Tusk o uboju rytualnym i Wołyniu, Kaczyński o podłości ze strony szefa MSZ Sikorskiego, Golba wypomina posłowi Syczowi przeszłość jego ojca w kontekście Wołynia, PSL niezadowolone z Platformy i uderzające w PiS – oto pięć najciekawszych i najważniejszych wydarzeń dnia w polityce, w którym Sejm podtrzymał zakaz uboju rytualnego i przyjął uchwałę ws. Wołynia.

Sikorski i Lech Kaczyński. W przemówieniu w trakcie debaty o Wołyniu Radosław Sikorski zacytował przemówienie Lecha Kaczyńskiego z Pawłokomy. Osią jego całej dzisiejszej argumentacji było to, że użycie słowa „ludobójstwo” w uchwale będzie miało negatywne konsekwencje dla Ukrainy w kontekście europejskim i wyboru między Wschodem a Zachodem, przed którym stoi ten kraj. Cytowanie Lecha Kaczyńskiego miało taką argumentację wzmocnić.  Szef MSZ pytał: „Czy chcemy pomóc Ukraińcom, czy ich upokorzyć?”.  Sikorski mówił później, po głosowaniu, o nazywaniu zbrodni na Wołyniu „ludobójstwem”: „To była pułapka, w którą dzięki Bogu nie wpadliśmy. Wszyscy wiemy, że są siły w naszym kraju i poza nim, którym zależy na zepsuciu stosunków polsko-ukraińskich, szczególnie w tym kluczowym momencie, w którym ważą się losy umowy stowarzyszeniowej między Ukrainą a Unią Europejską”.

Golba kontra Sycz. Najostrzejsze i najbardziej emocjonalne słowa, które padły w trakcie sejmowej debaty o uchwale ws. Wołynia to wypowiedź posła Mieczysława Golby z Solidarnej Polski. Poseł w trakcie wystąpienia powiedział: „Pochodzę z Wiązownicy. Dom moich rodziców spaliła UPA. Ja wiem, że na tej sali jest poseł, którego ojciec działał w bandzie, która spaliła tę wieś”. Jak się okazało, tym posłem był Miron Sycz z Platformy, który jednak stanowczo zaprzeczał, by jego ojciec wziął udział w rzezi wołyńskiej. Jak stwierdził na antenie TVN24: „Ojciec mój był w Wojsku Polskim od 1937 do 1939 roku, bronił Rzeczpospolitej przed napaścią hitlerowską. Pod koniec wojny miał wyjście: albo być zwerbowanym do Armii Czerwonej, albo pójść do ukraińskiej partyzantki. Wybrał to drugie”. Sycz opowiadał o swoim ojcu w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym” w kwietniu tego roku. Mówił wtedy : „Ojciec niewiele o tym mówił. Nigdy nie chciał jechać ze mną do rodzinnej wsi. Jego opowieść była taka: partyzantka to było ukrywanie się w lasach. Z jego słów wynika, że współpracowali z polskimi oddziałami, chronili wieś, która była mieszana. Tak mówił”.

Reakcja Jarosława Kaczyńskiego Jarosław Kaczyński stwierdził o uchwale ws. Wołynia: „To jest przede wszystkim wielki błąd moralny i wielki błąd odnoszący się do polskiej racji stanu. (…) To nie ma żadnego znaczenia; to kolejny dowód na to, że obecne elity polityczne, które są przy władzy – jak i ich szeroko rumiane zaplecze – nie są w stanie realizować polskich interesów”. Odniósł się również do tego, że w trakcie swojego wystąpienia szef MSZ Radosław Sikorski cytował Lecha Kaczyńskiego Jak powiedział prezes PiS: „Po pierwsze – ten cytat, którym się posłużył, był cytatem, w którym mój brat wzywał do pojednania. My nie jesteśmy przecież przeciwnikami pojednania. Sikorski sugerował, że Lech Kaczyński nie używał pojęcia ludobójstwa. Natomiast było zupełnie inaczej, używał. To stara metoda – oni bardzo szkodzą Polsce, a później próbują udowadniać, że winien był Lech Kaczyński. To wyjątkowo podłe, ale taki jest charakter rządzących”.

Tusk1207

Reakcja premiera Tuska. Na konferencji prasowej premier Tusk odniósł się do przegranego przez rząd głosowania (37 posłów PO było nieobecnych, 38 zagłosowało przeciwko). Jak stwierdził, „To był trudny do rozstrzygnięcia dylemat. Z jednej strony miejsca pracy, z drugiej cierpienie zwierząt. Po tym głosowaniu rozum był smutny, serce się cieszyło. Nie będę wyciągał żadnych konsekwencji jeśli chodzi o parlamentarzystów PO, którzy głosowali przeciwko lub wstrzymywali się od głosowania, bo sam dobrze rozumiem ten typ wrażliwości”. Dodał także: „Nie będę nalegał, żeby wracać do tematu uboju rytualnego. To nic przyjemnego robić coś wbrew sobie”. Tusk skomentował również debatę o Wołyniu w Sejmie: „Spór był o to czy zaostrzamy stanowisko w porównaniu do tego sprzed pięciu lat. To był spór o politykę wewnętrzną, kto kogo bardziej przekrzyczy bo jest patriotą. Nie może być regułą, że tylko radykalne stanowiska w polityce międzynarodowej zasługują na miano patriotycznych”. Jak podsumował szef rządu: „Nie zgadzam się i nie będę tolerował tego, że jedna formuła uchwały to patriotyzm, a jedna to jest zdrada”. Tusk wspomniał także o demonstracji młodych Ukraińców: „W trakcie głosowania, pod ambasadą manifestowali młodzi Ukraińcy, którzy zwracali się do posłów by nie zaostrzali relacji polsko -ukraińskich wykonując w ten sposób marzenia czy intencje Kremla. Tak może na Ukrainie będzie odbierana ta dyskusja. Według definicji „ludobójstwa”, którą przytoczył Józef Zych, Ukraińcy za ludobójstwo mogliby uznać akcję Wisła. Zastanówmy się, czy dziś warto zaostrzać język w sprawie przeszłości polsko-ukraińskiej i licytować się, kto kogo bardziej kopnie”.

PSL po głosowanie ws. uboju.  Jan Bury określił głosowanie w sprawie uboju jako „porażkę rządu”. Stwierdził także, że dziwi go postawa „kolegów z PO”. Zaatakował PiS za głosowanie przeciwko ubojowi rytualnemu: „Dziwię się posłom z PiS, panu Kaczyńskiemu. Mówią co innego, idą na wieś po głosy, pracują z rolnikami, a kiedy jest chwila prawdy glosują przeciw ubojowi rytualnemu”. To głosowanie będzie teraz dla PSL argumentem, który ma pomóc partii w walce z PiS o elektorat wiejski.

fot. KPRM/tvn24.pl