Prezydentem Elbląga został Jerzy Wilk z PiS. Jak podała Państwowa Komisja Wyborcza, Wilk uzyskał 17266 (51,74%) głosów, a Elżbieta Gelert 16106 (48.26%).  To koniec bardzo uważnie obserwowanej ogólnokrajowej kampanii wyborczej, w mieście w którym PiS nigdy nie odnosił wyborczych sukcesów. To najlepszy wynik partii Jarosława Kaczyńskiego w Elblągu od powstania partii (poza wyborami prezydenckimi). Frekwencja wynosiła 34,66%, dwa tygodnie temu – 36,56%

W 2001 roku, w wyborach parlamentarnych w mieście PiS zdobył zaledwie 3904 głosy (8,9%). Platforma miała wtedy 6548 głosów, czyli 15%. Wygrało SLD-UP z wynikiem 22783 głosów (52%). W 2005 roku Platforma zdobyła w mieście 12516 głosów (31%) a PiS 11199 (28%). W 2007 roku Platforma zdobyła 27537 czyli 49% głosów, a PiS 14573 czyli 25.9%. Podobne wyniki obie partie osiągnęły w 2011 roku, gdy PiS miał 11279 głosów (24,1%) a Platforma 22433 (48%)

Co ciekawe, Gelert w 2011 w mieście miała 10 176 głosów, czyli dziś zdobyła o prawie 6 tysięcy głosów więcej.

W wyborach prezydenckich w 2010 roku w II turze Jarosław Kaczyński miał w mieście 19004 głosów (37.3%) a Bronisław Komorowski 31949 (62.7%). W I turze Komorowski zdobył 26595 głosów (48.7%) a Kaczyński 15960 (29.2%). W 2005 roku w I turze Tusk miał 22173 (43.9%) a Lech Kaczyński 14812 (29.3%). W II turze Tusk zdobył 29261 głosów (56.4%) a Lech Kaczyński 22558 (43.5%).

W wyborach europejskich w 2009 roku PO miała 12490 głosów (49.8%) a PiS 23.7% czyli 5957 głosów.

W wyborach samorządowych w 2010 roku PO zdobyła w głosowaniu do Rady Miasta 12636 głosów (35,8%) a PiS 6869 głosów (19,5%).  W I turzy wyborów na prezydenta Grzegorz Nowaczyk zdobył 13153 głosów (36.2%), drugi pod względem liczby głosów Henryk Słonina 10922 (30%). Wilk miał wtedy 6379 głosów, czyli 17%. W II turze Nowaczyk wygrał komfortowo – 18308 głosów (60%) do 12094 (39%) oddanych na Słoninę.

W przedterminowych wyborach dwa tygodnie temu Gelert miała w I turze 7540 głosów (21.2%) a Wilk 11282 głosów (czyli 31.7%).

Oto pierwsze reakcje polityków: