— PO 21, PIS 20, SLD I KORWIN PO 6%, PSL 3, EUROPA PLUS TR 2, SPZZ 2, PRJG 1

— BEZ NIEZDECYDOWANYCH:  PO – 34%, PiS –33%, Nowa Prawica – 10%, SLD-UP – 9%, PSL i Europa Plus Twój Ruch – po 4%, Solidarna Polska i Polska Razem – po 2%. (Jeśli założyć, że osoby obecnie niezdecydowane ostatecznie zrezygnowałyby z udziału w wyborach).

— Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 22 kwietnia – 4 maja 2014 roku na liczącej 1057 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

— Według zapowiedzi zdeklarowanych wyborców z przełomu kwietnia i maja, szanse wprowadzenia największej liczby posłów do Parlamentu Europejskiego mają dwa najsilniejsze obecnie ugrupowania: PO i PiS. Chęć oddania głosu na PO zadeklarowało 21%, a na PiS 20% hipotetycznych uczestników głosowania. Pozostałe partie i komitety wyborcze mają wyraźnie mniej zwolenników. Relatywnie sporo głosów zdobyły jeszcze koalicja SLDUP oraz Nowa Prawica Janusza KorwinMikkego (po 6%). Mniej sympatyków ma PSL (3%), a także Europa Plus Twój Ruch oraz Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry (po 2%). Najmniej wskazań zyskała w tym pomiarze Polska Razem Jarosława Gowina (1%).

Na kandydatów której partii, koalicji lub komitetu wyborczego głosował(a)by Pan(i) w tych wyborach? Wskazania zdeklarowanych wyborców
według terminów badań
III 2014
(N=410)
IV 2014
(N=380)
IV/V 2014
(N=427)
w procentach
PO 24 29 21
PiS 22 21 20
SLD-UP 7 6 6
Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke 4 6 6
PSL 6 4 3
Europa Plus Twój Ruch 3 2 2
Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro 2 1 2
Polska Razem Jarosława Gowina 4 4 1
Ruch Narodowy 1 0 0
Inna partia, inny komitet 2 0 1
Trudno powiedzieć 24 27 38

— W porównaniu z pomiarem kwietniowym wyraźnie straciło PO (spadek o 8 punktów), zauważalnie zmalało także poparcie dla Polski Razem Jarosława Gowina (spadek o 3 punkty). Natomiast notowania pozostałych ugrupowań praktycznie się nie zmieniły. Jednak największą zmianą w stosunku do ubiegłego miesiąca jest bardzo duży wzrost liczby wyborców niezdecydowanych, czyli tych, którzy zapowiadają udział w tym głosowaniu, ale jeszcze nie wiedzą, na kandydata której partii oddadzą swój głos. W porównaniu z poprzednim pomiarem odsetek ten zwiększył się o 11 punktów, osiągając rekordowo wysoki poziom (38%).   

— Na przełomie kwietnia i maja nieco ponad dwie piąte Polaków (41%) zadeklarowało, że weźmie udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W porównaniu z pomiarem kwietniowym odsetek potencjalnych wyborców wzrósł o 4 punkty.

— Ponad jedna trzecia dorosłych Polaków (34%) nie wybiera się na te wybory. Mimo trwającej kampanii i płynących z mediów wielu zachęt do udziału w tym głosowaniu, odsetek osób z góry odrzucających swoje w nim uczestnictwo obniżył się w stosunku do ubiegłego miesiąca tylko nieznacznie (o 2 punkty). Można zatem sądzić, że nieprzekonanych trudno będzie skłonić do zmiany postawy, przynajmniej za pomocą takiej perswazji, jaką stosuje się obecnie. Jedna czwarta uprawnionych do głosowania jeszcze się waha, czy iść na wybory czy też nie (24%). W porównaniu z pomiarem kwietniowym odsetek niezdecydowanych spadł 
o 3 punkty.

— Biorąc pod uwagę deklaracje składane przed poprzednimi wyborami do PE, można stwierdzić, że obecnie deklarowana gotowość do udziału w nadchodzącym głosowaniu wypada minimalnie lepiej niż przed pięcioma laty, ale gorzej niż w roku 2004. Należy jednak pamiętać, że faktyczna frekwencja wyborcza jest z reguły wyraźnie niższa od zapowiadanej. W 2004 roku frekwencja wyborcza – mimo sondażowych zapowiedzi sięgających 45% – wyniosła ostatecznie tylko 20,87%. Pięć lat później, w 2009 roku, różnica między sondażowymi deklaracjami a faktycznymi zachowaniami wyborczymi była nieco mniejsza – przy niższym poziomie deklaracji udziału w wyborach, które sięgały 37%, w rzeczywistości do lokali wyborczych udało się 24,53% uprawnionych do głosowania.

— Wybory do PE wciąż nie cieszą się większym zainteresowaniem Polaków. Na przełomie kwietnia i maja zainteresowanie zbliżającym się głosowaniem zadeklarowała nieco ponad jedna trzecia uprawnionych (35%). Prawie dwa razy więcej dorosłych Polaków (64%) przyznało, że nie interesuje się tymi wyborami. W stosunku do kwietnia odsetek osób, które deklarują zainteresowanie wyborami do PE, wzrósł jedynie o 2 punkty. Od marca liczba zainteresowanych zwiększa się co miesiąc 
w takim samym, niewielkim stopniu. Z dłuższej perspektywy widać, że Polacy byli najbardziej zainteresowani pierwszymi wyborami do PE – w 2004 roku, w kolejnych 
(w 2009 roku) zainteresowanie było wyraźnie mniejsze. Obecnie zaś utrzymuje się na poziomie sprzed pięciu lat.