Najnowszy sondaż ogólnokrajowy TNS (sejmowy) pokazuje utrzymującą się przewagę PO na PiS. Platforma ma 32% (-2 pp), a PiS 27% (-1). Na trzecim miejscu SLD z wynikiem 9%. Na tydzień przed końcem kampanii walka jest bardzo wyrównana, ostatni sejmikowy sondaż CBOS pokazał tylko 1 pp różnicy między PO a PiS.

Kluczowe – oprócz sejmików – dla intepretacji wyników po 16 listopada będą duże miasta. Zwłaszcza dla Prawa i Sprawiedliwości. Od pierwszego zwycięstwa PiS w Rybniku pojawiła się teza, że partia Jarosława Kaczyńskiego zaczyna osiągać dobre wyniki na terenach, gdzie do tej pory dominowała Platforma. PiS wykorzystywało lokalne sukcesy – np. Elbląg – do budowania właśnie takiego wrażenia. Także po eurowyborach pojawiły się analizy pokazujące „upadek bastionów PO”.  Wybory lokalne 16 listopada będą kolejnym  testem dla tej tezy. Pokażą, czy PiS potrafi sobie radzić w miastach, co będzie prognozą przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku. Oto 5 miejsc i kampanii, na które trzeba zwrócić szczególną uwagę.

10682406_890075294350866_8258814614756334128_o

1. Łódź. Czy Joanna Kopcińska ma szanse na zwycięstwo w II turze wyborów z Hanną Zdanowską? Po wielu tygodniach bardzo zaciętej kampanii , wewnętrzny sondaż zamówiony przez PiS ma pokazywać 10 pp różnicy między kandydatkami PiS i PO – oczywiście na korzyść Zdanowskiej, która uzyskuje 39%. Kopcińska ma 29%, ale od ostatniego badania zyskała 5 pp. Poparcie dla Zdanowskiej miało się nie zmienić. Łódź to bardzo prestiżowe starcie, także dla lidera PiS w całym województwie Marcina Mastalerka. Kopcińska została wskazana jako kandydatka już maju tego roku. Jej sukces oznaczałby, że przy odpowiedniej kampanii i PiS jest w stanie wygrać z Platformą wszędzie. Byłby przez strategów partii pokazany jako symbol zmian na mapie wyborczej Polski, ale Zdanowska nadal utrzymuje przewagę sondażową.

10661999_308979535957380_8320755005559672364_o

2. Katowice. To jedno z 10 największych miast w Polsce pod względem liczby ludności i jednocześnie jedyne, w którym nie startuje urzędujący prezydent. Otwarty wyścig to szansa zarówno dla PiS jak i Platformy. Andrzej Sośnierz ma w najnowszym sondażu IBRiS minimalną przewagę (gdy uwzględni się przynależność partyjną) nad kandydatem PO Arkadiuszem Godlewskim. W II turze kluczowe może być poparcie, które udzieli wiceprezydent miasta Marcin Kurpa, startujący jako kandydat „post-Uszokowy”. Dla PiS sukces w sercu Śląska byłby łatwy do wykorzystania ogólnokrajowo.

10700195_1497248877204042_4660045563836853571_o

3. Kraków. Marek Lasota jest niemal pewnym uczestnikiem II tury wyborów na prezydenta Krakowa. Jak jednak pokazuje nowy sondaż IBRiS, Lasota uzyskuje tylko 19% (Majchrowski może liczyć na 44%). To oznacza, że mimo słabości kandydatki PO Lasota, który wcześniej należał do klubu Platformy w sejmiku – uzyskuje słabsze wyniki niż Stanisław Kracik cztery lata temu. Wtedy będący na II miejscu Kracik uzyskiwał nawet 30%, teraz Lasota nie potrafi zbliżyć się do tej bariery.

10527691_766044463453752_4276536062156256586_n

4. Radom. Andrzej Kosztowniak jest prezydentem Radomia od 2006 roku. Jego walka o trzecią kadencję może być jednak najtrudniejsza ze wszystkich dotychczasowych. Radom to miasto Ewy Kopacz, a porażka tutaj byłaby dla PiS bardzo bolesnym ciosem. Czy partia potrafi nie tylko zdobywać nowe tereny, ale także utrzymywać i bronić miast i obszarów, na których już rządzi? To podstawowe pytanie tej kampanii w Radomiu. Jak pisze piątkowa „Rzeczpospolita”, sondaż IBRiS pokazuje, że w II turze Kosztowniak pokonałby kandydata PO, Radosław Witkowskiego zaledwie różnicą 2 pp. Platforma odrobiła w ciągu dwóch miesięcy kampanii straty w tym mieście. Jeśli ten trend się utrzyma, PiS może stracić Radom.

10665156_834747149917119_2395725373682120063_n

5. Elbląg. Sukces Jerzego Wilka w lipcu 2013 roku był jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych ubiegłego roku. Dla PiS początek argumentacji o koniecznych w kraju zmianach, gwarantowanych przez Prawo i Sprawiedliwość. W tej kampanii Jarosław Kaczyński podkreślił odwiedzając Elbląg, że Wilk zrealizował wyborcze obietnice. Jego porażka byłaby intepretowana przez PO jako sygnał, że wyborcy – gdy już poznają na czym polega „zmiana” PiS – wcale jej nie akceptują. Dlatego ten wyścig ma szczególne znaczenie. Z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie Radia Gdańsk wynika, że w II turze Wilk zmierzy się z kandydatem PO i PSL Witoldem Wróblewskim. Wilk może liczyć na 32%, a Wróblewski – na 18%.