Zakończyła się ogólnokrajowa konwencja Jarosława Gowina. Akcenty programowe – poza pomysłem głosowania rodzinnego, w imieniu dzieci przez rodziców – nie były bardzo zaskakujące. Gowin w swoim przemówieniu podkreślał, że jego nowy projekt – „Polska Razem Jarosława Gowina” ma być prawdziwą alternatywą dla istniejących partii, która łamie polaryzację PO-PiS.

Jak dziś stwierdził Gowin: „Dekada jałowej wojny dwóch oderwanych od rzeczywistości partyjnych bossów dobiega dziś końca”. Wspominał o politykach, którzy organizują PR-owskie ustawki ze zwykłymi ludźmi (czyli Tusk) albo chronią się za kordonem ochroniarzy (Kaczyński). Stwierdził ponadto, że nie zgadza się, aby Polska była dzielona na dwa plemiona w imię sondaży. Największe partie zajmują się sobą, nie zaś problemami Polaków. Przekaz Gowina wymierzony jest w polaryzację PO-PiS. Nowy projekt „Polska Razem” i dzisiejsza konwencja mają pokazać, że dziś jest alternatywa dla obecnego systemu.

Alternatywą nie tylko programowa, ale także pod względem formy. Konwencja zakończyła się krótką sesją pytań od zwolenników do Gowina. Polityk podkreślał, że to najlepszy dowód na to, że jego partia nie jest przedsięwzięciem wodzowskim. Gowin przemawiał na tle swoich zwolenników – regionalnych koordynatorów całego przedsięwzięcia.

W warstwie programowej, Gowin wrzucił jeden nowy, wyrazisty pomysł: głosowanie rodzinne, rodzice w „imieniu” swoich dzieci. Jeden obywatel to jeden głos – mówił na konwencji lider nowego ugrupowania. Ten pomysł to ma być próba pokazania problematyki demograficznej z zupełnie innej perspektywy, narzucenie nowego – chociaż bardzo ryzykownego – tematu dyskusji. Taka przynajmniej była idea. Gowin zaakcentował także pomysł na referendum w sprawie wejścia do strefy euro. Dyskusja na ten temat w Polsce praktycznie zamarła. Gowin za pomocą swoich propozycji chce pozycjonować się maksymalnie „po stronie obywateli” i obywatelskich idei. Debata o strefie euro i referendum może być pomysłem Gowina na ustawienie wyborów europejskich. „W prawdziwej demokracji to obywatele decydują” – mówił dziś Gowin nawiązując do referendum ws. 6-latkow.

To, że ten projekt jest realną alternatywą było akcentowane także przed przemówieniem Gowina – prezentacją lokalnych koordynatorów. To miał być sygnał, że za tym projektem stoją już struktury, które wkrótce będą gotowe do walki w wyborach europejskich. To ma być pierwszy test dla nowej formacji – prawdopodobny start Gowina jest wynikiem analizy, której podstawowa teza jest taka, że lider nowej formacji nie może być nieobecny w pierwszym ogólnokrajowym starciu wyborczym w cyklu 2014-2015. Elementy programu „Polski Razem” były także prezentowane w kolejnych przemówieniach programowych, m.in. Anny Streżyńskiej, Pawła Poncyljusza czy Pawła Kowala. Celem było pokazanie, że nowa formacja ma kompleksowy – nie zaś jednowymiarowy – program, obejmujący wszystkie sfery polityki, włącznie z sprawami zagranicznymi.

Gowin liczy na to, że obecna atmosfera polityczna jest taka, że zmęczenie i znudzenie Polaków istniejącym systemem i jego liderami jest tak duża, że nowa formacja może zdobyć realne poparcie. Jak zwykle bywa w takich sytuacjach, logo i nazwa nowej partii błyskawicznie stały się tematem wirali na Twitterze i Facebooku. Ale sukces projektu będzie zależeć od zupełnie innych rzeczy – przede wszystkim od sprawności struktur- niż od memów na Facebooku.