Skutki afery taśmowej będą odczuwalne jeszcze przez wiele, wiele miesięcy, ale już teraz można stwierdzić, że przyczyniła się do ożywienia kilku politycznych karier. Kilku polityków bardzo mocno na niej skorzystało – z różnych przyczyn. Oto sześć takich przypadków.

Leszek Balcerowicz. Niemal natychmiast po publikacji pierwszych fragmentów rozmowy Belka-Sienkiewicz to właśnie Leszek Balcerowicz stał się najbardziej wyrazistym krytykiem jej treści. To on błyskawicznie zbudował sobie pozycję najbardziej skutecznej “jednoosobowej opozycji” wobec Belki i rządu. Balcerowicz był jednym z głównych uczestników dyskusji o OFE, ale później jego “siła rażenia” nieco zmalała. Teraz powrócił jako najbardziej dobitny krytyk rządu i prezesa NPB, oraz zwolennik przestrzegania jasnych standardów jeśli chodzi o polityczne zasady i niezależność polityczną banku centralnego.

Włodzimierz Cimoszewicz. Polityczna reaktywacja Cimoszewicza zaczęła się już w trakcie kryzysu ukraińskiego, ale dopiero po wybuchu afery taśmowej to właśnie były premier stał się jedną z kluczowych postaci na lewicy, które w mediach oceniają sytuację polityczną. Cimoszewicz ma doświadczenie i autorytet, które są cechą bardzo niewielu postaci na polskiej scenie politycznej w tym momencie, i to w warunkach obecnego kryzysu bardzo mu się przydaje. Mimo krytycznego stosunku do IV RP, jego wypowiedzi o śledztwie smoleńskim, czy serii pomyłek przy pochówkach ofiar zjednały mu sympatię wielu prawicowych komentatorów.

Paweł Śpiewak. Były polityk PO i ideolog “szarpnięcia cuglami”, zapowiadającego IV PR, wyrasta po aferze podsłuchowej na jedną z głównych postaci “diagnozujących” moralny i polityczny stan partii rządzącej. Jego opinie dotyczące utraty przez PO ideowej tożsamości i wigoru są jednymi z najmocniej przebijających w bardzo zatłoczonej sferze medialnej.

Michał Królikowski i Marek Biernacki. Królikowski- marginalizowany i dość ukrywany w rządzie, przede wszystkim ze względu na jego poglądy – wiceminister sprawiedliwości, znalazł się w centrum uwagi w trakcie pierwszej konferencji jego resortu po akcji ABW w redakcji “Wprost”. I od razu zyskał – dzięki błyskotliwemu wystąpieniu – przychylność komentatorów. Teraz jest jednym z najważniejszych głosów rządu w tej sprawie, co było widać choćby na posiedzeniu komisji sprawiedliwości. Królikowski, podobnie zresztą jak jego szef- Marek Biernacki, mają teraz najlepszą – pozycję od wielu lat.

Przemysław Wipler. Po wydarzeniach w “Enklawie” wydawało się, że nic już nie uratuje politycznej kariery Przemysława Wiplera. Teraz jest jedynym reprezentantem w Sejmie partii, która zdobywa 10% sondażach i stała się przyczyną jednej z największych politycznych niespodzianek ostatnich lat. KNP surfuje na fali sukcesu po eurowyborach, a Wipler jak na razie dość zręcznie wykorzystuje całą sytuacją. Był jednym z bardziej widocznych polityków podczas najazdu służb i prokuratury na redakcję Wprost. Jest obecny w mediach tradycyjnych, ma także bardzo mocne zaplecze internetowe.