Dlaczego rezultat kampanii w Warszawie może zależeć od sondaży

polls-header-image16

Po wczorajszej inauguracji kampanii PiS w Warszawie, referendalne starcie o stolicę nabrało nowego rozpędu. To będzie wyjątkowa kampania, w której sondaże – a być może nawet jeden sondaż – mogą odegrać decydująca rolę. Inaczej niż w przypadku Rybnika, Elbląga czy Podkarpacia, jak nigdy do tej pory, sondaże mogę rozstrzygnąć o tym, czy Platforma utrzyma władzę w stolicy. Dlaczego?

Bez sondaży bardzo trudno ocenić, kto ma polityczny impet w każdej „typowej” kampanii. Ale w Warszawie sondaże będą mieć jeszcze większą niż zwykle rolę. Ta kampania różni się od wszystkich poprzednich, lokalnych starć. Nie będzie na przykład debat. Nie liczy się budowanie poparcia dla swojej kandydatury, trudno mówić o pozytywnym przekazie – przynajmniej ze strony WWS i sojuszników. Ważna jest tylko tylko frekwencja. Za, albo przeciw prezydent to inaczej pójście na referendum lub pozostanie w domu.

Dzieje się tak między innymi ze względu na zastosowaną przez Platformę strategię, która ma na celu maksymalne zniechęcenie mieszkańców miasta do głosowania już teraz przeciwko prezydent Gronkiewicz-Waltz. Przekaz partii rządzącej jest jasny: referendum na rok przed wyborami to tylko „polityczna hucpa”, której autorami są politycy tacy jak Piotr Guział, a za wszystkim stoi PiS i Ruch Palikota. Mówiła o tym w piątek, w Radiu ZET prezydent Gronkiewicz-Waltz, gdy stwierdziła, że „nie wie” kogo Guział reprezentuje.

W tej sytuacji sondaże pokazujące stopień mobilizacji mieszkańców Warszawy pokażą, na ile strategia Platformy – oraz Guziała i jego sojuszników – się sprawdzają. Pytanie: „Czy idziesz na referendum” oznacza rzecz jasna deklarację po jednej ze stron sporu. Im bliżej referendum, tym większą wartość dla WWS będą mieć badania pokazujące, że do przekroczenia bariery 389 tysięcy głosujących brakuje bardzo niewiele. Przy relatywnie krótkiej kampanii (zostało trzy tygodnie) jeden sondaż może zmienić diametralnie jej obraz. Poczucie, że do odwołania prezydent Warszawy brakuje niewiele, będzie gigantycznym wzmocnieniem WWS i sojuszników na ostatniej prostej kampanii referendalnej. To może nadać im impet, który będzie już nie do zatrzymania. I przeciwnie: sondaż pokazujący, że do odwołania prezydent brakuje bardzo dużo, podziała demobilizująco na frakcję pro-referendalną ,a przede wszystkim na ludzi, którzy podpisali się pod referendum. Im większy dystans do granicy 389 tysięcy, tym większe może być poczucie, że sam podpis był wystarczający. Nawet w retoryce WWS pojawia się przecież stwierdzenie, że sama groźba referendum okazała się wystarczająca by prezydent zabrała się do pracy.

Gdy wszystkie zaangażowane strony uruchomią już swoje kampanie, na wynik referendum będą także wpływać wydarzenia zewnętrzne, potencjalne kryzysy komunikacyjne po obu stronach, problemy w mieście, kolejne taśmy itd. Ale ich „skuteczność” w kampanii będzie można ocenić w zasadzie tylko za pomocą badań opinii publicznej.  W Elblągu sondaże kreowały oczekiwania wobec konkretnych partii, tak jak np. badanie, które pokazało bardzo dobry, dwucyfrowy rezultat kandydata SP. Wynik I tury boleśnie dla Solidarnej Polski to zweryfikował, ale nic ponad to. W Warszawie mobilizacja elektoratu – a przede wszystkim opinia, która się wykształci w mediach – będzie w dużej mierze oparta na sondażach i na tym, czy obie strony będą w stanie wykorzystać impet, nadany przez korzystne dla siebie wyniki.  Podstawą w tej chwili jest badanie TNS dla „Wiadomości TVP” opublikowane 26 sierpnia. W nim udział w głosowaniu deklaruje 36% mieszkańców stolicy, co przekłada się na ok. 480 tysięcy głosów. W tym – 26% deklaruje, że „na pewno” pójdzie głosować. 10%, że „raczej”. To właśnie o nich toczy się gra. Każdy nowy sondaż może wpłynąć na tę grupę wyborców.

I o nich walkę stoczy ratusz, PiS, WWS i inne podmioty zaangażowane w referendum.

Czytaj też: 4 najważniejsze tezy Jarosława Kaczyńskiego o referendum. „Miasto nieujarzmione” kontra Platforma

Pozostałe z : Plac300

Pochwała zdrady

migalskimiller1

Na krótko przed ukazaniem się w „DoRzeczy” mojego wywiadu z Leszkiem Millerem, umieściłem na Twitterze swoje zdjęcie z byłym premierem. I napisałem, że za kilka dni będę miał do zakomunikowania pewną ważną informację. Promowałem w ten sposób, co oczywiste, wspomniany tekst i mój debiut w roli „wywiadowcy”. Ale spotkała mnie Czytaj więcej →

PKW uderza w Kukiza interpretacją ordynacji: nie można łączyć kampanii

referendum7a

PKW uderza w Kukiza i mocno komplikuje prowadzenie kampanii referendalnej przed partie polityczne. Nie można łączyć kampanii referendalnej i parlamentarnej, a partie i komitety wyborcze muszą przestrzegać ścisłego jej rozgraniczenia pod względem finansowania. Partie nie mogą też w ramach kampanii referendalnej przekonywać i agitować – to najważniejsze punkty opinii Państwowej Czytaj więcej →

5 powodów, dla których warto zainteresować się polityką

Sejm

Nudzi ci się w wakacje? Przeczytałeś już wszystkie plotkarskie portale, a cały czas nie chce ci się wstawać od kompa? Chciałbyś z większą łatwością marnować czas? Może to właśnie idealny moment, by zainteresować się polityką. Jest tysiąc powodów, by to zrobić, ale my przedstawiamy pięć najważniejszych. Wkurzysz rodzinę podczas niedzielnego obiadu Kto nie lubi tryumfować Czytaj więcej →

JAN ŚPIEWAK: Państwo zrobione na odpierdol, czyli stracone pokolenie w kraju z dykty – OPINIA

acdf61123640

Dwie rzeczy decydują o wyborach politycznych. Pierwsza to indywidualna biografia. Druga to ocena ogólnej sytuacji w kraju. W pokoleniu ludzi urodzonych w latach 80-tych zarówno zadowolenie z własnego życia jak i ocena tego jak funkcjonuje nasze państwo będzie, mówiąc delikatnie, niekorzystna. Po pierwsze, jeśli pracujemy, to pracujemy na śmieciówkach. Bez Czytaj więcej →

Sondaż TNS dla TVP: 60% za JOW-ami, frekwencja 76%

uid_d955f86416372ff5c26a862591b9a2ca1434182488026_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355

76% badanych chce wziąć udział w referendum 6.09. m.in. Z badania TNS Polska dla Wiadomości TVP wynika, że za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych opowiada się 60% badanych. 20% jest przeciw ich wprowadzeniu a kolejne 20% jeszcze nie wie. Z kolei na pytanie „czy będzie Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z Czytaj więcej →