Jutrzejsza „Rzeczpospolita” publikuje specjalny dodatek w 25. rocznicę prezentacji w Sejmie przez Leszka Balcerowicza planu radykalnych zmian gospodarczych. W gazecie rozmowa z byłym wicepremierem i ministrem finansów, właśnie o reformach Balcerowicza, ale także o polskiej polityce.

Balcerowicz pytany, czy widzi jakąkolwiek szanse, żeby w Polsce pojawiła się siła polityczna, która będzie kontynuować reformy, ocenia – powołując się na raport FOR – że żaden z partyjnych programów nie zapobiega trwałemu spowolnieniu naszej gospodarki, a niektóre z nich jeszcze by go spotęgowały, gdyby były realizowane. Jak mówi dalej: – Wystarczy np. odwrócić jedną z nielicznych pozytywnych reform ostatnich lat, jaką było stopniowe wydłużanie wieku emerytalnego, żeby spotęgować kryzys w ZUS. A przecież to obiecują PiS i SLD.

Nie wyklucza także poparcia nowej inicjatywy politycznej: – Polsce potrzebne jest zdecydowane wzmocnienie prądu prorozwojowego, czyli takiego, który broni wolności gospodarczej i praworządności. Są dwa rozwiązania: ten prąd się nasili w ramach jednej z partii. Gdzie się może nasilać, jeśli w ogóle? Jeśli nie, byłoby dobrze, aby pojawiła się nowa siła. Gdyby się pojawiła i była wiarygodna pod względem składu osobowego, zdolności organizacyjnej i siły przekonań, to ją poprę.

Fot. Rzeczpospolita