Poseł PiS przez ponad pięć godzin uzasadniał w Sejmie wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Stanisława Kalemby. Trudno uwierzyć, że Krzysztof Jurgiel – niewątpliwie kompetentny w sprawach rolnictwa – postanowił tak skrupulatnie przygotować się do debaty, której nie transmituje żadna telewizja, a sam wniosek jest bez większych szans.

Jakie mogą być tego konsekwencje? To spekulacja, ale po debacie nad wnioskiem o wotum nieufności miały odbyć się pierwsze czytania ważnych gospodarczych projektów – tzw. ustawy okołobudżetowej na 2014 rok, nowej stabilizującej reguły wydatkowej oraz projektu utrzymującego podstawową, 23-procentową stawkę VAT na niezmienionym poziomie do końca 2016 roku.

Wnioskiem złożonym przez PiS nikt specjalnie się nie interesował, ale przez długie wystąpienie posła Jurgiela, stał się – przynajmniej na Twitterze – jednym z tematów politycznych. Po Sejmie krążyła nawet plotka, wedle której Jurgiel miał przemawiać do rana.

Podobne przemyślenia ma zresztą Artur Dębski z Twojego Ruchu – napisał na Twitterze, że to torpedowanie ustawy okołobudżetowej.

Fot. 300polityka