Zawieszenie Adama Hofmana, Mariusza A. Kamińskiego i Adama Rogackiego spycha PiS do defensywy przed kluczowym weekendem kampanii samorządowym, na mniej niż kilkanaście godzin przed najważniejszą polityczną sobotą od czasu szczytu UE w Brukseli, na którym Tusk został szefem Rady Europejskiej. Jak podała PAP, nowym tymczasowym rzecznikiem partii został Marcin Mastalerek. Oto 3 najważniejsze aspekty całej sprawy.

1) PiS w taktycznej defensywie przed kluczowym weekendem. To ostatni weekend kampanii – i to przedłużony ze względu na wtorkowe święto 11 listopada. Jutro Donald Tusk wystąpi razem z Ewą Kopacz na najważniejszej konwencji PO w tej kampanii. PiS ma w planach konwekcję lokalną w Szczecinie, przedstawienie audytu rządów Tuska i spotu. To miał być moment na „zderzenie” dwóch przekazów największych partii.

Tymczasem w krótkiej perspektywie, politycy PiS zamiast uderzać w Platformę i Tuska będą musieli tłumaczyć co dalej z Hofmanem i jego kolegami. Ale w długiej perspektywie wybuch całej sprawy będzie miał być może niewielkie znaczenie dla lokalnych spraw. W lokalnych kampaniach liczą się innego rodzaju informacje, ale ogólnokrajowo przez kilkadziesiąt krytycznych godzin PiS jest w defensywie.

2) Przegrane wybory mają już winowajców. Widmo minimalnej porażki stało się dużo bardziej aktualne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że sprawa jest rozwojowa. Teraz media zajmą się wszystkimi wcześniejszymi wyjazdami posłów PiS (i nie tylko). Mogą się pojawić dodatkowe informacje, które zdominują cały następny tydzień.

W takich warunkach pogłębi się i tak trudna ogólnokrajowa sytuacja PiS. Partia była pod ostrzałem od wielu dni – m.in. za prowadzenie nieefektywnej kampanii, brak skutecznej odpowiedzi na spot PO i tak dalej. Sytuacja wokół lotu do Madrytu wpisuje się w szerszy medialny kryzys PiS.

3) Wzmocnienie Brudzińskiego, zmiana układu sił w PiS. To najpoważniejszy kryzys Hofmana,  drugie już zawieszenie rzecznika PiS (pierwsze dotyczyło pożyczek) w tej kadencji. I może mieć dla niego dużo poważniejsze konsekwencje. Joachim Brudziński, w piątek na antenie TVN24 wspomniał wręcz o „byłych” kolegach z partii (szybko poprawił się na „zawieszonych”).

Dla głównego organizatora dość niemrawej kampanii samorządowej PiS kłopoty Hofmana mają jasne konsekwencje. Przede wszystkim – w wypadku przegranej którą sugeruje TNS (PO 32, PiS 27) to nie Brudziński odpowie za słabą kampanię. I nawet jeśli rzecznik utrzyma się w partii – co też zależy od dalszego biegu sprawy i potencjalnych, nowych informacji o niej – to jego osłabienie może być trwałe. Co oczywiste, skorzysta na tym także związany z Brudzińskim Marcin Mastalerek.

4) To dobry moment do politycznej odbudowy Sikorskiego. Dzięki tej sprawie to marszałek Sejmu staje się przynajmniej na parę dni gospodarzem polityki. Sprawa może dać mu większe pole do manewru w sprawie kontrowersyjnych w samej PO planów „reformy Sejmu”. Afera Ryanair może być dla wizerunku Sikorskiego tym, czym dla ówczesnego ministra sprawiedliwości – Włodzimierza Cimoszewicza – była słynna akcja „czyste ręce”.

fot. Ryanair