Jacek Kurski na pożegnalnej konferencji w Sejmie, w towarzystwie Zbigniewa Ziobry, zapewniał, że w Solidarnej Polsce nie ma wewnętrznego konfliktu – o czym donosiły media – a między nimi wszystko zostało wyjaśnione. Kurski zapewniał, że jak najszybciej, po załatwieniu swoich spraw, będzie chciał wrócić do polityki.

Jak mówił, konsolidacja prawicy to konieczność – nawet już przy wyborach prezydenckich – bo tylko ponad 40-proc. wynik da prawicy szanse na rządzenie – w innym przypadku powstanie koalicja PO-PSL-SLD. Kurski zapowiedział też, że w najbliższy poniedziałek w jednym z tygodników opinii (prawdopodobnie w „wSieci” – red.) pojawi się pożegnalny wywiad.

Tę konferencję można interpretować jako próbę wygaszenia konfliktu w Solidarnej Polsce, o którym donosiły media – ale tak naprawdę to Jacek Kurski publicznie skrytykował wystawienie na listy Tomasza Adamka, czy wygłoszoną na kilka dni przed wyborami propozycję Ziobry dot. wspólnych list z PiS-em. Ziobryści będą próbowali dotrwać do wyborów prezydenckich, później parlamentarnych, a jak wiadomo wewnętrzne spory są dla małych partii zabójcze.

Fot. 300polityka