Jak Facebook może zmienić wynik wyborów – i to bez wiedzy wyborców

Dyskusja o skuteczności mediów społecznościowych w kampaniach wyborczych wyborczych na pewno powróci już wkrótce. Ale eksperyment, który przeprowadził Facebook w 2012 roku – i który stał się niedawno tematem gorącej debaty w amerykańskich mediach, dobitnie pokazał, że ten serwis społecznościowy może bez większego wysiłku zmienić frekwencję wyborczą. O bez wiedzy wyborców.

Eksperyment, o którym jako pierwszy napisał serwis Mother Jones, polegał na sztucznym zwiększeniu u konkretnej grupy użytkowników liczby pojawiających się u nich na Facebooku treści związanych z polityką, udostępnianej wcześnie przez ich znajomych. W ciągu trzech miesięcy przed wyborami prezydenckimi w 2012 zmiana dotknęła 1,9 miliona ludzi w USA – i to bez ich wiedzy. Algorytm, który zarządza tym, jak wygląda NewsFeed konkretnego użytkownika, jest jednym z kluczowych elementów serwisu. Zmiany, które dotykają go mają wpływ na kampanie reklamowe, polityczne i nie tylko. W tym eksperymencie celem było dopracowanie innego narzędzia – „I Voted”, czyli możliwości ogłoszenia w dniu głosowania, że oddało się głos. To niewinne narzędzie profrekwencyjne, ale eksperyment Facebooka budzi wątpliwości etyczne.

Mother Jones – powołując się na jednego z naukowców zaangażowanych w przebieg badań – podaje, że u użytkowników, który sztucznie zwiększono liczbę politycznych tematów, głosowali częściej, byli także bardziej zaangażowani i świadomi tego, co robi ich rząd. Takie były wyniki specjalnego badania, które Facebook przeprowadził na tej członkach tej grupy po wyborach.

turnout-chart630

 

 

W niektórych kampaniach wyborczych w USA (i nie tylko) o zwycięstwie lub porażce decydowała czasami różnica ułamka punktu procentowego. Eksperymenty Facebooka z narzędziami pro-frekwencyjnymi pokazują, że firma dzięki swojej gigantycznej liczbie użytkowników może w łatwy sposób zwiększać frekwencje w wyborach – i niekiedy w sposób, który nie jest komunikowany jej użytkownikom i w żaden sposób nie jest regulowany prawnie.

To ma liczne konsekwencje. Facebook zastrzegał, że nie będzie prowadzić żadnych eksperymentów na tym tle. Ale eksperyment opisany przez „Mother Jones” dobitnie pokazuje, że ten nowy świat kampanii wyborczych w internecie nie jest światem w którym wszystko jest takie, jak się wydaje. I pokazuje też, że kampanie w social media rzeczywiście mogą mieć duży wpływ na to, co dzieje się w prawdziwym głosowaniu. To przede wszystkim kwestia ich skali.

Pozostałe z : 300Ujazdowskie

Premier Szydło w przemówieniu: Polska potrzebuje Europy tak samo mocno jak Europa potrzebuje Polski

Premier Szydło w telewizyjnym przemówieniu przed szczytem w Rzymie podkreśla 4 polskie warunki dotyczące tekstu deklaracji oraz mówi, że Polska potrzebuje Europy tak samo mocno, jak Europa Polski. Oto treść przemówienia. Od pewnego czasu widzimy, że wspólnota utknęła na mieliźnie Unia Europejska to jeden z najważniejszych projektów naszych czasów. To Czytaj więcej →

Polityka obronna, jedność UE, jednolity rynek i rola parlamentów narodowych – 4 warunki Polski przed Rzymem

Prace nad tekstem deklaracji liderów 27 krajów UE, która ma zostać przyjęta w trakcie spotkania w Rzymie są bardzo zaawansowane i mają doprowadzić do stworzenia wspólnej polityczne deklaracji co do przyszłości UE. Negocjacje prowadzone są na poziomie „szerpów”, tak aby w sobotę w Rzymie nie było już dyskusji liderów państw Czytaj więcej →

Polityczny plan tygodnia: Zalewska podpisze podstawę programową, rząd o SOR i sieci szpitali, PAD na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa

Najbliższy tydzień w polityce zdominuje zapewne dyskusja o piątkowym wypadku rządowej limuzyny z premier Szydło. Ponadto we wtorek rząd ma zająć się SOR – czyli planem Morawieckiego – oraz projektem ustawy o sieci szpitali. W środę politycy PO odwiedzą Śląsk, a Ryszard Petru rozpocznie 3-dniowe tournee po Polsce. Pod koniec Czytaj więcej →

Cztery ciosy od rzeczywistości w opozycję – ANALIZA

Niemiecki reset w stosunkach z Polską, zapowiadany w tekście GW o wizycie Merkel (jeśli się potwierdzi) i wstrzemięźliwy ton komentarza Die Welt (jeśli pójdą za tym inne), ostateczny przyjazd wojsk amerykańskich i (bez wnikania w szczegóły) oceny agencji ratingowych. Do tego jeszcze prawie tygodniowy, rozpoczynający się w poniedziałek pobyt prezydenta Czytaj więcej →