Oddech PiS-u na start sezonu. Zapowiedzi liderów opozycji nie zmieniają faktu, iż Sejm raczej odrzuci poprawki Senatu do noweli ustawy sądowej – Solidarna Polska, zapewne po kilku tygodniach targów, będzie musiała pomóc PiS-owi, w innym przypadku zmiany w prawie sądowym byłyby jeszcze dalej idące niż ”kompromisowy” projekt. Kluczową kwestią jest to, czy KE nie postawi polskiemu rządowi kolejnego ultimatum, uznając że to dopiero pierwszy krok i oczekuje dalszych zmian, czy przyjęcia chociażby ustawy wiatrakowej (choć ta podobno ma zostać przyjęta na kolejnym posiedzeniu). Pierwsze sygnały ze strony Brukseli są lakoniczne, ale proces legislacyjny nie został zakończony.

Taki scenariusz oznaczałby 1) wzmocnienie przekazu Zbigniewa Ziobry, ale też Donalda Tuska 2) zakończenie tematu wypłaty KPO przed wyborami, bo na kolejne zmiany nie byłoby już politycznej woli. Z drugiej strony – odblokowanie funduszy przełamie impas, wzmocni premiera Morawieckiego i skieruje debatę polityczną na inne tory, mimo że organy UE nie zakończyły przecież postępowań wobec Polski. Tak czy inaczej, przyjęcie ustawy daje PiS-owi oddech na starcie sezonu politycznego, ale na chwilę obecną niczego nie przesądza.

Podzielona koalicja i opozycja. Takiego głosowania w tej kadencji Sejmu chyba jeszcze nie było – choć nowela sądowa przeszła bezpieczną większością, to rozłam nastąpił przede wszystkim w Zjednoczonej Prawicy, wszak 22 posłów, głównie Ziobrystów, zagłosowało przeciwko propozycji PiS (+ część posłów wyjęła karty do głosowania), ale podzieliła się także opozycja – ugrupowanie Hołowni wyłamało się i zagłosowało przeciw (Borys Budka mówi już o braku zaufania do Szymona Hołowni), przeważająca większość opozycji wstrzymała się od głosu, za co zresztą jest krytykowana w social mediach przez swoich najbardziej zagorzałych zwolenników.

Odwleczone prace nad Kodeksem wyborczym. W sejmowych kuluarach spekulowano, dlaczego zmiany w Kodeksie wyborczym nie zostały przyjęte w ekspresowym tempie, tak jak zmiany w ustawach sądowych – te projekty były rozpatrywane tego samego dnia. Wytłumaczenie jest proste – przyjęcie noweli w tym tygodniu oznaczałoby naruszenie regulaminu, który mówi iż II czytanie zmian w Kodeksie może odbyć się nie wcześniej niż 14 dnia od dnia doręczenia posłom sprawozdania nadzwyczajnej komisji. II czytanie jest już w harmonogramie kolejnego styczniowego posiedzenia i wtedy propozycja PiS zostanie przegłosowana.

Opozycja mogła zresztą zablokować zmian w Kodeksie – co także wskazuje na przynajmniej różnicę zdań – bo gdyby kluby Lewicy, Koalicji Polskiej i Porozumienia nie wstrzymały się od głosu, projekt zostałby odrzucony w I czytaniu. Inna sprawa, że parlament raczej nie zakończy prac przed tzw. 6-miesięcznym okresem ciszy legislacyjnej, tj. do 20 lutego, ale przedstawiciele partii rządzącej będą argumentować, że nie są to istotne zmiany.

Tusk o pakcie senackim. Intensywne wydarzenia ostatnich dni przyćmiły słowa Donalda Tuska, który bodajże pierwszy raz potwierdził porozumienie opozycji dotyczące wyborów do izby wyższej. – Pakt senacki jest faktem, choć liderzy niektórych partii uważają i mają swoje racje, że jest jeszcze za wcześnie, by już dziś rozstrzygać o konkretnych nazwiskach – odpowiedział Tusk.

Po dyskusjach, analizach, badaniach zakładamy, że opozycja demokratyczna ma realną szanse zdobycia 65 mandatów w Senacie. Co do takiej puli przyjęliśmy takie założenie, że te 65 potencjalnych do zdobycia mandatów powinno zostać tak podzielone, żeby maksymalizować szanse zwycięstwa, żeby wszyscy partnerzy czuli się uszanowani i żeby wybrać możliwie najlepszych i najskuteczniejszych kandydatów na przyszłe senatorki i senatorów – powiedział lider opozycji.

Fot. Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu