Petru o rozmowach z PiS: Schetyna wszystko wiedział. Z tego, co wiem, on też rozmawiał, tylko niezręcznie

Grzegorz Schetyna wszystko wiedział. Z tego, co wiem, on też rozmawiał, tylko niezręcznie – tak Ryszard Petru odpowiedział na pytanie, czy przewodniczący PO wiedział o rozmowach z PiS. Jak stwierdził lider Nowoczesnej w „Gościu Wydarzeń” Polsat News: – Jestem zaskoczony [atakami ze strony PO], bo Grzegorz Schetyna wiedział, że jest taki pomysł [poprawek w Senacie]. Rozmawiałem z nim tego samego dnia rano.

— O ATAKACH SCHETYNY: „Jestem zaskoczony, bo Grzegorz Schetyna wiedział, że jest taki pomysł [poprawek]. Rozmawiałem z nim tego samego dnia rano. To trochę niepotrzebne, zbyt daleko idący komentarz z jego strony. Jest propozycja PSL-u: reasumpcja głosowania. Ważne, żeby na stole pojawiły się propozycje, jak wyjść z tego kryzysu państwa. Jeżeli PiS je odrzuci, to sytuacja będzie czysta”

— O JEGO ROZMOWACH Z PIS: „Grzegorz Schetyna wszystko wiedział. Z tego, co wiem, on też rozmawiał, tylko niezręcznie. Bez komentarza. Nie pokłóciliśmy się. To, że ktoś ma inne zdanie w niektórych sprawach, nie oznacza, że się pokłócił. I tak musimy mieć na końcu wspólne stanowisko. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Platforma działa w lewo, a my w prawo, w tej kwestii. Musimy koordynować działania”

— DALEJ O ROZMOWACH Z PIS: „To, że jestem w kontakcie, to nie muszę mówić, z kim rozmawiam. To bardzo ważne, ale nie muszę wszystkiego mówić. Nie mam pojęcia [czy dojdzie do porozumienia]. Trudno mi mówić. Jestem przekonany, że musi być kilku aktorów, którzy się zgodzą. Zarówno porozumienie z PiS-em, jak i chęć Grzegorza Schetyny czy PO do szukania kompromisu. Jestem optymistą, ale wiem, że będzie bardzo trudno i czasami optymizm nie wystarcza, żeby coś się udało”

— O WSPÓŁPRACY Z PLATFORMĄ: „Zrobię wszystko, żebyśmy działali razem i nie mam ochoty podgryzać. Podgryzanie w ogóle nie jest ciekawą formą spędzania czasu. Mówię Grzegorzowi Schetynie: bez komentarza [o słowach o innej strefie klimatycznej]. Co będę komentował?”

— O WYJEŹDZIE DO PORTUGALII: „Uważam, że to był niefortunny wyjazd. Dzisiaj, przy obecnej wiedzy, nie pojechałbym. To był błąd i niezręczność, natomiast mleko się rozlało i trzeba działać dalej”

— O PROPOZYCJI MARSZAŁKA KARCZEWSKIEGO WS. BUDŻETU: „To miły sygnał. Oczywiście chciałbym, oprócz twitterowej informacji, trzeba by porozmawiać, w ramach nie tylko Nowoczesnej i marszałka, ale szerszego grona partii opozycyjnych. To pomysł na wyjście z sytuacji. To nie polega tylko na tym elemencie, ale np. elementem tego pomysłu powinno być również zaangażowanie prezydenta. Jakiś czas temu podjął mediacje, po których nic się nie wydarzyło. Można by doprowadzić, że w ramach tego porozumienia jest zgłaszana cała procedura ustawy do TK”

— NA PYTANIE, CZY NIE JEST ROZGRYWANY: „Zgłosiłem tę propozycję 10 dni temu, więc nie sądzę, aby ktokolwiek mnie rozgrywał, bo sami zgłosiliśmy tę propozycję, bez próby rozgrywania. To było tuż po świętach. Teraz jest odpowiedź ze strony marszałka na Twitterze. Ważne, żeby doprowadzić do sytuacji, w której jest chęć porozumienia. Czy ona jest szczera, czy za tym tweetem coś jest, nie wiem. Od momentu tego tweeta nie miałem przyjemności z nikim rozmawiać ze strony PiS-u”

— O PROBLEMACH KIJOWSKIEGO: „KOD to szerokie grono osób. KOD jako inicjatywa ma cały czas jak największe moje zaufanie. Mateusz Kijowski jest na etapie tłumaczenia, co się wydarzyło. Jak rozumiem, prawnie i formalnie jest wszystko chyba ok. Będzie audyt zewnętrzny i dajmy czas na ten audyt, żeby to ocenić. Nie jestem informatykiem, żeby to ocenić, na co były te faktury. Jak się tworzy projekt polityczny czy ruch społeczny, to na początku najważniejszy jest internet”

Fot. Polsat News