Sławomir Neumann w Polityce przy kawie TVP1 o zarzutach „Wprost”: „Tych pism było kilka, one zawsze były poprzedzone skargą tej kliniki na działania NFZ. To były pisma po skardze, które miały wyjaśnić działania NFZ. Albo przekonać oddziały, albo panią prezes, by działali zgodnie z prawem, procedurami i odpowiadali na pisma, które pisała ta klinika do nich, a oni pozostawali bez reakcji (…) Mówienie, że ja w jakikolwiek sposób chciałem nakłonić, czy pilnowałem interesów tej kliniki jest kompletną nieprawdą. Moje pismo do pani prezes dotyczyło tego, żeby rozpatrzyła odwołanie. Podczas spotkań w szerszym gronie rozmawialiśmy o tym co było w pismach. Jeżeli mamy ileś skarg, minister jest od tego aby NFZ przestrzegał prawa. Chodziło w tych pismach o to aby NFZ dochował procedur”.

Aleksander Smolar w Radiu ZET: Putin postawił na faceta, który był malutkim gangsterem i jest ponurym, skorumpowanym kretynem. Postawił na niego po raz drugi i po raz drugi przegrał. (…) To jest ogromna klęska dla Rosji Putina i dla Putina osobiście.

O projekcie Putina: Jedyny projekt jaki on posiada od początku dla swoich rządów, to jest unia euroazjatycka, czyli przynajmniej częściowa odbudowa imperium. Bez Ukrainy ten projekt nie ma żadnych perspektyw. On ma Białoruś, Kazachstan i teraz zmusił szantażem Armenię do Ukrainę do przyłączenia się Bez Ukrainy ten projekt nie istnieje.

O działaniach Polski: Zachowanie władz Polski w sprawie Ukrainy było ogromnym sukcesem. Sam fakt, że w imieniu Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych pojechali tam trzej ministrowie spraw zagranicznych i Radosław Sikorski odegrał tam czołową rolę. (…) Polska występowała na równi z Niemcami i Francją, reprezentując cały Zachód. To jest nowość w polityce polskiej i europejskiej.

O zarzutach PiS: To jest niepoważne. Po fakcie można snuć tego typu absurdalne hipotezy. To porozumienie było bardzo istotnym elementem, bo oznaczało dla „szczurów”, towarzystwa otaczającego Janukowycza, że już koniec, trzeba uciekać. To przyspieszyło proces rozkładu reżimu.

Tomasz Siemoniak w Sygnałach Dnia o działaniach NATO ws. Ukrainy: NATO uważnie przygląda się sytuacji na Ukrainie, o czym świadczy chociażby dzisiejsze i jutrzejsze posiedzenie ministrów obrony planowane od dawna, ale sprawy ukraińskie nie miały być tam głównym tematem, raczej, zresztą to też jest w agendzie, sprawy szczytu NATO, sprawy Afganistanu. Nie potwierdzam tutaj takich informacji, które mówią o jakimś podwyższaniu gotowości. NATO uważnie się przygląda, wielokrotnie wypowiadał się sekretarz generalny w sprawach ukraińskich, dzisiaj i jutro zajmą się tym ministrowie obrony Sojuszu, natomiast nie było tutaj powodu do jakichś innych działań poza uważną obserwacją tego, co się dzieje.

Jacek Kurski w TVN 24 o selfie z Kijowa: Mieliśmy do czynienia z przykładem niewyobrażalnego hejterstwa i zorganizowanej akcji. Moja „słitfocia” była niefortunna, ale królem „słitfociowego” obciachu może być każdy. (…) Tym, którzy z dobrej woli mnie krytykowali, a nie hejtowali, składam wyrazy ubolewania i sympatii.

Andrzej Duda w Politycznym Graffiti Polsat News: Pan Radosław Sikorski pojechał do Kijowa. Rzeczywiście, z jednej strony efektem tego zawartego porozumienia było to, że wstrzymano ogień i ludzie dalej nie ginęli. To jest na pewno pożytek i to wielki pożytek, jaki z tego porozumienia był, ale z drugiej strony, jak widzieliśmy, ukraińska opozycja w zasadzie tego porozumienia nie zaakceptowała, tzn. ona pod tym trochę zdumiewającym, patrząc dyplomatycznie, naciskiem pana ministra Sikorskiego, który im powiedział, że albo podpiszecie, albo zginiecie, podpisała to porozumienie, ale go nie respektowała w ogóle i w zasadzie, można powiedzieć, dobrze, że go nie respektowała, bo – jak widać – prezydent Janukowycz już wtedy się przygotowywał do ucieczki i to porozumienie miało chyba tylko taki charakter dla niego ostatniej nadziei, że jeszcze zdąży, nie wiem, przegrupować szyki, że jeszcze zdąży jakieś sprawy pozałatwiać, nie wiem, może zabrać jakieś pieniądze z Ukrainy. Opozycja była bardzo twarda, uniemożliwiła mu to i dzisiaj – można powiedzieć – ma sukces.

Witold  Waszczykowski w Kontrwywiadzie RMF o słowach Sikorskiego „podpiszecie, albo zginiecie”: To widzieliście państwo prawdziwą twarz Radosława Sikorskiego. On tak się zachowuje w życiu, on tak się zachowuje w ministerstwie wobec swoich podwładnych. To jest klasyczny przykład aroganta. Tak dyplomata nie powinien się zachowywać, a szczególnie publicznie, bo to było zachowanie publiczne. (…) Mediator nie zachowuje się w ten sposób. Oczywiście może w zaciszu gabinetu – gdzie rozmawia bez kamer, bez magafonowej dyplomacji – powiedzieć o tragedii jakiejś sytuacji, może pokazać wszystkie opcje, jak się scenariusze mogą rozwinąć, ale nie publiczna połajanka w innym kraju przedstawiciela, z którym się rozmawia.