Morawiecki na 11 listopada: Niepodległość miała prowadzić do Polski nowoczesnej i sprawiedliwej

Jak pisze wicepremier Mateusz Morawiecki w swoim przesłaniu na 11 listopada:

Gdy myślimy o rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości 11 listopada 1918 r. nigdy nie powinniśmy zapominać, że dla pokoleń Polaków bój o wolność ojczyzny był czymś więcej niż walką o wyzwolenie z niewoli zaborców.

Stefan Żeromski przedstawił najbardziej sugestywny literacki obraz tego czym miała być Polska niepodległa pisząc o Polsce szklanych domów. To wizja Polski szklanych domów miała dać inspirację Cezaremu Baryce do powrotu do Ojczyzny z rubieży byłego Imperium Rosyjskiego. Szklane domy były wtedy i są teraz, po prawie stu latach, symbolami nowoczesności.

Do pokolenia Żeromskiego, dla którego sen o niepodległości był połączony z wielką wizją modernizacyjną, należał Juliusz Leo, jeden z najwybitniejszych prezydentów Krakowa, człowiek, który ogłosił budowę Wielkiego Krakowa oraz przez mądrą politykę finansową i gospodarczą pomógł odbudować dawnej stolicy swoje znaczenie. Gdy myślimy o Pierwszej Kadrowej, powinniśmy pamiętać, że to wstawiennictwo Juliusza Leo pozwoliło stworzyć Legiony.

Pierwsze rządy II RP pokazały swoim ustawodawstwem socjalnym i wyborczym, że niepodległa Polska będzie krajem zarówno nowoczesnym, jak i wrażliwym na problemy społeczne. Co ciekawe i jednocześnie nieco zapomniane, wielu z Ojców Polskiej Niepodległości było przedsiębiorcami.

Z najbardziej znanych polityków z pierwszych stron naszej historii warto wspomnieć Wojciecha Korfantego, Ignacego Mościckiego i Ignacego Paderewskiego. Wśród mniej znanych, lecz również zasłużonych dla budowy polskiej państwowości należy wspomnieć ojca Richarda Pipesa, doradcy Prezydenta Reagana – Marka, który był legionistą Piłsudskiego i miał fabrykę czekolady w Cieszynie. Mieczysław Jałowiecki, który w imieniu rządu Polskiego kupił Westerplatte, robił interesy z rodziną Noblów. Oni wszyscy rozumieli, że droga do budowy dobrobytu nowej Polski prowadziła przez rozwój przedsiębiorczości. Dziś Konstytucja Biznesu kontynuuje tę drogę.

Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest wierna wizji pokolenia Stefana Żeromskiego, Juliusza Leo i Mieczysława Jałowieckiego, dla której Niepodległość była zobowiązaniem do budowy lepszej Polski, w której patriotyzm oznaczał wielkie projekty modernizacyjne, odpowiedzialną politykę finansową, umiędzynarodowienie polskiej gospodarki w najlepszym tego słowa znaczeniu, a także zwykłą uczciwość państwa w stosunku do swoich obywateli.

Niedawna decyzja agencji FTSE Russel o zakwalifikowaniu Polski do grona krajów rozwiniętych, sukcesy Polskiej Doliny Motoryzacyjnej w ściąganiu najnowocześniejszych inwestycji motoryzacyjnych świata czy uczynienie z Polski przemysłowej fabryki Europy po raz pierwszy od czasów pierwszej rewolucji przemysłowej, dzięki temu, że 2/3 miejsc pracy w przemyśle w 2017 r. w całej Unii Europejskiej powstało w naszym kraju jest dowodem na to, że Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju realizowana przez Ministerstwo Rozwoju jest polskim skokiem w nowoczesność.

Bezkompromisowa walka Ministerstwa Finansów z mafią VAT-owską i wykorzystanie nowych technologii w zakresie uszczelnienia systemu podatkowego pozwala na dokończenie rewolucji Solidarności w postaci największych transferów socjalnych od 1989 r. które w 2018 r. będą wynosiły 75 mld zł.

Solidarność inspirowała cały świat od pro-rynkowych amerykańskich republikańskich polityków po francuskie związki zawodowe. Naszym celem jest by nowy model polskiego kapitalizmu inspirował go również.

Przystanek Niepodległość miał prowadzić do Polski nowoczesnej i sprawiedliwej. To było celem polskich patriotów w 1918 r. Niemal sto lat później, niewiele się pod tym względem zmieniło.