— 4 lipca 1989 – Odbyły się inauguracyjne posiedzenia Sejmu X kadencji i Senatu I kadencji.

— 4 lipca 2010 – Bronisław Komorowski pokonał Jarosława Kaczyńskiego w II turze przedterminowych wyborów prezydenckich.

— Urodziny dziś obchodziliby: Stefan Meller i Krzysztof Putra

— PIS ZMOBILIZOWANY DO WALKI W TERENIE- pisze w GW Agata Kondzińska: „Prawo i Sprawiedliwość przechodzi do politycznej ofensywy. W trasę po kraju ruszają w ten weekend najważniejsi działacze, na czele z prezesem. To tylko rozgrzewka przed jesiennym atakiem.”

— KACZYŃSKI WZNAWIA PODRÓŻE- pisze dalej Kondzińska: “Podróże wznawia też sam Jarosław Kaczyński. Tylko w najbliższy weekend ma zaplanowanych sześć spotkań we wschodniej Polsce. Odwiedzi miasta powiatowe, m.in. Łapy, Węgrów i Wysokie Mazowieckie. Przekaz ma być ten sam co na kongresie partii w Sosnowcu: krytyka rządów Platformy i plan rządzenia PiS. Potem przerwa na sejmowy tydzień. I znów weekend w trasie. W PiS wiedzą, że w martwym politycznie sezonie, czyli w sierpniu, gdy posłowie mają wakacje, trudniej będzie przekonać mieszkańców, żeby przyszli na spotkanie. – Taką siłę ma tylko prezes. Gorzej jest, gdy na spotkaniu organizowanym przez posła go nie ma – mówi jedna z osób jeżdżących po kraju z Kaczyńskim.”

— GORĄCA JESIEŃ PIS- dalej Kondzińska w GW: “Jesień PiS planuje też gorącą. Przede wszystkim odbędzie się druga część kongresu, który przyjmie program, z którym partia pójdzie na wybory. A we wrześniu sejmowy zespół ds. przeciwdziałania ateizacji wyprowadzi na ulice Warszawy zwolenników o. Tadeusza Rydzyka w proteście przeciwko niewpuszczeniu TV Trwam na cyfrowy multipleks. Ma to być powtórka marszu sprzed roku „Obudź się, Polsko”, gdy do stolicy przyjechało prawie sto tysięcy osób, jak podawali organizatorzy. Ten powinien być potężniejszy, bo weźmie w obronę nie tylko wartości telewizyjne, ale również moralne, rodzinne i pracownicze – jak wylicza w rozmowie z „Gazetą” poseł PiS Andrzej Jaworski, szef zespołu od walki z ateizacją Polski.”

— KONDZIŃSKA O NASTROJACH W PIS: “Dziś po wygranych wyborach uzupełniających w Rybniku, po porażce PO w Żaganiu i zwycięskiej dla PiS pierwszej turze wyborów w Elblągu, nastroje są wyraźnie lepsze. – Najbardziej widać to na dole partii. Ale i na szczytach nie jest źle – cieszy się poseł PiS. Opowiada o atmosferze spotkań komitetu politycznego, na którym zapadają ważne dla partii decyzje: – Jeszcze niedawno widziałem, jak wszyscy na spotkanie z prezesem szli z ponurymi minami i zwieszonymi głowami. Cykl porażek zrobił swoje. Dziś głowy mają podniesione i bije z nich energia. Nie ma jeszcze pełnej wiary w zwycięstwo, ale jeśli wygramy niedzielne wybory w Elblągu, to złapiemy wiatr w żagle.”

— W ELBLĄGU, NA OSTATNIEJ PROSTEJ, WYBUCHA BRUTALNA KAMPANIA NA INTERNETOWE „TAŚMY PRAWDY” KANDYDATA PIS- piszemy na 300polityka

— NIK DOMAGA SIĘ UKARANIA MUCHY- pisze w Rzeczpospolitej Andrzej Stankiewicz: “Izba donosi na Joannę Muchę do rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Domaga się kary za wydanie milionów na koncert Madonny.”

— DALEJ STANKIEWICZ: “Co zrobi rzecznik dyscyplinarny w sprawie Muchy? Zgodnie z ustawą o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych, w terminie 120 dni od dnia otrzymania zawiadomienia powinien wystąpić z wnioskiem o ukaranie Muchy albo wydać postanowienie o umorzeniu postępowania, jeśli nie dopatrzy się naruszenia przez nią prawa. Karami za naruszenie dyscypliny finansów publicznych są: upomnienie, nagana, kara pieniężna, a w najcięższych przypadkach zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi.”

— CZY CZEKA NAS BRAK PRĄDU?- pisze w Rzeczpospolitej Marcin Piasecki: „leksander Grad, były minister skarbu, a obecnie szef spółki mającej budować polską siłownię jądrową, stwierdził, że uruchomienie jej w 2024 roku jest jak najbardziej realne. To novum, gdyż wyglądało na to, że polski atom coraz bardziej jest pieśnią nieokreślonej przyszłości. Dał to niedawno do zrozumienia sam premier.”

— DALEJ PIASECKI: „polski system energetyczny już parę razy był na krawędzi wywrócenia się, choćby podczas pewnego upalnego lata w połowie zeszłej dekady, kiedy do zwykłego zużycia prądu dołożyły się setki tysięcy klimatyzatorów. Co paradoksalne, tej groźby nie cofnie zapowiedź Grada dotycząca budowy elektrowni atomowej. Raczej dołoży się do ogólnego energetycznego bałaganu. Co jest priorytetem? Na co stawia rząd? Węgiel i dokładamy do tego energię jądrową? A gaz? A energetyka odnawialna?”

— KONKLUZJA PIASECKIEGO W RZECZPOSPOLITEJ: „Przestarzałe bloki energetyczne nie staną się bardziej sprawne same z siebie. Dlatego zdecydujmy się przynajmniej na to, na co mamy wpływ. Nie przedłużajmy stanu, który najlepiej definiują szefowie zagranicznych firm działających w naszym kraju. Na pytanie, co zamierzają robić w Polsce, odpowiadają dosyć zgodnym chórem: nic, czekamy.”

— DWA CYRKI NA ŚLĄSKU- mówi Kazimierz Kutz Agnieszkce Kublik w GW o politycznej walce o Śląsk: „Śląsk jest fatalnie zarządzany i ludzie to widzą, np. afera z kolejami śląskimi, za którą odpowiadają ludzie z PO. Na Śląsku, jak i w całej Polsce, Platforma traci sympatyków. Kaczyński słusznie wymyślił, że Śląsk z 3,5 mln wyborców to jest kąsek i ogłosił kongres w Katowicach. A wtedy Tusk zachował się jak dowódca stada orangutanów – i to mi się podobało – który się wkurzył, że jakieś małpy wchodzą na jego teren. Ale Kaczyński w ostatniej chwili nie stąpnął w ogóle na śląskiej ziemi, tylko uciekł do Zagłębia. Nie wiedział, jak Ślązacy zareagują, bał się z nimi zmierzyć i zrejterował. Cała ta historia, że był chory, to oczywiście lipa, bo był zdrowy jak byk następnego dnia, ale już w Sosnowcu. Uciekł do Zagłębia, czyli do starego zaboru. To strasznie śmieszne, bo konflikt Śląsk – Zagłębie ciągle jest żywy. Kaczyński i Tusk go ożywili. Kaczyński wyjeżdżał z Zagłębia, gdzie się podlizywał Zagłębiakom: Gierka chwalił za mocarstwowość. Z boku wyglądało, jakby przyjechały dwa cyrki, się oszańcowały i tam sobie rozmawiali. Tyle że ten PiS-owski to był taki Parteitag, straszliwie nacjonalistyczny.”

— KUTZ O GÓRNICTWIE: “Zapowiedź inwestowania w górnictwo oznacza, że na Śląsku nadal domy będą się walić. W tej chwili węgiel polski jest droższy niż na świecie. Na Śląsku o tym chcielibyśmy usłyszeć. Pojawił się pomysł, żeby zjednoczyć kopalnie i żeby te bogatsze przejęły długi biedniejszych. Pani wie, jaki konflikt to wywoła między nimi?”

— ROZMEMŁANIE PLATFORMY- pisze Wojciech Maziarski w GW: “To rozmemłanie Platformy częściowo wynika z wewnętrznych podziałów, które nie pozwalają wypracować wspólnego stanowiska w takich kwestiach jak in vitro czy związki partnerskie. Równie często jednak Donald Tusk nie podejmuje zdecydowanych działań, bo taką ma filozofię sprawowania władzy. Chce rządzić uśmiechem, pojednawczym gestem, łagodzeniem napięć, szukaniem kompromisu. Chce być fajnym chłopakiem, którego wszyscy lubią. Unika więc wielu niepopularnych, choć potrzebnych posunięć. Nawet gdy podnosi wiek emerytalny czy okrawa przywileje mundurówki, rozpisuje to na etapy i rozwadnia, by ułatwić przełknięcie. Unika frontalnych starć.
W efekcie obywatele odnoszą wrażenie, że władza jest słaba i każdy jej może wleźć na głowę. Że polską oświatą kieruje nie rząd, lecz państwo Elbanowscy. Że na Krakowskim Przedmieściu rządzą tzw. obrońcy krzyża. Że na cmentarzach i pod pomnikami głos decydujący mają Kluby „Gazety Polskiej”, a w przedsiębiorstwach – związkowi watażkowie z Piotrem Dudą na czele.”

— MINISTER POPRAWIA FAKTY- pisze Artur Grabek w RZ: “Krystyna Szumilas zmanipulowała wyniki badań. Jej rzecznik mówi, że odwołała się do „rzeczywistych doświadczeń”. Resort edukacji, chcąc zachęcić rodziców sześciolatków do posyłania dzieci do szkół, od miesięcy powołuje się na przeprowadzone w 2011 r. przez CBOS badania „Edukacja małych dzieci”. Ma z nich wynikać, że 80 proc. rodziców sześciolatków, które już chodzą do szkoły, jest zadowolonych z opieki nad nimi i ich edukacji. Mamy te badania. Po uważnej lekturze okazuje się, że minister Krystyna Szumilas mija się z prawdą. Co więcej, z danych tych wynika, że ponad 63 proc. ankietowanych stwierdziło, iż edukacja szkolna powinna rozpoczynać się dopiero od siódmego roku życia, a jedynie 20 proc. wskazało, że zdecydowałoby się posłać sześciolatka do szkoły, gdyby miało na to wpływ.”

— WOJNA O ABORCJĘ – pisze w GW Katarzyna Wiśniewska: „Przed nami kolejna odsłona awantury o ustawę antyaborcyjną. W Sejmie jest obywatelski projekt ustawy o przerywaniu ciąży. Jego twórcy z Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” chcą radykalnego zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej: tak by była zakazana także w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu. Teraz Sejm ma 90 dni na podjęcie prac nad projektem. Szykuje się zadyma, bo wśród posłów ten pomysł ma wielu zwolenników: wystarczy przypomnieć, że dwa lata temu projektu zakazującego całkowicie aborcji nie odrzucono w pierwszym czytaniu, a w drugim za jego odrzuceniem głosowało 191 posłów, ale popierało go aż 186 posłów (w tym 15 z PO).”

— W DZIELNICACH PIS Z PLATFORMĄ- pisze Iwona Szpala w Gazecie Stołecznej: „Polityczny zgrzyt wśród zbierających głosy za odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz: PiS – na co dzień sojusznik Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej – zrzuca ze stanowiska Marka Makucha, wiceprzewodniczącego rady Woli i pełnomocnika komitetu referendalnego. (…) namaszczony na następcę Makucha radny PiS Piotr Milowański robi u boku wiceprezesa Mariusza Kamińskiego udaną karierę. Ma 25 lat, ale zdążył już z nadania partyjnego dostać posadę w mazowieckiej wojewódzkiej komendzie Ochotniczych Hufców Pracy, potem dostał pracę w centrali partyjnej. Drogę otworzył mu kilka lat temu poseł Mariusz Błaszczak, u którego był asystentem społecznym. Teraz Milowański rządzi PiS na Woli. Lokalna PO zmieniła zdanie po interwencji posła Marcina Kierwińskiego, który jest wiceprzewodniczącym warszawskiej PO i szefem partyjnego koła w ursynowskim mateczniku.”

— DALEJ SZPALA: “Roszada jest w trakcie. Jarosław Krajewski, rzecznik warszawskiego PiS, zapewnia, że między jego partią a Warszawską Wspólnotą Samorządową nie ma „napięcia”. Inaczej sprawę widzi Piotr Guział, którego stowarzyszenie traci na umowie między dwoma dużymi partiami. – To jest uderzenie w twarz Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej – mówi o rychłym odwołaniu Marka Makucha. – Będę domagał się wyjaśnień od prezesa Mariusza Kamińskiego. Chwilę po rozmowie przysłał SMS: „PiS, uderzając w pełnomocnika referendalnego, nie przestrzega politycznego savoir vivre’u i pokazuje brak manier, dając pożywkę dla spekulacji o przyszłych sojuszach z PO”.”

— POLSKA PRZEGRAŁA WALKĘ O CO2 W EUROPARLAMENCIE- piszą Tomasz Bielecki i Tomasz Prusek w GW: „Rząd Tuska przekonuje w Brukseli, że trzeba szanować prawa rynku, a więc nie wolno manipulować przy cenach zezwoleń. Natomiast unijna komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard nie ustaje w próbach naprawiania systemu. Parlament Europejski odrzucił w kwietniu jej propozycję „backloadingu”, ale niewielką większością (334 do 315), i dlatego Hedegaard spróbowała po raz drugi. To stało się możliwe dzięki kilku poprawkom w jej propozycji, które część ekspertów uznaje za wielkie rozwodnienie reformy, choć europosłowie ostrzegają, dla Polski mogą być gorsze.

— LENA KOLARSKA-BOBIŃSKA W TEKŚCIE BIELECKIEGO W GW: “– To zła propozycja i bardzo źle stało się, że ją przyjęliśmy. UE jest na drodze do osiągnięcia swoich celów energetyczno-klimatycznych do 2020 roku. Nawet jeśli komisarz Connie Hedegaard nie akceptuje bieżących cen emisji CO2, nie może zaprzeczyć, że system pracuje tak, jak został zaprojektowany. Jeśli uznamy, że system ETS nie sprawdził się, to należy go zmienić w całości po 2020 roku, a nie robić jednorazowych, „ręcznych” i administracyjnych poprawek, manipulacji cenami – uważa europosłanka prof. Lena Kolarska-Bobińska.”

— EWA SIEDLECKA W GAZECIE: CZY FLAGA W KUPIE OBRAŻA A OBOK SWASTYKI NIE?: „Jak to jest, że wiele z osób, których patriotyczne uczucia obraziła flaga w kupie, nie oburza się, gdy widzi ją w otoczeniu takiej symboliki jak krzyż celtycki, „falanga” czy swastyka.”

— DALEJ EWA SIEDLECKA: “ sprawa psich kup pokazuje smutną dysproporcję wrażliwości organów państwa. Nie tylko Sądu Najwyższego. Także Krajowej Rady, która broni flagi za pomocą półmilionowej kary, na antysemickie wypowiedzi w Radiu Maryja reaguje co najwyżej upomnieniem, a homofobicznej mowy nienawiści nie zauważa w ogóle. Może w ramach happeningu będziemy oznaczać agresywnych ksenofobów miniaturkami flag? Bo rasistowska i homofobiczna mowa nienawiści to też nasz narodowy problem. Szczególnie w środowisku „prawdziwych patriotów” wrażliwych na flagę w kupie.”

— KOROLEC: PRZEPRASZAM, ŻE NIE SEGREGOWAŁEM ŚMIECI- pisze Super Express: „Minister środowiska, który wymaga od Polaków, by segregowali śmieci, sam wrzuca je do jednego worka! Udowodniliśmy to, pokazując zawartość jego kubła na śmieci. Marcin Korolec jeszcze wczoraj rano szedł w zaparte i zarzucał nam, że napisaliśmy nieprawdę. Po południu jednak przyznał „Super Expressowi” rację i zaczął bić się w piersi. – Moim błędem jest to, że do czegoś takiego doszło. Przepraszam – oświadczył nam Korolec.”

— TANIE LINIE DYSTANSUJĄ LOT- pisze gazeta Wyborcza: “Symboliczna zmiana warty nastąpiła w poniedziałek, gdy ULC podał, że po raz pierwszy Ryanair wyprzedził LOT pod względem liczby pasażerów w I kwartale tego roku. W środę swoje plany przedstawił Wizz Air – trzeci największy gracz w Polsce. Już od października pasażerowie polecą z Warszawy i Katowic do Hurghady oraz z Warszawy do Charkowa. Zimą będą sezonowe połączenia z Warszawy i Katowic do Grenoble oraz z Poznania do Mediolanu – Bergamo. Do tego Wizz Air czeka na zgodę, by latać z Warszawy, Katowic i Gdańska do Izraela.”

— EKSPLOZJA INTERNETU ZMIENIŁA WSZYSTKO MÓWI PIOTR KRAŚKO WIRTUALNYM MEDIOM: “Eksplozja internetu z 2005 roku zmieniła wszystko. Widz nie musi czekać do 19:30 by dowiedzieć się co wydarzyło się w Polsce i na świecie. Jestem przekonany, że od serwisu informacyjnego oczekuje się teraz czegoś innego niż dekadę temu”- mówi szef Wiadomości TVP.

— WIRTUALNEMEDIA PRZYPOMINAJĄ WYPOWIEDŹ SZEFA FAKTÓW TVN: “Stawiamy na działania w internecie, bo tam znajdują się młodsi odbiorcy, których możemy także zainteresować, do których możemy dotrzeć. Poza tym mamy do pokazania znacznie więcej niż efekt końcowy pracy całego zespołu, o 19.00”

— POLSATU ZAŚ INTERNET NIE INTERESUJE: “Natomiast materiały “Wydarzeń” Polsatu dostępne są w internecie w serwisie ipla. Stacja ta nie planuje na razie szerszej ekspansji marki serwisu w sieci, ani uruchomienia dedykowanego dla niego profilu na Facebooku. – Nasz pomysł na internet to obecność “Wydarzeń” w ipli – mówi Tomasz Matwiejczuk, rzecznik prasowy Polsatu.”

— ZYSKUJĄ TYLKO SUPER EXPRESS I GAZETA POLSKA CODZIENNIE: “Tylko “Super Express” i “Gazeta Polska Codziennie” zakończyły maj ze wzrostem sprzedaży – wynika z raportu Wirtualnemedia.pl. Największy spadek zanotowały “Przegląd Sportowy”, “Rzeczpospolita” i “Fakt”.”