W najbliższy wtorek rząd przyjmie nowelizację budżetu, którą Sejm zajmie się prawdopodobnie na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu 27-30 sierpnia. Po zamrożeniu progu ostrożnościowego, rząd będzie chciał zawiesić zasadę przeznaczania 1,95 proc. PKB na obronność, od czego dystansowali się dotąd prezydent Komorowski oraz minister Tomasz Siemoniak. Być może prezydent odniesie się do propozycji rządu już jutro, bo o 7.45 będzie gościem Sygnałów Dnia PR1.

Nowelizacja ustawy okołobudżetowej zakłada zawieszenie kilku sztywnych zapisów wydatkowych, które, według rządu, nie pozwalają na elastyczne planowanie ich wielkości w związku z trudną sytuacją budżetu państwa. W praktyce oznacza to, że w tym roku nie będzie obowiązywała zasada przeznaczania 1,95 proc. PKB na obronność, której twardo broni Bronisław Komorowski. – Chcę zapowiedzieć tu w Świnoujściu, że przyjmując do wiadomości, iż są ograniczenia w wykonaniu tegorocznego budżetu państwa, o czym zadecydował rząd i Sejm, że te ograniczenia dotkną także MON, chcę wyrazić po pierwsze nadzieję, że to jednostkowe, jakby jednoroczne ograniczenie, a po drugie chcę wyrazić moją głęboką determinację w obronie zasady 1,95 PKB na obronność – mówił na początku sierpnia prezydent. Budżet MON tylko w tym roku zostanie zmniejszony o około 3,2 miliardy złotych, do poziomu 28,2 mld.

Wspominał o tym także szef MON Tomasz Siemoniak w „Gazecie Wyborczej”. – Państwa członkowskie przyjęły zalecenie o wydawaniu 2 proc. PKB na obronę. Wiele państw, także z powodu kryzysu, nie dotrzymuje tego zobowiązania. My musimy dawać dobry przykład, bo to jest w naszym interesie – powiedział minister obrony narodowej.

Być może czasowe zawieszenie reguły 1,95 proc. będzie kompromisem akceptowalnym przez prezydenta. Ministerstwo Finansów w lipcu zadeklarowało, że nowa reguła wydatkowa nie zniesie tej zasady. Prezydent i tak zresztą nie zgodziłby się na takie rozwiązanie. Nie jest tajemnicą, że kilka lat temu Jacek Rostowski chciał na stałe znieść zasadę 1,95. Pomysłu zaniechano z powodu sprzeciwu Bronisława Komorowskiego. Także w majowym wywiadzie dla TOK FM prezydent wykluczył możliwość sfinansowania własnych propozycji prorodzinnych przez zmniejszenie finansowania armii.

Platforma udowodniła już, że nowelizację ustawy o finansach publicznych jest w stanie uchwalić w błyskawicznym tempie, na jednym posiedzeniu. Teraz zapewne będzie podobnie. Zawieszenie reguły 1,95 proc. przypomina zresztą zamrożenie pierwszego progu ostrożnościowego. Rząd, chcąc zwiększyć deficyt, musiał znowelizować wspomnianą ustawę o finansach publicznych (którą w piątek, bez poprawek, przyjął Senat). Ale dopisywanie do ważnych ustaw, że przepis nie obowiązuje w bieżącym roku, może być uznane za psucie prawa.

Nowelizacja zawiesza też waloryzację dotacji na dofinansowanie zadań projakościowych w szkolnictwie wyższym oraz zakłada zmianę finansowania projektów inwestycyjnych realizowanych w zakresie infrastruktury kolejowej, co jednak „nie spowoduje zmniejszenia nakładów, gdyż środki budżetowe w 2013 roku zostaną przejściowo zastąpione środkami spółki PKP PLK S.A.”. W drugim przypadku nie bardzo wiadomo, o co chodzi. Ministerstwo Finansów nie opublikowało projektu samej ustawy budżetowej, więc na szczegóły trzeba będzie poczekać do wtorku. Już teraz można powiedzieć, że zawieszenie zasady 1,95 wywoła gorącą debatę publiczną.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM