„Trzeba przypomnieć, jak wygląda elita Platformy, która rządzi Polską. (…) rządzą nami ludzie, którzy są przekonani, że Polska nie istnieje”. – mówił w środę na konferencji prasowej Antoni Macierewicz. Prawo i Sprawiedliwość złożyło wniosek o powołanie komisji śledczej ds. afery taśmowej. Ale poza przypomnieniem kilku najważniesjszych wątków całej sprawy, główny przekaz polityczny PiS skierowany był dziś do PSL. Mariusz Błaszczak stwierdził, że PiS stwarza okazję dla ludowców, by całą sprawę wyjaśnić.

Błaszczak tak mówił dziś o Piechocińskim.: „Stawiał tę kwestię na ostrzu noża, mówił, że wyjdzie z koalicji, jeśli sprawa nie zostanie wyjaśniona do końca wakacji. Stwarzamy okazję wicepremierowi i PSL-owi, żeby nasz wniosek poprzeć i sprawę do końca wyjaśnić„.  Wniosek o komisję śledczą zawiera oczywiście proponowany zakres jej prac, uporządkowany przez PiS w 9 głównych elementów. Są to m.in. wątki dotyczące Marka Falenty, słów Radosława Sikorskiego o działanich służb w Afganistanie, opóźnień w budowie gazpoortu, przekroczenia uprawnień przez Andrzeja Parafianowicza, finansowania imprez artystycznych przez spółki skarbu państwa, odprawy byłego prezesa PGE Krzysztofa Kiliana, wiedzy premiera o Amber Gold oraz przekroczenia uprawnień przez Marka Belkę. PiS oddelegowało do komisji Antoniego Macierewicza i Mariusza Kamińskiego.

Politycy PSL dość jednoznacznie wypowiadali się w środę rano o całym pomyśle. Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział w Kontrwywiadzie RMF, że wyjaśnienie sprawy jest ważne ale: „My nie jesteśmy zwolennikami komisji śledczych i od początku mówimy – komisja śledcza to nie jest najlepsze rozwiązanie. To jest spektakl medialny, który nie przynosi wyników w postaci rozwiązania problemu”. Janusz Piechociński w Radiu ZET powiedział, że PSL „konsekwentnie mówi nie” komisjom śledczym. 

Politycy PiS odnieśli się także do pomysłu, aby to Radosław Sikorski został marszałkiem Sejmu. Macierewicz mówił w tonie identycznym jak Jarosław Kaczyński w sobotę: „Do czego Sikorski chce używać Sejmu polskiego i komisji śledczych? Nie do dochodzenia do prawdy, nie do ścigania przestępstw, tylko do walki z opozycją. Temu ma służyć jego plan stworzenia komisji śledczej przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Po to by robić dwuletni cyrk. Celem jest wyłącznie walka z opozycją”. 

Los wniosku PiS jest w zasadzie przesądzony. Ale cała sprawa na pewno będzie wykorzystywana w przyszłych kampaniach przez polityków PiS jako sygnał, że PSL broni za wszelką cenę rządowego status quo, mimo licznych deklaracji o chęci wyjaśnienia całej sprawy.

Fot. PiS na FB