— LIVEBLOG 300POLITYKI:
Posłanka PO: Nie może być tak, że mamy taką wiedzę, że nasze dzieci powinny iść jako siedmiolatki do szkół
Rząd wysłucha informacji na temat skutków suszy
Palikot na Twitterze: Kolejny dowód na kradzież PiS. „Damy Radę” było hasłem Ruchu Palikota
Kosiniak o pomyśle PiS ws. samorządów: Kosmiczne pomysły wymierzone w demokrację
Kierwiński: PAD zdecydował, że chce być prezydentem tylko jednej części sceny politycznej
Kidawa krytykuje decyzje PBK i PAD i mówi: Zamiast się zatrzymać, brniemy w ślepy zaułek
Kidawa o sprawie wyjazdów Dudy: Doniesienia bulwersują, czekamy na wyjaśnienia
IBRiS dla SE: Szydło lepszym premierem niż Kopacz, Schetyna trzeci w rankingu, ludzie nie chcą Kaczyńskiego
Karczewski: Borusewicz przed mediami uprawia gierki polityczne. Posuwa się za daleko
https://300polityka.pl/live/2015/08/25/

— DUDA JAK FUNKCJONARIUSZ PARTYJNY PIS, BORUSEWICZ JAK FUNKCJONARIUSZ PO – pisze w GW Ewa Siedlecka: “Prezydent Andrzej Duda zachował się jak funkcjonariusz partyjny, kierując wniosek o referendum w sprawie PiS-owskich pytań i pomijając pytania innych ugrupowań. Teraz jak funkcjonariusz partyjny zachowuje się marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Organizuje spektakl z żądaniem wyjaśnień od prezydenta, co ma przekonać publiczność, że pytania są jakieś podejrzane, a prezydent nienależycie napisał wniosek”.

— PYTANIA DUDY CHOCIAŻ NIE BUDZĄ WĄTPLIWOŚCI KONSTYTUCJONALISTÓW – pisze dalej Siedlecka: “Pytania nie są gorsze niż te zadane przez prezydenta Komorowskiego. Przynajmniej nie budzą takich wątpliwości konstytucjonalistów jak pytanie o JOW-y (trzy z pięciu zamówionych przez Senat opinii mówiło, że jest niekonstytucyjne). Prezydent Komorowski też nie przedstawił skutków finansowych realizacji woli wyborców, a marszałek jakoś nie żądał od niego uzupełnienia uzasadnienia. Pytanie o „utrzymanie dotychczasowego sposobu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego »Lasy Państwowe «” jest tak samo niejasne, jak pytanie o „utrzymanie dotychczasowego sposobu finansowania partii z budżetu państwa”. A pytanie o JOW-y tak samo nieprecyzyjne jak to o wiek emerytalny”.

— JEDYNKI: Chiński czarny poniedziałek (GW), Tsunami idzie z Chin (RZ), Ranny smok utopił giełdy w czerwieni (PB).

— SZYDŁO WYGRYZŁA KACZYŃSKIEGO – tytuł na jedynce SE o wynikach sondażu, kto byłby lepszym premierem:
Beata Szydło – 32,5%
Ewa Kopacz – 26,3%
Grzegorz Schetyna – 4,5%
Paweł Kukiz – 4,2%
Janusz Piechociński – 2,5%
Jarosław Kaczyński – 1,9%
Leszek Miller – 0,6%

— BEZ KACZYŃSKIEGO NIE BYŁOBY SZYDŁO – tytuł rozmowy SE z Joachimem Brudzińskim: “Nie kto inny jak Jarosław Kaczyński podjął decyzję o rekomendacji dla Beaty Szydło. Po raz kolejny wychodzi na to, że prezes PiS ma niesamowity zmysł polityczny, bo odczytał oczekiwania Polaków, zanim zostało to zważone i zmierzone”.

— DALEJ BRUDZIŃSKI: “To nie kto inny rekomendował najpierw Andrzeja Dudę, a teraz Beatę Szydło. To on doprowadził do zjednoczenia prawicy. Odwrócę sytuację – czy w ogóle wyobraża pan sobie Beatę Szydło w polityce bez Jarosława Kaczyńskiego? Oczywiście nie”.

— KOT DO JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO na rysunku Wasiukiewicza w SE: Schowaj się bardziej. Już mamy 40%…

— SOLIDARNOŚĆ PRZEŁKNĘŁA POMYSŁ ANDRZEJA DUDY – piszą w GW Leszek Kostrzewski i Piotr Mączyński: “Związkowcy w ślad za prezydentem Dudą sami wycofują się ze swoich radykalnych pomysłów. Nadal chcą obniżenia wieku emerytalnego, ale nie do tego sprzed reformy. Bo jak słyszymy od Marka Lewandowskiego, rzecznika NSZZ „Solidarność”, może to być uznane za niezgodne z konstytucją. Oczywiście dobrze, że „Solidarność” zrozumiała, iż nie ma powrotu do dawnego wieku emerytalnego. Bo jako społeczeństwo się starzejemy, bo kasa ZUS świeci pustkami, bo oznacza to wreszcie nędzne (z braku składek) emerytury”.

— PREZES OSTRZEGAŁ PRZED MARCINEM D. – tytuł w Fakcie.

— GW O BIZNESIE DUBIENIECKIEGO: “Spółki związane z Marcinem D., zięciem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, deklarowały zatrudnienie 248 niewidomych. Według prokuratury była to fikcja”.

— ZIĘĆ PREZYDENTA KIEROWAŁ GRUPĄ PRZESTĘPCZĄ? – tytuł w SE.

— JOANNA MUCHA O ZMIANIE POKOLENIOWEJ W POLITYCE mówi w rozmowie z SE: “Polska polityka za często nastawiona jest na odsuwanie, a za rzadko na docenianie za osiągnięcia i doświadczenie. Chciałabym, żeby polskie życie publiczne opierało się na osobach doświadczonych. Tylko odpowiednia proporcja osób młodych i doświadczonych daje pewność, że kraj jest dobrze rządzony. Takie „stawianie na młodych” nie jest dobre”.

— DUDA POWINIEN WZIĄĆ PRZYKŁAD Z GAUCKA – pisze w GW Bartosz T. Wieliński: “Andrzej Duda za kilka dni spotka się w Berlinie ze swoim niemieckim odpowiednikiem Joachimem Gauckiem, który według zapisów niemieckiej konstytucji powinien jedynie być strażnikiem żyrandola. Gauckowi bez problemów udało się wyjść poza tę rolę i stać się ojcem narodu. Może podzieli się z polskim gościem swoimi doświadczeniami. Na przykład, że rolę, jaką odgrywa prezydent, określa to, na ile potrafił się odciąć od powiązań z partiami (przydałaby się prezydentowi Dudzie taka lekcja po poparciu, jakiego udzielił dla PiS-owskiego referendum). Siła Gaucka wynika też z jego charyzmy i łatwości w docieraniu do obywateli. Używa tej siły nie po to, by zdobyć ich poklask, ale by rozmawiać z nimi o niepopularnych sprawach. A gdy trzeba – by zwracać im uwagę. Do tego nie trzeba pisać nowej konstytucji”.

— KATARZYNA KOLENDA-ZALESKA W GW: “Każda ze stron wie, że referendum nie ma szans. W Senacie większość ma Platforma, nie dopuści więc, by kampania odbywała się pod dyktando pytań z PiS-owskiego referendum. Prezydent przecież też doskonale o tym wie, więc tym bardziej ochoczo korzysta ze swoich uprawnień, by zepchnąć Platformę do narożnika. No to sobie politycy pograli. Nic kompletnie z tej gry nie wynika, jeśli nie liczyć korzyści dla konkretnej partii. To już nie jest demokracja, ale szachokracja. Choć brak w niej zachowania szlachetnych reguł fair play. Sprowadza się do brutalnego szachowania przeciwnika. A do wyborów jeszcze dwa miesiące. Aż strach pomyśleć, jak nowa forma uprawiania polityki się rozwinie”.

— NIEZŁE NASTROJE W KOALICJI ZJEDNOCZONEJ LEWICY – pisze w RZ Marcin Pieńkowski: “Według ostatniego sondażu IBRiS dla “Rzeczpospolitej” zanotowała ona 8-proc. poparcie. A to oznacza, że Zjednoczona Lewica znalazłaby się w Sejmie (próg wyborczy dla koalicji to właśnie 8 proc.). 12 września koalicjanci organizują dużą konwencję programową, na której planowane są wystąpienia liderów oraz pro- wadzone m.in. przez dzienni- karzy panele dyskusyjne. – To będzie wydarzenie w zupełnie innej skali niż chociażby inauguracja kampanii prezydenckiej Magdy Ogórek – zapowiada nam jeden z polityków SLD. – Chcemy tam pokazać swoją moc – dodaje. Przed konwencją koalicja ma zaprezentować jeszcze swoje logo i rozpocząć akcję billboardową. Szyki SLD i jego partnerów mogą jednak pokrzyżować konkurencyjne środowiska lewicowe. O pełnej jedności tego środowiska nie ma mowy”.

— BIAŁO-CZERWONI PÓJDĄ DO WYBORÓW OSOBNO – pisze dalej Pieńkowski: “Jedności nie ma jednak także w porozumieniu mniejszych partnerów. Choć jego liderzy przekonują, że w sojuszu udział biorą m.in. Biało-Czerwoni Andrzeja Rozenka i Grzegorza Napieralskiego (byłego szefa SLD), to ci na razie zaprzeczają. – Rzeczywiście, byliśmy na rozmowach, ale bardziej się przyglądamy – mówi nam Napieralski.- Raczej w to porozumienie nie wejdziemy, nieźle idzie nam zbieranie podpisów pod naszymi listami – przekonuje nas inny z liderów tej formacji.Na razie na lewicy trwa więc zimna wojna. By nie dopuszczać do zwarcia i utwierdzenia wrażenia o podziałach, politycy koalicji pod przywództwem Sojuszu Lewicy Demokratycznej mieli dostać zakaz występów medialnych z przedstawicielami innych lewicowych formacji”.

— EWENTUALNY START RENATY BEGER Z LIST LEWICY NA JEDYNCE GŁOSU WIELKOPOLSKIEGO: http://jedynki.press.pl/2015-08-25/glosw.jpg

— ZWIĘKSZENIE KWOTY WOLNEJ MOŻE UDERZYĆ W II LINIĘ METRA – jak pisze Gazeta Stołeczna na jedynce: “840 mln zł – tyle może stracić Warszawa na propozycji PiS, które chce podwyższyć tzw. kwotę wolną od podatku. W ratuszu alarmują: to może zatrzymać przedłużenie II linii metra”.

— SZEFOWA MSW POMOGŁA ZIĘCIOWI PANI PREMIER – tytuł w Fakcie.

— LOKALNY SPADEK PODATKÓW – pisze w GW Piotr Skwirowski: “Od pewnego czasu te ceny nawet spadają. Mamy deflację. Jej skutek odczujemy teraz w podatkach. W 2016 r. maksymalne stawki podatków i opłat lokalnych spadną w porównaniu z tymi z tego roku. Nie będzie to jakiś wielki spadek, no ale zawsze to przyjemne, gdy zamiast rosnąć, podatki spadają. Będą niższe o 1,2 proc. To dlatego, że jak tłumaczy w uzasadnieniu do wydanego właśnie obwieszczenia z nowymi maksymalnymi stawkami minister finansów, stawki podatków i opłat lokalnych przeliczono zgodnie ze wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych w pierwszym półroczu 2015 r. w stosunku do pierwszego półrocza 2014 r., który wyniósł 98,8 (spadek cen o 1,2 proc.)”.

— URODZINY: Stefan Kawalec, Cezary Tomczyk, Marcin Gugulski, Andrzej Potocki, Szymon Ruman.