naszym krajem. A święto niepodległości było obrazem pustki, którą miały przykryć biało-czerwone flagi w dużej liczbie”.
http://wyborcza.pl/7,75968,24160589,obchody-rocznicowe-pokazaly-ideowa-pustke-za-zaslona-sztandarow.html

— PIS STRACIŁ CENTRUM, DLATEGO POWALCZY O SKRAJNY ELEKTORAT – KRZYSZTOF PACEWICZ W GW: “Wzgardzone przez centrum i klasę średnią PiS będzie dążyć do maksymalnej polaryzacji politycznej, licząc na to, że uda mu się powiększyć stan posiadania o kilka procent elektoratu radykalnej prawicy. Właśnie tych dodatkowych kilku procent potrzebuje, by za rok co najmniej powtórzyć swój wynik z ostatnich wyborów parlamentarnych. A jeśli głosy lewicowych wyborców po raz kolejny podzielą się między kilka komitetów i zmarnują, to wystarczy, by Kaczyński utrzymał władzę”.
http://wyborcza.pl/7,75398,24159107,pis-stracil-centrum-powalczy-wiec-o-elektorat-nacjonalistow.html

— URODZINY: Adam Szejnfeld (kończy 60 lat), Daniel Adamski, Rafał Brzoska, Stanisław Wziątek, Andrzej Bratkowski.