Krótka historia upadku

„My wciąż nie wiemy kogo mamy reprezentować” – krzyczy do mikrofonu działacz z Konina. Niespecjalnie interesuje to jednak salę.  W rogu wianuszek działaczy Sojuszu otoczył Marka Dyducha, który głośno opowiada o złotych czasach partii. Działacze patrzą na niego z podziwem i zanurzają się we wspomnieniach. W sali obok ktoś sprzedaje książkę: „Polska Ludowa- prawdy niechciane”.

Włodzimierz Czarzasty został wybrany godzinę wcześniej. Były oklaski i gratulacje. Już jednak podczas wyborów wiceprzewodniczących atmosfera robi się ciężka. Ktoś zgłasza kandydaturę Katarzyny Piekarskiej, a ona ostentacyjnie odmawia.

Mam tego dosyć- rzuca krótko i wychodzi z sali.

Kilka osób wybucha śmiechem, kilka ze zrezygnowaniem opuszcza głowy, ktoś zaczyna bić brawo. Wybory trwają. Ponieważ głosowanie odbywa się “ręcznie” na sporej sali, to co chwila ktoś się awanturuje. Jakaś działaczka z Łodzi jest przekonana, że jej głos nie został policzony. Robi się coraz bardziej groteskowo. Tak właśnie wygląda chylący się ku ostatecznemu upadkowi Sojusz.

Nigdy nie sądziłem, że za mojego życia SLD może się znaleźć w takim miejscu. Mimo kolejnych słabszych wyborów i dołujących sondaży było jakieś podskórne wrażenie, że Sojusz jest niezniszczalny. Jak to parlament bez lewicy? A innej lewicy nie ma.

We Włocławku w którym się urodziłem SLD miało zawsze największe poparcie w kraju, ludzie chcieli postawić pomnik Gierkowi, a do niedawna miastem rządził były milicjant Andrzej Pałucki. To własnie jego przegrana w wyborach prezydenckich była znakiem, że najbardziej żelazny z żelaznych elektoratów znika. Bo jeśli nawet Włocławek nie chce głosować na postkomunistów, to trudno żeby robiła to reszta Polski.

Józef Oleksy lubił kiedyś stawać w Sejmie i opowiadać: za moich czasów wszystkie gabinety  w tym korytarzu należały do SLD- pokazywał i szybko dodawał: -a teraz zostały nam dwa. Jego partia straciła nie tylko gabinety, poparcie, ale i siedzibę na Rozbrat. Gdy robiłem pożegnalny materiał o tym miejscu w piwnicy znalazłem popiersie Lenina. Na półkach ktoś wypatrzył też “Encyklopedię rewolucji październikowej”.

Wszędzie czuło się ciężki oddech historii. Nie wiadomo, co stało się z tymi wszystkimi rzeczami przy przeprowadzce na ulicę Złotą. Wiadomo, że SLD kurczył się wraz ze swoimi siedzibami. W nowej w centralnym miejscu znalazło się zdjęcie Leszka Millera, który wraz z Włodzimierzem Cimoszewiczem podpisuje Traktat Akcesyjny. Były premier przypominał o tym zresztą podczas każdego wywiadu.

W sumie to jednak nie było co wspominać. Rządy Millera zapisały się raczej w pamięci narodu dzięki aferom: Rywina, starachowickiej czy Orlenu i totalnej bezideowości. Sam Miller raz był zwolennikiem podatku liniowego, a innym razem socjaldemokratą. Zresztą SLD nigdy nie potrafiło się załapać na jakieś większe idee. Wojciech Olejniczak szukał inspiracji w Krytyce Politycznej, a Grzegorz Napieralski w nowych technologiach. W obydwu przypadkach efekty były mizerne. W końcu, jak powiedział Miller: “Wróciło stare. Nowe już było”

Wróciło tylko bez energii i pomysłu. Najlepiej było to widać, gdy partia szukała kandydata na prezydenta. Napisałem wtedy prześmiewczy tekst. Mocny, ale równie mocne kawałki pisałem o PO i PiS. Po raz pierwszy jednak (i to w ten sposób) odpowiedział mi lider partii.

Dopiero po tym wpisie Millera zrozumiałem, że oni naprawdę są przerażeni i nie mają absolutnie żadnego pomysłu. Finał prezydenckich poszukiwań ogłoszono w dniu śmierci Józefa Oleksego. Wybór okazał się zresztą bardziej komiczny niż mój tekst. Kandydatka SLD uzyskała ponad 2 procent. Pomysł ze Zjednoczoną Lewicą nie był zły, ale zabrakło mu czasu i szczęścia.

Wszyscy zgadzają się, że Włodzimierz Czarzasty to niezwykle inteligentny człowiek. Dobry organizator i błyskotliwy rozmówca. Wszyscy wiedzą też, że to za mało by wskrzesić Sojusz. Tu nie wystarczy kolejna zapasowa wątroba. Tu potrzebny jest cud.

fot. 300POLITYKA

Pozostałe z : Wiejska

Polityczny plan tygodnia: Senat o sądach, referendum i ordynacji, termin zgłaszania kandydatur do SN, wyrok TSUE

Nadchodzący tydzień w polityce to przede wszystkim ostatnie przed wakacyjną przerwą posiedzenie Senatu, który zajmie się wnioskiem prezydenta o przeprowadzenie referendum konsultacyjnego, ustawą przyspieszającą wybór I prezesa SN, a także zmianą ordynacji do PE. W tym tygodniu upływa termin na zgłaszanie kandydatów na stanowiska sędziów SN, z kolei minister rolnictwa Czytaj więcej →

Polityczny plan tygodnia: Sejm o ordynacji i SN, przesłuchanie Rostowskiego, TK o sprawie Kamińskiego, rząd o Dostępność Plus

W nadchodzącym tygodniu odbędzie się ostatnie przed wakacyjną przerwą posiedzenie Sejmu. Posłowie zajmą się zmianami w ordynacji do PE, a także – co bardzo prawdopodobne – projektem w praktyce prowadzącym do przyspieszenia wyboru I prezesa SN. Komisja śledcza ds. Amber Gold przesłucha byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego, a komisja odpowiedzialności Czytaj więcej →

Zaciśnięta pięść to symbol parlamentaryzmu 3 lat rządów PiS – 2 minutowy spot PO na obchody 550-lecia parlamentaryzmu

300POLITYKA jako pierwsza publikuje film jaki Platforma Obywatelska przedstawi na organizowanych przez siebie, alternatywnych obchodach 550-lecia parlamentaryzmu. W dwuminutowym filmie pokazane są początki parlamentaryzmu, Konstytucja marcowa, prawa wyborcze kobiet, prawa pracownicze oraz Sejm po 1989 roku i częściowo wolne wybory. Przypomniana jest wizyta papieża i to, że polscy parlamentarzyści (Tusk, Czytaj więcej →

Polityczny plan tygodnia: Zmiany w SN, Sejm o zaostrzeniu aborcji i powołaniu komisji śledczej ds. VAT, wystąpienie PMM w PE, PAD na Forum Regionów Trójmorza

Nadchodzący tydzień w polityce to przede wszystkim wchodząca w życie rewolucja w SN, której konsekwencją będzie skrócenie kadencji I prezes SN oraz odejście części sędziów. Sejmowa komisja zajmie się obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne, a Sejm – Konstytucją dla nauki, powołaniem komisji śledczej ds. VAT-u czy wnioskiem o odwołanie marszałka Czytaj więcej →

10 politycznych tematów lipca

Lipiec w polityce to przede wszystkim wejście w życie kluczowych zmian w Sądzie Najwyższym – co prawdopodobnie będzie także oznaczać zaskarżenie tej ustawy przez KE do Trybunału Sprawiedliwości UE, sejmowe prace nad projektem zaostrzającym prawo aborcyjne czy powołanie komisji śledczej ds. VAT, a także pierwsze wystąpienie premiera Morawieckiego przed Parlamentem Czytaj więcej →