Jarosław Kaczyński jest niezwykle aktywny medialnie w ostatnich tygodniach 2014 roku. Udzielił wywiadów m.in. Gazecie Polskiej, portalom wPolityce i niezalezna.pl, pojawił się też na antenie Polskiego Radia. Jego najnowszy wywiad został opublikowany w tygodniku „wSieci”. Kaczyński po raz pierwszy od czasu wybuchu afery mówi więcej o perspektywie politycznego powrotu Adama Hofmana, wyklucza jednak jego udział w kampanii parlamentarnej 2015 roku.

O DODATKOWYM KONTEKŚCIE WS. HOFMANA: „To sprawy wewnętrzne, między mną a posłem Hofmanem, nie chcę mówić o szczegółach. Mogę tylko powiedzieć, że mam poczucie, iż nadużyto mojego zaufania. Powtarzam: nadużyto mojego zaufania, nie pierwszy raz. Nie wiedziałem o tym wyjeździe, byłem przekonany, że poseł Hofman jest w tym czasie gdzie indziej”.

O POWROCIE HOFMANA: „Na pewno nie ma mowy o powrocie w perspektywie, która tych panów najbardziej interesuje, czyli najbliższej kampanii wyborczej. Oczywiście jest w polityce taki czynnik jak Generał Czas. Każdy też może swoje błędy próbować naprawiać, każdy może udowodnić pracą, że na powrót i uczestnictwo w bardzo poważnych sprawach zasługuje. Na razie temat jest zamknięty, a wspomniani panowie muszą się skupić na pełnym wyjaśnieniu swojej sytuacji”.

KACZYŃSKI ZASTANAWIA SIĘ NAD POZWEM WS. OSKARŻEŃ O PODPISANIE LOJALKI: „Zastanawiamy się, czy nie wytoczyć za te sugestie procesu. Z jednej strony, szkoda trochę czasu, z drugiej, to jest jednak robione w sposób sprytny. Pani Kopacz tylko coś sugeruje, pan Grupiński tylko „nie wie”, czy coś podpisywałem. A przecież wszystkie dokumenty są na stole – wszystko jest jasne. Nigdy żadnej lojalki nie podpisałem, a fałszywkę sfabrykowali byli esbecy po 1990 r. Sięganie po cały ten język, ta akceptacja dla obelg Niesiołowskiego tak naprawdę pokazuje słabość PO. Urban głosuje na Platformę nie bez przyczyny – te same metody działania, ta sama pogarda dla drugiego człowieka”.

O KOPACZ: „Jest słaba merytorycznie, ale szczelnie chroniona przez media i propagandę. Nie sądzę, by na dłuższą metę to nadymanie wystarczyło. Generalnie Platforma jest w dużym kryzysie, pogubiona, całe to nowe otwarcie, ta odnowa związana ze zmianą premiera wyczerpała się szybko. Próbuje więc się powrócić do języka nienawiści i pogardy, których użyto po Smoleńsku”.

O DALSZYCH DZIAŁANIACH WS. WYBORÓW SAMORZĄDOWYCH: „Będą kolejne demonstracje, konferencje naukowe pokazujące skalę zafałszowania wyniku, akcje mające wymusić uczciwe zasady głosowania i liczenia, kolejne odwołania do opinii międzynarodowej”.

O MECHANIZMIE FAŁSZOWANIA WYBORÓW: „Pozwolono po prostu rozmaitym lokalnym klikom na dowolne korygowanie wyników. Z naszych analiz wynika,
że do fałszerstw dochodziło w 10 proc. komisji. Tam poziom głosów nieważnych jest tak duży, że pozwala postawić taką tezę. To wystarczyło, by całościowy wynik znacząco zafałszować”.

O SOJUSZACH WYBORCZYCH: „Nie bardzo widać, z kim mogłyby być nawiązane. Z Narodowcami nam nie po drodze, na pewno też nie pójdziemy razem z Januszem Korwin-Mikkem. Pozostaniemy formacją przewidywalną”.

fot. wSieci