Andrzej Duda na pierwszej konferencji prasowej w trakcie swojej kampanii (odbyła się pod siedzibą PKW w Warszawie) zwrócił się z apelem do prezydenta Komorowskiego, by ten wpłynął na prezesów sądów, z którymi spotyka się dziś, i doprowadził do złożenia przez nich wniosków o odwołanie członków PKW. „Apeluję do prezydenta Bronisława Komorowskiego, aby podjął zdecydowane kroki i zwrócił się do prezesów sądów, aby zawnioskowali o odwołanie członków Państwowej Komisji Wyborczej. Tu jest potrzebna zdecydowana zmiana i działanie ze strony prezydenta. To nie kto inny jak prezydent jest gwarantem ciągłości władzy państwowej” – mówił Duda, który stwierdził też, że po kompromitacji PKW zmiany w tej instytucji są konieczne. „To jest kwestia oddziaływania głowy państwa, by konkretne kroki zostały podjęte”.

Jak dodał: „Nie może być sytuacji, by głowa państwa obojętnie, czy w jakiś fasadowy sposób, poprzez tylko i wyłącznie fasadowe spotkania, przechodziła nad tak istotną kwestia do porządku dziennego”.

Intencje Dudy i PiS są w środę rano bardzo czytelne. Duda przypomniał m.in, że rok temu Mariusz Błaszczak wysłał do prezydenta pismo, w którym prosił Bronisława Komorowskiego o inicjatywę w sprawie bezpieczeństwa wyborów. Jak podkreślił, pismo zostało przez prezydenta zignorowane.

Duda był także pytany o unieważnienie wyborów. Jak powiedział, „to wcale nie jest taka prosta sprawa. Rozpatrują to sądy okręgowe, później jest odwołanie do sądów apelacyjnych. Ale być może prezydent podejmie jakieś kroki, być może na drodze inicjatywy ustawodawczej”.

Duda swoją konferencją chciał podkreślić dwie kwestie 1) to że PiS już wiele miesięcy temu zgłaszało, że może być problem z PKW i przeprowadzeniem wyborów oraz 2) że kluczową rolę w rozwiązaniu obecnego kryzysu odgrywa prezydent Komorowski. Duda nie postawił sprawy unieważnienia wyborów tak jasno, jak to zrobił dziś rano Włodzimierz Czarzasty, który w imieniu SLD wprost domagał się unieważnienia wyborów. PiS w początkowych etapach tego kryzysu rozgrywa całą sprawę inaczej: chce maksymalnie „przykleić” do PKW prezydenta Komorowskiego.

SLD zapowiedziało briefing Leszka Millera na godzinę 13.00.

fot. tvp.info