32 proc. pytanych chce głosować na Prawo i Sprawiedliwość – wynika z najnowszego, lutowego badania Homo Homini dla tygodnika „Do Rzeczy”. Formacja Jarosława Kaczyńskiego zyskuje 2 pkt. proc., tym samym uciekając rządzącej Platformie, na którą chce głosować 26 proc. ankietowanych (czyli bez zmian).

Jak pisze Marcin Palade, wynik PiS-u przełożyłby się na 19 mandatów, to o cztery więcej niż w 2009 r. PiS, wobec spodziewanego osłabienia brytyjskich torysów, stałby się głównym rozgrywającym we frakcji konserwatywnej. Zgoła inaczej sytuacji wygląda w Platformie. Jej reprezentacja w Brukseli i Strasburgu może się skurczyć nawet o 10 mandatów, co nie pozostanie bez wpływu na słabnący polski głos u europejskich chadeków.

SLD w dalszym ciągu utrzymuje wysokie, 17-procentowe poparcie. Leszek Miller może mieć jednak powody do niepokoju, bo jeszcze miesiąc temu chęć oddania głosu na jego partię deklarowało 20 proc. pytanych. Ponadto poparcie konsekwentnie odbudowuje Europa Plus-Twój Ruch. Na tę koalicję chce głosować 9 proc. Polaków (wzrost o 3 pkt. proc.).

Próg wyborczy przekroczyłoby także PSL (6%, -2). Na kolejnych pozycjach Solidarna Polska (4%, +2), Polska Razem (3%, -1) oraz KNP (2%, -1). Przy takim układzie sił PiS wprowadziłoby do PE 19 europosłów, PO 15, SLD 9 (a nie 15, jak na infografice DoRze), EP-TR 5, a PSL 3.

Fot. Do Rzeczy