Przedstawiciele naszej klasy politycznej doskonale wiedzą, kiedy wzrasta zainteresowanie polityką. To nie przypadek, że na kilkadziesiąt dni przed wyborami, w księgarniach zaczynają pojawiać się książki posłów i europosłów, których wszyscy dobrze znamy z ekranów telewizorów. Nie kryją tego nawet sami zainteresowani. – Oczywiście to nie przypadek, że książka wychodzi teraz, kiedy zainteresowanie PE jest największe. To komercyjna inicjatywa. Książka nie jest sfinansowana przez europarlament – mówi w rozmowie z 300polityką Marek Migalski.

Książka eurodeputowanego Polski Razem Jarosława Gowina w księgarniach pojawi się na początku kwietnia. – Parlament Antyeuropejski” ma na celu pokazanie PE jako instytucji antyeuropejskiej. Europosłowie mają buzie pełne frazesów o wolności, równości i demokracji, ale tak naprawdę kierują się interesem własnym lub swoich grup politycznych. Ja to, w dosyć dowcipnej formie, demaskuję – tłumaczy Migalski, podając przykład rozdanych ostatnio MEP Awards. Jak twierdzi, to najgłupsza nagroda świata, bo te tytuły są przyznawane eurodeputowanym przez samych eurodeputowanych, więc najczęściej dostają je przedstawiciele największych frakcji – EPP i S&D. Na końcu książki znajduje się słowniczek ze wszystkimi 50 MEP-ami, opisujący ich śmieszności i słabości.

W drugiej połowie kwietnia na rynku pojawi się, przeprowadzony przez Michała Majewskiego, wywiad-rzeka z Pawłem Piskorskim, kiedyś jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. – To opowieść o ludziach, którzy odegrali bardzo znaczącą rolę w Polsce: o Tusku, Bieleckim, Lewandowskim czy Schetynie. To także subiektywna historia Polski widziana przez pryzmat historii jednego środowiska, odgrywającego istotną rolę przez ostatnie 25 lat. Poprzednie książki, Leszka Millera czy Jana Rokity, pokazywały tylko pewien mały wycinek – mówi 300polityce Piskorski, obiecując, że w książce zdradza kulisy wielu spraw, które do tej pory nie zostały opisane.

„Między nami liberałami” ma szanse stać się bestsellerem, bo smaczki z wewnątrz Platformy – co najlepiej pokazała książka Janusza Palikota, wydana w czasie ostatniej kampanii parlamentarnej – zawsze świetnie się sprzedają. Swoje zrobi też regularna obecność Piskorskiego w mediach, zapewniająca mu rozpoznawalność.

Na 16 kwietnia – dokładnie w tym samym dniu, co premiera Piskorskiego – wydawnictwo „Czerwone i czarne” szykuje coś dla prawdziwych koneserów polskiej polityki: kontynuację „Po południu” Roberta Krasowskiego. „Czas gniewu” to kolejny tom historii polskiej polityki, obejmujący lata 1996-2005. Głównymi bohaterami są politycy Sojuszu – Miller i Kwaśniewski, których konflikt zniszczył lewicowe imperium. W tle są liderzy rządu AWS-UW – Buzek, Krzaklewski i Balcerowicz. Oraz Lepper, który okazał się jedną z najważniejszych postaci w dziejach polskiej polityki.

Jak pisze Robert Krasowski, kiedy się patrzy na tamte lata, niemile uderza obserwacja, że miałkość polityki nie obniżyła jej atrakcyjności. Była bez znaczenia, bez ciężaru, jednak nie wiało zeń nudą. Zwłaszcza pojedynek o dominację na lewicy – między Kwaśniewskim a Millerem – miał w sobie porywającą dramaturgię. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto w tej grze jest nadmuchaną wielkością, a kto wielkością prawdziwą. Odpowiedź na to pytanie padnie pod koniec książki, ale w trakcie pisania nachodziło mnie często zdumienie, jak wiele energii poświęciliśmy w końcu tak błahej sprawie. Kwaśniewski czy Miller? Po latach ich wojna jest burzą w szklance wody. Rywalizacją, w której ważą się losy, ale nie nasze, lecz tylko obu tych panów. Bili się o swoją sławę, o swoją pozycję.

Swojego pisarskiego talentu spróbował także Ryszard Czarnecki. „Mój kraj, mój świat” można nabyć dopiero od dwóch dni, ale wsparcia jednemu z najbardziej rozpoznawalnych europosłów PiS udzielił sam Jarosław Kaczyński. W najbliższy piątek, 21 marca w warszawskiej księgarni Matras na Al. Solidarności 113 odbędzie się spotkanie z Czarneckim, którego gościem honorowanym będzie właśnie prezes PiS. Poprowadzi je dziennikarka „Gazety Polskiej” Dorota Kania.

W księgarniach można być także „Różę”, czyli książkę Róży Thun, europoseł PO i laureatkę wspominanego wcześniej MEP Awards. To „prywatna, wzruszająca i inspirująca do działania książka”. – Z inteligenckiego Krakowa, po śnieżne szczyty Nepalu, z zadymionych pokojów spotkań opozycjonistów, po sale Parlamentu Europejskiego, Róża Maria Gräfin von Thun und Hohenstein zaprasza nas w podróż po miejscach dla niej najważniejszych, w lekkim, błyskotliwym i pełnym humoru stylu przybliżając czytelnikowi zdarzenia i osoby znane dotąd jedynie lub głównie z kart historii – zapowiada wydawnictwo „Znak”.

Fot. Czerwone i czarne/The Facto/Znak/Zysk i S-ka