Ugrupowanie Katarzyny Lubnauer zgłosiło niewielką poprawkę modyfikującą przepisy rządowego projektu ustawy, a przed blokiem głosowań wycofało, co potwierdził marszałek Sejmu. Niektórzy nasi rozmówcy twierdzą, że Koalicja Europejska uznała, że w obecnej sytuacji temat związków partnerskich szkodzi, a na wyciszenie tematu mogła naciskać Platforma.

Chodzi o rządowy projekt ustawy o przedkładaniu niektórych dokumentów urzędowych w państwach członkowskich UE, w praktyce dotyczący wzajemnego uznawania dokumentów przez urzędy w UE. Do pierwotnego zapisu „zaświadczenie stwierdzające, że zgodnie z prawem polskim można zawrzeć małżeństwo”, Nowoczesna chciała dopisać „zaświadczenie wydaje się także w przypadku chęci zawarcia związku partnerskiego w innym państwie członkowskim UE”.

Poprawka została zgłoszona na komisji, następnie przepadła i w konsekwencji została zgłoszona jako wniosek mniejszości – była to jedyna poprawka, która miała być głosowana. Ostatecznie do tego nie doszło i było głosowane wyłącznie przyjęcie ustawy. – Informuję, że poprawka została wycofana – poinformował marszałek Sejmu. 

Na wczorajszym posiedzeniu sejmowej komisji Mirosław Suchoń, który w imieniu klubu złożył poprawkę, argumentował, że klub chce, by “w ustawie znalazł się zapis, zgodnie z którym zaświadczenie stwierdzające, że zgodnie z prawem polskim można zawrzeć małżeństwo – żeby to zaświadczenie było wydawane również w przypadku chęci zawarcia związku partnerskiego w innym państwie członkowskim UE”. – No nie ma powodów szanowni państwo – tutaj zwracam się do rządu – żeby stać oporem przeciwko szczęściu naszych obywateli, dlatego proszę o przyjęcie naszej poprawki – powiedział polityk Nowoczesnej.

Rozdźwięk między klubem PO-KO a Nowoczesnej ujawnił się już wczoraj na wspomnianej komisji administracji i spraw wewnętrznych podczas drugiego czytania. Choć w dyskusji posłowie PO wspierali poprawkę Suchonia, to w czasie głosowania poparł ją tylko on. Pozostałe kluby opozycyjne wstrzymały się od głosu.

Fot. Sejm

AKTUALIZACJA: Nowoczesna po naszej publikacji przysłała do redakcji 300POLITYKI swoją wersję wydarzeń, którą niniejszym publikujemy.

Zakres ustawy, który był przedmiotem poprawki odnosił się do jednego z dokumentów, które polski obywatel już teraz może przedstawić za granicą, potwierdzając swoją zdolność do czynności prawnych. Taki dokument można otrzymać w każdym momencie. Nie rodzi on konsekwencji opisanych w tytule artykułu obecnie i nie rodziłby takich konsekwencji po przyjęciu poprawki. W związku z tym tytuł artykułu jest niezgodny z prawdą.

Klub Poselski Nowoczesna zgłosił poprawkę zmieniającą brzmienie art. 2 pkt 15 ustawy o przedkładaniu niektórych dokumentów urzędowych w państwach członkowskich Unii Europejskiej w celu uniknięcia ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych tak, by zaświadczenie stwierdzające, że zgodnie z prawem europejskim można zawrzeć małżeństwo wydawane było także osobom chcącym zawrzeć związek partnerski w państwach członkowskich Unii Europejskich. 

W toku dalszych konsultacji eksperckich okazało się jednak, że taki dokument nie jest wymagany w żadnym państwie, a zaświadczenia o tym, że ktoś nie jest w związku są także dzisiaj wydawane przez organy każdej gminy osobom, które chcą za granicą zawrzeć związek małżeński czy też partnerski. Nie było zatem potrzeby tworzenia nowych rozwiązań prawnych. Projektowana poprawka okazała się bezprzedmiotowa, stąd jej wycofanie.