Jaka jest kampanijna strategia Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej? WWS planuje blitzkrieg, który jest obliczony na dwa ostatnie tygodnie przed referendum. Już jutro startuje akcja PiS, „W jak Warszawa”. „Gronkobus” – kampanijny wehikuł Ruchu Republikańskiego – ma wyjechać na ulice miasta w ostatnim tygodniu kampanii.

Kampania w Warszawie przyspiesza w tym tygodniu. Stało się tak przede wszystkim za sprawą awantury o obwodowe komisje wyborcze. We czwartek – po oskarżeniach o chęć ograniczenia dostępu do głosowania – Rada Warszawy przyjęła uchwałę na mocy której obwody do głosowania powstaną  w więzieniach, ośrodkach opieki społecznej i szpitalach.  Oskarżenia o stosowanie tzw. voter supression przez ratusz szybko zmieniło obraz sennej do tej pory kampanii. Wczoraj WWS przedstawiła na konferencji prasowej – pod hasłem „Gruszki na wierzbie” raport, zawierający listę niespełnionych obietnic Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Ale WWS prawdziwą ofensywę szykuje na dwa ostatnie tygodnie przed referendum. Dlaczego tak późno?  Jak mówi 300polityka Piotr Guział: „Warszawiacy są inteligentni, i wiedzą co obiecała prezydent, a czego niezrealizowała. Obecna maskarada jej nie pomoże. Dlatego w zupełności wystarczą ostatnie dwa tygodnie, by warszawiacy nie zapomnieli”.

Guział w rozmowie z 300polityka kontruje także spodziewany przekaz Platformy, „Prawdziwe wybory za rok”. Jak mówi: „Prawdziwe wybory są wtedy, gdy chce tego konstytucyjna władza zwierzchnia, czyli mieszkańcy, a oni chcą tego teraz”.

Wygląda na to, że od końca września do 13 października można spodziewać się takiego natężenia kampanii, przy którym lokalne starcia w Elblągu, Rybniku i na Podkarpaciu będą wydawać się tylko drobnymi potyczkami. Już teraz pojawiła się pierwsza taśma w tej rozgrywce. A jej stawką – o czym wszyscy jej uczestnicy zdają sobie doskonale sprawę – jest nie tylko Warszawa, ale także dalszy losy Platformy Obywatelskiej.

fot. WWS