— CZY ZAGRAŻA NAM FASZYZM?- pyta Adam Michnik na jedynce świątecznej Gazety Wyborczej: “Czyż „IV RP” zbudowana na sojuszu trzech formacji – postsolidarnościowej, postkomunistycznej i postfaszystowskiej – nie była zapowiedzią czegoś, co nadchodzi? I ta retoryka, gdzie religia jest polityzowana, wrzask zastępuje dialog, a emocje rozum. Czy słowa nienawiści wobec demokratycznych władz dobiegające od polityków i publicystów prawicy, z Radia Maryja, z ust lidera „Solidarności” Dudy nie zwiastują Polski autorytarnej i nietolerancyjnej?”

— JESZCZE MICHNIK: “Ryszard Krynicki pisał przed 40 laty, że „faszyści zmieniają koszule”. Nie dajmy się na to nabrać. Tylko uparty sprzeciw uchroni nas przed recydywą ludzi, którzy – zżymając się na określenie „faszyści” – obficie czerpią z faszystowskich stereotypów i technik manipulacyjnych.
Szkoda Polski dla tych ludzi.”

— MINISTER Z AFRYKAŃSKIEJ PUSZCZY- BIANKA MIKOŁAJEWSKA W MAGAZYNIE ŚWIĄTECZNYM GW O JACKU ROSTOWSKIM: “Dziadkowie ze strony ojca mieszkali przed II wojną światową we Lwowie. Dziadek Jakub Rothfeld był znanym neurologiem, profesorem Uniwersytetu Jana Kazimierza. Opisał syndrom chorobowy znany jako objaw zginacza Rothfelda-Balduzziego. Babka Franciszka była stomatologiem. W 1938 r. zmienili nazwisko na Rostowscy. Jacek nie pytał nigdy dlaczego. Jeszcze przed I wojną światową dziadek zmienił wyznanie – z judaizmu przeszedł na katolicyzm. Zapewne nie było to łatwe do przyjęcia dla środowiska, w którym żył. Może zmiana nazwiska była po prostu konieczną konsekwencją tamtej decyzji? W ostatnich latach przed II wojną, w okresie narastających konfliktów narodowościowych, neofici byli traktowani podejrzliwie, a nawet uważani za zdrajców, zarówno przez katolików, jak i Żydów. Wybierali powrót do judaizmu albo całkowitą asymilację.”

— DALEJ MIKOŁAJEWSKA O JVR: “On urodził się już Brytyjczykiem. O nadanie obywatelstwa polskiego wystąpił dopiero na początku lat 90. – Nadał mi je prezydent Wałęsa, ale akt podpisał minister stanu w jego kancelarii Jarosław Kaczyński – wspomina Rostowski. W systemie PESEL został zarejestrowany już po objęciu funkcji ministra finansów. Według oficjalnych dokumentów nazywa się Jan Antony Vincent-Rostowski. Jako nastolatek uznał jednak, że Jan czytane po angielsku „Dżan” brzmi zbyt dziewczęco. Angielski John też mu się nie podobał. A że zdrobnieniem od Johna jest Jack, zaczął przedstawiać się jako Jacek. Nazwiska Vincent przyjętego kiedyś przez ojca dla podtrzymania więzi z noszącym je kuzynem nie używa.”

— ROSTOWSCY WE WSPOMNIENIACH SZOSTKIEWICZA- fragment tekstu Mikołajewskiej: “Jacek i Wanda wspomagali również opozycjonistów w Polsce. Adam Szostkiewicz, wówczas działacz opozycji, dziś dziennikarz „Polityki”, wspomina: – Byliśmy wtedy z żoną młodymi rodzicami z maleńkimi dziećmi. Wiem, że nie tylko nam, ale także innym ludziom bardzo pomagali materialnie. Przysyłali paczki z żywnością, z artykułami higienicznymi, lekarstwami. Płacili za to z własnej kieszeni.”

— ROSTOWSKI O OFE W TEKŚCIE MIKOŁAJEWSKIEJ: “„Przekonano ludzi, że pieniądze wpłacane do OFE są ich oszczędnościami. Potem dodano figurę retoryczną, że dług publiczny (który istnieje dlatego, że wyssano część składki emerytalnej z ZUS, aby przekazać ją OFE) nie jest ich długiem, ale problemem budżetu państwa i ministra finansów”.Według niego zadłużenie, które narosło od rządów AWS do dziś, byłoby o połowę niższe, gdyby nie było OFE. W każdym wywiadzie powtarza: zostaliśmy wprowadzeni w pułapkę i trzeba jakoś z niej wyjść.”

— PUSTE BOISKO DONALDA TUSKA- pisze w Gazecie Renata Grochal: “Początków kryzysu premiera niektórzy upatrują w katastrofie smoleńskiej. Polacy zapragnęli wtedy u steru ojca narodu. Donald Tusk kreujący się na fajnego chłopaka z sąsiedztwa przestał wystarczać.”

— “BYWALEC” KPRM O TUSKU: “Tusk uważa, że dookoła czyhają wrogowie. Ma poczucie, że tyra od rana do nocy, bo sytuacja gospodarcza się pogarsza, budżet się nie domyka przez niższe wpływy z VAT-u, a wszyscy rzucają mu kłody pod nogi. To smutne, bo robi wrażenie gościa, który nie ma pozytywnego scenariusza.”

— “ZNAJOMY” TUSKA O JKB: “Jest jak Roubini, ma skłonność do czarnowidztwa”

— KTO CZĘSTO BYWA U TUSKA- pisze Grochal: “Częstymi gośćmi są marszałek Sejmu Ewa Kopacz i Andrzej Biernat, łódzki baron PO, członek dawnej „spółdzielni” Grabarczyka. W wewnątrzpartyjnych rozgrywkach mają być przeciwwagą dla Schetyny. – To nie są polityczni stratedzy, którzy mogliby podrzucić scenariusz wyjścia z marazmu – mówi polityk z władz PO.”

— KLUCZEM ZAOFEROWANIE “CZEGOŚ W SPRAWACH MODERNIZACJI”- pisze Grochal: “Kluczem mogłoby być zaoferowanie czegoś w sprawach modernizacji, sygnał, że w Polsce postępuje otwarcie kulturowe, np. ustawa o związkach partnerskich.”

— ATMOSFERA JAK W SCHYŁKOWYM AWS- pisze Grochal: “Absurd. Nie inspirowałem żadnych publikacji – mówi Schetyna. Ale atmosfera w Platformie coraz bardziej przypomina schyłkowy AWS i walki partyjnych koterii. Żeby uspokoić partię, premier przyspieszył wybory szefa PO.”

— TUSK SIĘ KOŃCZY- Grochal pyta Leszka Millera: “W żadnym razie. Dalej mamy przed sobą mocnego gościa. Robi co prawda ostatnio niezrozumiałe rzeczy i błędnie uważa, że trwanie oznacza przetrwanie, ale to nie jest jakaś hetka-pętelka – odpowiada lider SLD, potencjalny koalicjant Platformy po wyborach w 2015 r.”

— JESZCZE MILLER O TUSKU W TEKŚCIE GROCHAL: “To bystry gość. Gdy był wicemarszałkiem Senatu, to był miły chłopak do pogawędki i wygłupu. Ale gdy w 2007 r. w debacie telewizyjnej wypomniał Kaczyńskiemu, jak nosił przy sobie pistolet, zobaczyłem w nim pełnokrwistego lidera.”

— PLATFORMA MOŻE ODZYSKAĆ WYBORCÓW- mówi Paweł Śpiewak Elizie Olczyk w Rzeczpospolitej: “Platforma słabnie i jest to trwały trend. Spadek poparcia dla tej partii obserwujemy nieprzerwanie od kilku miesięcy. PO traci sympatię swoich głównych wyborców – młodzieży i wielkomiejskiej klasy średniej. Ale ludzie, którzy nie chcą dziś głosować na PO, nie zamierzają przerzucić swoich głosów na PiS, więc odpowiednimi działaniami można ich jeszcze odzyskać.”

— NIE WIADOMO GDZIE PO SIĘ LOKUJE I WPADAW SYNDROM GIERKOWSKI- mówi dalej Paweł Śpiewak w RZ: “ludziom trudno utożsamiać się z partią, która nie wiadomo gdzie się lokuje. Ale najważniejszym powodem odpływu elektoratu jest syndrom gierkowski, czyli nadmierne rozbudzenie oczekiwań i aspiracji. PO bazowała na utrzymywaniu wyborców w dobrym nastroju. Mawiała: cała Europa tonie, a my jako jedyni idziemy do przodu. To bardzo rozbudziło oczekiwania, które nie zostały zaspokojone.”

— ZWIĄZKI PARTNERSKIE MOGĄ ODWRÓCIĆ TREND- mówi Olczyk Śpiewak: “Moim zdaniem ważna, choć trudno powiedzieć, czy rozstrzygająca, może stać się ustawa o związkach partnerskich. Uchwalenie takich przepisów to nie jest przejaw wojny kulturowej, jak twierdzi PiS czy Roman Giertych, tylko rozwiązanie realnych problemów tysięcy ludzi, którzy żyją w związkach nieformalnych i uważają, że rząd ich lekceważy. Nie sposób też dłużej przemilczać kwestii praw osób homoseksualnych. PO nie może być wiecznie partią, która nie deklaruje żadnych wartości.”

— TRZEBA PRZEJŚĆ DO POLITYKI AMBITNEJ- mówi dalej Śpiewak: “Trzeba przejść od miękkiej polityki do polityki ambitnej. A gdyby nawet doprowadziła ona do klęski wyborczej, to inaczej przegrywa silna partia z dobrym programem, a inaczej partia wykazująca słabość i niezdecydowanie.”

— ŚPIEWAK O SCHETYNIE: “Schetyna na pewno nie wróci do rządu, bo musiałby wziąć odpowiedzialność za politykę Donalda Tuska. A on tego nie chce. Woli być na zewnątrz. Tak, żeby w ewentualnej rozgrywce po wyborach móc powiedzieć: ja tego nie robiłem. Chce mieć czyste konto i jestem pewien, że dlatego nie przyjmie żadnych propozycji rządowych. Poza tym jego wejście do rządu oznaczałoby przeniesienie na Radę Ministrów ostrej rywalizacji między nim a Tuskiem. Dla premiera byłoby to bardzo niedobre. Konflikt zewnętrzny jest łatwiejszy do kontrolowania niż ten w rządzie.”

— ŚPIEWAK O REKONSTRUKCJI- KONIECZNA ZMIANA PROGRAMOWA, NIE ZMIANA TWARZY: “Nie, bo problem Tuska nie polega na wymianie twarzy, tylko na koniecznej zmianie programowej. A nowi ministrowie muszą mieć około pół roku na zapoznanie się z urzędem, zanim zaczną działać.”

— ŚPIEWAK O EUROPIE PLUS: “To jest impreza kilku starszych panów, którzy się bawią w grę polityczną. Nie widzę przyszłości przed Europą Plus.”

— ŚPIEWAK O NIESIOŁOWSKIM: “Jego niezdolność do autorefleksji budzi we mnie zakłopotanie. On w ogóle nie rozumie, że media nie są po to, żeby chwalić rządzących, tylko ich ganić. Zwalanie winy na dziennikarzy oznacza schyłek formacji.”

— PLATFORMA POZOSTANIE ZAJĘTA SOBĄ- pisze Michał Szułdrzyński na rp.pl: “Obietnica rzecznika rządu, że partia wreszcie zajmie się Polską a nie samą sobą, pozostaje niezrealizowana. Zamiast walką z bezrobociem, porządkowaniem sytuacji w rządzie, którą wywołała część nieudolnych ministrów, premier będzie zajęty partią.”

— HAKI LATAĆ BĘDĄ JESZCZE SZYBCIEJ- pisze Szułdrzyński: “Jeśli rzeczywiście dochodzi do wojny na haki, to te haki latać będą jeszcze szybciej i jeszcze częściej. Zamiast pokoju, Donald Tusk będzie miał w partii jeszcze silniejszy i jeszcze poważniejszy konflikt.”

— SZUŁDRZYŃSKI O ZARĄDZIE PO- JAK RODZINA Z SYCYLII: “Moi rozmówcy, którzy byli na czwartkowym zarządzie PO zauważają jedno: nigdy jeszcze podziały nie były aż tak widoczne i aż tak otwarcie manifestowane. Choć nie było ani awantury, ani wielkiej kłótni, wszyscy wiedzieli, że Platforma to już nie drużyna, skupiona nad projektem, jakim jest rządzenie Polską. To raczej rodzina z Sycylii, która z jednej strony jest skazana na siebie (na zewnątrz jest PiS, czyli drugi klan), ale konflikty wewnętrzne są coraz poważniejsze. A że każdy nosi ze sobą broń, rodzinna awantura, zakończona strzelaniną, albo cicha egzekucja szwagra lub kuzyna w ciemnym zaułku jest tylko kwestią czasu. Jeszcze działa jakaś wewnętrzna lojalność (strach przed klanem Kaczora), ale wewnętrzne konflikty są tak ostre jak nigdy. I nawet jeśli ojciec rodziny wystrzela przeciwników i utrwali pozycję lidera, familia będzie przez to słabsza.”

— ANDRZEJ HALICKI: SCHETYNA MOŻE BYĆ PREMIEREM- WYPOWIEDŹ DLA SUPER EXPRESSU: “Przecież Grzegorz Schetyna był na wyższym stanowisku niż premier. Był głową państwa. Nie ulega wątpliwości, że ma wystarczające umiejętności, by objąć funkcję szefa rządu. Inni także to dostrzegają.”

— PROF. JANUSZ CZAPIŃSKI W ROZMOWIE Z SE O PO- NIE MA KORPORACJI, KTÓRA TAK DZIAŁAJĄC, BY PRZETRWAŁA: “Stają przed kamerami i wypowiadają jakieś zaklęcia, a później nic z tego nie wynika. Rząd zaś powinien działać jak sprawna korporacja. I obiecując coś w takim biznesplanie, powinien widzieć, co jest realne. Tymczasem rząd Tuska nie robi takich analiz! Ile było poważnych inicjatyw ze strony rządu? Właściwie żadnej, z wyjątkiem wieku emerytalnego. Obiecują ustawę in vitro, przedszkola itd… Nie ma korporacji, która tak działając, by przetrwała.”

— ALE CICHO, TERAZ JA MÓWIĘ, TERAZ MÓWI POLSKA!- fragment rozmowy Super Expressu z Krystyną Pawłowicz:
“- Odmówiłam po pierwszej rozmowie, kiedy nazwałam go studentem i poczuł się dotknięty. I szukał zemsty…
– Właśnie, dlaczego pani beszta i obraża…
– Ale cicho, teraz ja mówię. Teraz mówi Polska! I Kuźniar poczuł się dotknięty. Kilka razy proponował mi udział w programie, a ja nie chciałam, ponieważ nie podobał mi się sposób, w jaki on mówi. I kilka – dwa czy trzy – dni temu pytano mnie, czy nie chciałabym skomentować swojej wypowiedzi do „Frondy”, przyjść do redakcji… Zejść na szybko do dziennikarzy. Stanęłam tam i dowiedziałam się, dopiero kiedy tam stanęłam, że mikrofon jest za nisko. Jak ma pan mikrofon nisko, to odruchowo pan się schyla. I dopiero jak włączyli te maszyny, ja zobaczyłam, że tam Kuźniar siedzi! Postawili mnie przed faktem dokonanym. On zresztą zapowiadał któregoś dnia podobno, że jak PiS pójdą te słupki do góry, to: „wy zobaczycie zaraz, jak będą spadały, bo u mnie będzie pani Pawłowicz”.”

— FRAGMENT ROZMOWY ROBERTA MAZURKA Z PIOTREM GUZIAŁEM, BURMISTRZEM URSYNOWA I INICJATOREM REFERENDUM W WARSZAWIE: “-Kto jest małostkowy?
Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej dwór. Zaczęło się od upomnienia, które dostałem od pani prezydent. Wszystko przez to, że daliśmy zlecenie niewłaściwej osobie – córce osobistego wroga Julii Pitery.
-Słucham?!
-Pani Pitera próbowała wykupić od miasta mieszkanie z ogromną zniżką. Nie godził się na to wiceburmistrz Mokotowa, sprawa trafiła do gazet, stała się głośna. No i ten pan ma córkę, która pracowała tu, zanim zostałem burmistrzem. A my daliśmy jej zlecenie…”

— GUZIAŁ MÓWI MAZURKOWI O POMYŚLE PARKU IM. CICHOCIEMNYCH: “idea zacna i bezkonfliktowa, ale okazało się, że Platforma Obywatelska jest przeciw. (…) Radni PO, z przewodniczącą rady miasta,a prywatnie żoną szefa klubu PO Ewą Malinowską-Grupińską uzasadniali, że dosyć tego ciągłego rozpamiętywania historii, epatowania wojną, AK i tym wszystkim.”

— GUZIAŁ O PATRIOTYZMIE: “Żałuję, że środowiska lewicy oddały PiS hasła dziedzictwa narodowego, tradycji, patriotyzmu”

— OSTATNIE PYTANIE W ROZMOWIE MAZURKA Z GUZIAŁEM – Pan jest patriotą?: “Z głębokim przekonaniem mogę powiedzieć, że tak. Jestem lewicowym patriotą.”

— GODNY GŁOS BORUSEWICZA- KONIEC GORSZĄCEGO SPORU- pisze w Gazecie Paweł Wroński: “Formuła, którą wczoraj wygłosił Borusewicz, może zakończyć nie tylko ten gorszący spór, ale pozostać prostym i jasnym wykładem historii. Takim do zaakceptowania przez wszystkich, nawet przeciwników Wałęsy. Symbolem i przywódcą strajku był Lech Wałęsa. Kierownictwo miało jednak charakter zbiorowy. Wałęsa nie podejmował decyzji jednoosobowo. Zapewne w przyszłych podręcznikach historii jako ludzie, którzy odmienili bieg historii, staną obok siebie: Wałęsa, Lis, Borusewicz, Pienkowska, Walentynowicz, Kołodziej, Gwiazda, a także Geremek, Mazowiecki, Lech Kaczyński i wielu, wielu innych. To, że w wielu przypadkach ich drogi szybko się rozeszły i potem wylewali na siebie pomyje, jest do tej wielkiej historii nieistotnym przyczynkiem. Na szczęście w sierpniu 1980 roku działali razem. I tylko to się liczy.”

— JAROSŁAW SIEJE NIEZGODĘ, DONALD TO SYMPATYCZNY CZŁOWIEK- mówi Gazecie Wyborczej prof. Norman Davies: “Przede wszystkim martwi dziś to, że polskie społeczeństwo jest bardzo mocno podzielone. Głównie z powodu fenomenu Jarosława Kaczyńskiego, skutecznego lidera partii i ruchu, który – niestety – rozsiewa po Polsce niezgodę. Kiedyś podobno ktoś go zapytał, jakie książki go interesują. A on miał odpowiedzieć, że te o rosyjskiej rewolucji. Poza tym Kaczyński wykorzystuje silną symbolikę patriotyczną, historię, bo to są dla Polaków rzeczy bardzo ważne.
Z drugiej strony jest Donald Tusk, sprawny i pewny siebie premier, a do tego sympatyczny człowiek. Ale to nie jest typ lidera rewolucyjnego. Zresztą wątpię, czy Polska potrzebuje rewolucji. Dużo bardziej za to potrzebuje zjednoczyciela, kogoś niekoniecznie ze świata instytucji państwa. Kogoś, kto zapanuje nad sporym problemem, jaki stanowi tu Kościół.”

— POLACY POTRZEBUJĄ KOGOŚ NA MIARĘ KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO- mówi Davies Wyborczej: “Dziś Polacy potrzebują dobrego, rozsądnego przywódcy duchowego. Kogoś na miarę kardynała Wyszyńskiego. Pamiętam, jaki miał wpływ na ludzi w tych najczarniejszych czasach komunizmu. Dawał nadzieję, że mimo iż reżim działa przeciwko Polakom, on ich prowadzi w dobre miejsce, wie, co robi. I ponieważ Kościół wciąż odgrywa w Polsce ważną rolę społeczną, przywódca duchowy jest tak samo ważny jak przywódcy polityczni.
Jaki powinien być?
– Rozsądny – czyli na tyle liberalny, żeby wziąć pod uwagę zmiany zachodzące w Polsce. I mówić także do młodych ludzi.”

— FAKT NA JEDYNCE: “GROŹNE BAKTERIE W FERVEXIE”

— PRACODAWCY STRASZĄ ZWOLNIENIAMI- pisze GW: “Od stycznia do marca firmy zgłosiły do zwolnienia 21 tys. pracowników, znacznie więcej niż w zeszłym roku – wynika z rządowego raportu o zwolnieniach grupowych.”

— W GW DALEJ O ZWOLNIENIACH: “firmy od stycznia do marca zwolniły znacznie mniej osób, niż wcześniej planowały. Redukcje zatrudnienia objęły 12,3 tys. osób, czyli nieco ponad połowę planów. Najwięcej zwolnień grupowych było w województwie śląskim (ponad 5 tys. osób) i mazowieckim (2,5 tys. osób), bo tam głównie są usytuowane centrale firm. Kto jeszcze zapowiada zwolnienia? LOT planuje zredukowanie zatrudnienia o 2313 etatów. Tauron do 2015 r. zlikwiduje 3180 etatów. PKP PLK zmniejszy załogę o 1350 pracowników. Odbędzie się to jednak głównie w ramach programu dobrowolnych odejść. Sytuacja jest i tak lepsza niż w kryzysowym 2009 r. Wtedy pracodawcy zgłosili do zwolnienia 110 tys. pracowników, a zwolnili ponad 70 tys. osób. W 2012 r. firmy zgłosiły zamiar zwolnienia 81 tys. osób, ale zwolniły jedynie połowę.”

— SUNIE WOLNO PENDOLINO- pisze w GW Leszek Baj: “Już latem na testy do Polski przyjedzie pierwszy pociąg Pendolino zamówiony przez PKP InterCity. Może jeździć ponad 200 km/godz., jednak wymagałoby to setek milionów złotych inwestycji. Wygląda na to, że na większości tras Pendolino nie pokaże nawet połowy swoich możliwości. (…)Niestety, wychodzi na to, że choć PKP InterCity wyda fortunę na zakup aż 20 pociągów Pendolino, to nie da się tych składów swobodnie wprowadzić na inne trasy niż te łączące Warszawę z Gdynią oraz z Katowicami i Krakowem. A właśnie o tym myśleli, planując tak duże zakupy, szefowie pasażerskiej części PKP.”

— BONI I CICHOCKI UKRYWAJĄ SWOJE DOCHODY- pisze GPC na jedynce: “Szef Kancelarii Premiera Jacek Cichocki i minister cyfryzacji Michał Boni nie ujawnili w swoich oświadczeniach o stanie majątkowym dochodów z tytułu pełnionych funkcji. Każdy z nich „zapomniał” o ok. 180 tys. zł. (…)Kiedy w 2003 r. ówczesny prezydent Warszawy Lech Kaczyński zapomniał wpisać w oświadczeniu majątkowym wynagrodzenia za dwa miesiące pracy w urzędzie miasta i dochodu z tytułu pełnienia mandatu poselskiego, podniosła się wielka wrzawa. Niechętne Kaczyńskiemu media rozpętały prawdziwy spek- takl nienawiści. Informacje o oświadczeniu majątkowym prezydenta stolicy przez wiele dni nie schodziły z czołówek. Do akcji weszła prokuratura. – To, co się dzieje wokół oświadczeń majątkowych członków obecnego gabinetu, pokazuje, że rządzący działają według różnych standardów – ocenia członek sejmowej komisji sprawiedliwości, poseł PiS-u Stanisław Piotrowicz.”

— OPOZYCJA ŻĄDA DYMISJI SZEFA SKW- pisze GPC: “Posłowie PiS-u złożyli wniosek o odwołanie szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. Janusza Noska w związku z podejmowaniem przez niego współpracy z rosyjskim służbami. – Polskie służby pod kierownictwem gen. Noska faktycznie znajdują się w Układzie Warszawskim – mówił wczoraj Marek Opioła z PiS-u”

— PAWŁOWICZ SIĘ ODCHUDZA- inny fragment rozmowy SE:
“- Odchudza się pani? A czym?
– Jest taka firma, którą pan Wipler mi polecił… Dostarczają rano posiłki na tysiąc kalorii, nic nie muszę gotować. W przerwach od diety kupuję sobie lody ze śmietaną, pączki… I chudnę wolniej, ale jestem szczęśliwa.”