Uważam Rze

— ZJEDNOCZONA PRAWICA DOSTAJE 37%. W sondażu Homo Homini dla „Uważam Rze” „Prawica Razem” (PiS, SP, PJN, konserwatyści Gowina) dostaje 37%. Platforma – tylko 26%. W Sejmie znalazłoby się jeszcze SLD/Europa Plus – 15%, Ruch Palikota i PSL (po 6 pp). Sondaż z 24 maja br.

1086593

— MARCIN PALADE W KOMENTARZU: „W przeliczeniu na mandaty „duży PiS” dysponowałby 215 miejscami w Sejmie, PO miałaby ich 144, SLD 68, PSL 19, Ruch Palikota 13, a Mniejszość Niemiecka 1. Oznacza to, że przy różnicy między „dużym PiS” a Platformą, wynoszącej 11 pkt proc., do prawicowej większości brakowałoby wciąż prawie 20 mandatów. Teoretycznie możliwa byłaby koalicja PiS-owskiej prawicy z PSL (w sumie 234 mandaty). Alternatywą byłby dla niej wariant „anty-PiS” z 245 mandatami sejmowymi, choć „zablokowany” konstytucyjnie. (…)Na południowym wschodzie, tradycyjnie mocniej skłaniającym się ku ofertom konserwatywno-chadeckim, dominacja posłów „dużego PiS” byłaby przytłaczająca. W Lubelskiem byłoby to 15 z 27, w Małopolsce 27 z 41, a na Podkarpaciu aż 17 z 26 mandatów. W Warszawie i „wianuszku” blok prawicy mógłby liczyć na 15 przy raptem 12 mandatach Platformy. Ta ostatnia w okręgu Chełm musiałaby zadowolić się tylko jednym mandatem”.

SIECI

8ce08a2e3427c57e8c12146a336921d7

— SONDAŻ TNS DLA SIECI: POLACY CHCĄ ODEJŚCIA TUSKA ZE STANOWISKA. 54% ankietowanych uważa, że premier Tusk powinien odejść ze stanowiska, 23% że powinien nadal je pełnić, 23% nie ma zdania. 45% uważa, że PO nie wygra następnych wyborów, 31% – że wygra. 24% nie ma zdania. Sondaż telefoniczny TNS Polska dla „Sieci”, przeprowadzony w dniach 25–27 maja 2013 r. na reprezentatywnej 1000-osobowej grupie dorosłych Polaków.

DO RZECZY

— Z RUBRYKI GOĆKA I GURSZTYNA: „Tymczasem PiS zastanawia się kogo wystawić [w Elblągu] Pana Wilka, który jest doskonale znany w Elblągu, tyle że z tego, iż przegrywał tam wszystkie możliwe wybory? Czy też jakiegoś innego pana, którego nazwiska nikt w PiS nie może zapamiętać? Pan bez nazwiska jeszcze niczego nie przegrał, ale wszystko przed nim. Władze partii kaczystowskiej przyznają, że obaj kandydaci nie są szczególnie mocni, ale w Elblągu nie ma to znaczenia, gdyż cała konkurencja wystawia podobnych orłów”.

— GOCIEK I GURSZTYN O KOWALU: „Jakże mu będzie w tym PSL? Czy okaże się godny nowej partii? Czy da radę być cnotliwy jak marszałek Mirosław Karapyta, mieć nieskazitelnie czyste ręce tak jak Jan Bury czy Władysław Serafin, mówić mądrze jak Eugeniusz Kłopotek? Kto wie? Wszystko przed Kowalem”.

— PAWŁOWICZ: BYĆ MOŻE JESTEM ZBYT EKSPRESYJNA. Jak mówi w wywiadzie: „Być może mam nadmiernie ekspresyjny sposób przekonywania. Z pewnością lepiej mówić cicho oraz spokojnie i wyglądać jak pan Magierowski, czyli na osobę, która ma argumenty, ale nie to złoto co się świeci. Czasami osoby z ekspresją też mają rację. Lubię używać barwnych, ostrych oddających istotę sprawy słów”.

— MAREK KRÓL W ROZMOWIE Z TOMASZEM TERLIKOWSKIM: „Młodzi dziennikarze, coraz częściej, zdają się autocenzurować, unikać samodzielnego myślenia i stawiania zbyt odważnych pytań, tak by nie wylecieć z mainstreamu. Za naprawdę inteligentnego dziennikarza – tak w PRL, jak i teraz – uchodzi ten, który potrafi odpowiednio szybko odczytywać i intepretować sygnały płynące od dysponentów. [Te sygnały] płyną z otoczenia premiera, a niekiedy od samego premiera. Jest przecież wciąż grupa dziennikarzy, która spotyka się z Donaldem Tuskiem na Parkowej”.

— SIENKIEWICZ NIE SPODZIEWAŁ SIĘ DYMISJI BUDZANOWSKIEGO. Jak pisze Agnieszka Rybak w sylwetce szefa MSW: „Przy tej okazji [raportu] pierwszej lekcji realnej polityki udzielił nowemu ministrowi premier. Zlecił Sienkiewiczowi przygotowanie raportu o przebiegu zdarzeń. Po czym zdymisjonował ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego. – Tego Sienkiewicz się nie spodziewał. Był bardzo zaskoczony, bo z raportu nie wynikało, by Budzanowski był w tej sprawie winny. Tusk potrzebował jednak kozła ofiarnego – mówi jeden ze znajomych byłego ministra skarbu”.

 

WPROST

— ŚMIŁOWICZ O PRZYMIARKACH W PIS NA MINISTERIALNE STANOWISKA: „Jeżeli są już jacyś pewni kandydaci na ministrów, to tylko w głowie prezesa. On pomysłami personalnymi rzadko się dzieli – mówi związany z PiS rozmówca „Wprost”. Jedynym śladem takich poszukiwań była ankieta, którą mniej więcej rok temu posłowie PiS otrzymali do wypełnienia. Znajdowały się tam m.in. pytania o to, kim chcieliby być w przyszłym rządzie, w których komisjach sejmowych ewentualnie zasiada (…)Gliński co prawda nie przedstawił pełnego składu swojego rządu, ale zaprezentował zespół ekspertów z różnych dziedzin, spośród których zapewne wywodziliby się jego ministrowie. Misja Glińskiego – co było do przewidzenia – skończyła się porażką, ale niewykluczone, że z pracy profesora skorzysta za dwa lata PiS.”.

— NAZWISKA: „W tej sytuacji naturalnymi kandydatami [na szefa MSZ, gdyby Fotyga trafiła do PE] byliby Krzysztof Szczerski, główny specjalista PiS od UE, albo Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych, główny negocjator sprawy tarczy antyrakietowej, obecnie poseł PiS.(…) Niewykluczony jest więc ponowny podział MSZ na urząd zajmujący się sprawami unijnymi, na czele ze Szczerskim, i MSZ na czele z Waszczykowskim. (….)MON (a nie MSW, jak się często spekuluje) dostanie najprawdopodobniej Antoni Macierewicz. (…)MSW może dostać Andrzej Zybertowicz, ekspert ds. służb specjalnych, doradca Kaczyńskiego w czasach, gdy ten był premierem. (…)Resortu finansów z powodów zdrowotnych raczej nie obejmie Zyta Gilowska. W razie bardziej fachowego charakteru gabinetu może być brany pod uwagę Stanisław Kluza, pierwszy minister finansów w rządzie Kaczyńskiego. (…)Resort gospodarki mógłby objąć któryś z ekspertów od Glińskiego – Włodzimierz Pańków lub Konrad Raczkowski. (…)Ministerstwo Transportu to domena znających już ten resort Jerzego Polaczka lub Krzysztofa Tchórzewskiego, choć możliwe jest postawienie na eksperta – Czesława Warsewicza, byłego prezesa PKP Intercity” (…) Żelazny kandydat na ministra rolnictwa to Krzysztof Jurgiel, choć w tym resorcie coś do powiedzenia może mieć też dawny prezes PSL Janusz Wojciechowski. Na czele Ministerstwa Zdrowia mógłby stanąć Bolesław Piecha (wiceminister w rządach PiS) lub eksperci, tacy jak Krzysztof Krajewski-Siuda lub Edward Malec”.

— POWRÓT KANCLERZA. Jak pisze Marcin Dzierżanowski w tekście o Millerze: „ O wszystkim decyduje osobiście. Znów zachowuje się jak kanclerz – komentuje jeden z bliskich współpracowników. – Ma jasny cel: chce po wyborach zostać wicepremierem albo nawet premierem. To będzie ukoronowanie jego politycznej kariery, w której trakcie wielokrotnie udowadniał, że jest niezatapialny – dodaje. (…)Jednak w Sojuszu bierze się też pod uwagę koalicję z PiS. – Tyle że wtedy premierem chciałby być szef SLD. W obliczu wizji kolejnych czterech lat w opozycji Kaczyński może na to przystać – przewiduje jeden z polityków lewicy. To, że opcja współrządzenia z PiS jest rozważana, potwierdza nam kilku ważnych polityków Sojuszu. Oficjalnie nikt tego nie powie”.

 

— LATKOWSKI, BIELAKOWSKI I MAJEWSKI O CAM MEDIA: „Jest ciepły letni wieczór zeszłego roku, na placu Zbawiciela w pobliżu knajpy Plan B przechadzają się Sławomir Nowak i Adam Michalewicz, współwłaściciel Cam Media. To bardzo modne miejsce w Warszawie, warto się tu pokazać, chwilę posiedzieć wprost na kamiennych schodach pod arkadami. (…)W tym właśnie miejscu odbywały się negocjacje dotyczące szczegółów kampanii, która towarzyszyła Euro 2012 pod hasłem „Feel like at home”. Ten kontrakt Cam Media dostała z wolnej ręki, bez przetargu. Aby ominąć wymóg przetargu, poszczególne elementy kampanii były finansowane przez różne spółki kontrolowane przez rząd (….)”

— Jak piszą autorzy tekstu: „Cam Media pomaga „grać na Sławka”, trzymają w rękach PR strategiczny, by wszystko pompować pod kątem kariery Nowaka. W PKP Intercity zarząd nie komunikuje o jakichkolwiek wydarzeniach związanych z Pendolino, choć ostatnio decydują się takie kwestie jak nazwa czy malowanie pociągów, bo wszystko czeka na Nowaka. Nie ma działania, które by nie brało pod uwagę tego celu – od rozkładu jazdy pociągów po udział w akcji „Szlachetna paczka”. Główne przedsięwzięcia grupy nastawione są na promocję ministra. W sprawach wątpliwych głowę nadstawiają prezesi.”

— CO ROBI PIS NA PODKARPACIU? Jak pisze Cezary Łazarewicz: „Jeśli Podkarpacie uznać za barometr, to szykuje się rzeź i czyszczenie do kości. Nowy marszałek Władysław Ortyl nazywa to przeglądem zbyt rozbudowanej struktury urzędu. Zapewnia, że na sprawy kadrowe jest jeszcze czas. W tym samym momencie lokalna prasa pisze jednak, że nikt, kto zdobył pracę w czasach marszałka Karapyty, nie może spać spokojnie. „Najmniej pewnie czują się ludzie Jana Burego – zauważają rzeszowskie „Nowiny”, wymieniając z imienia, nazwiska i funkcji długą listę osób do odstrzelenia”.

NEWSWEEK

— SMG/KRC DLA NEWSWEEKA: 65% twierdzi, że nie ma partii na którą chciałoby głosować. Przeciwnego zdania jest 31% ankietowanych. Poparcie partyjne: PiS 30%, PO 26%, SLD 16%, Ruch Palikota 10%, Nowa Prawica i PSL 5%

— OWSIAK LIDEREM. 64% respondentów uważa, że dla Jerzego Owsiaka jest miejsce w polityce. (34% twierdzi, że nie). Bochniarz – 43% tak, 38% nie. Marcinkiewicz – 40% tak i 55% nie, Pospieszalski – odpowiednio 39 i 44%, Kukiz – 36 i 55%, Sierakowski – 31 i 39%, Terlikowski – 29 i 45%, Marta Kaczyńska – 25 i 71%, Hołdys – 24 i 65%, Wojewódzki – 24 i 73%.

— MŁODZI NAJBARDZIEJ ROZCZAROWANI. Jak pisze Aleksandra Pawlicka: „Najbardziej rozczarowani są ludzie młodzi (25-34 lata) i ci, którzy właśnie powinni osiągnąć szczyt swojej kariery (35-44 lata). Bardziej kobiety (70 proc.) niż mężczyźni (59%) i zdecydowanie mieszkańcy wielkich miast. Jeżeli przyjrzeć się preferencjom politycznym, na brak partii godnej poparcia częściej narzekają wyborcy PO (46%) niż PiS (35%).” Sondaż z dnia 28-29 maja.

fot. wPolityce.pl/uwazamrze.pl