Mimo dzisiejszej nieobecności prezesa PiS politycy, którzy przyjechali na Śląsk nie tracą nadziei, że w sobotę uda osiągnąć się im zamierzony efekt. Kongres ma nie tylko pokazać, że PiS zaczyna „lepiej poznawać Śląsk” – jak mówił rano Adam Hofman, ale także pokazać kontrast z sobotnią konwencją wyborczą Platformy i z sytuacją partii rządzącej. PiS chce wykorzystać fakt, że kampania w PO dopiero się zaczyna.

Polityczne cele rozpoczętego dziś kongresu są wielopoziomowe. Jeden powiązany jest z lokalizacją trzydniowego spotkania. Dziś nie obyło się oczywiście bez protestów Ruchu Autonomii Śląska przed restauracją „Oko miasta” w Katowicach, gdzie trwa panel poświęcony Śląskowi. RAŚ promował wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego „Śląsk ma być jak Bawaria” (z kampanii prezydenckiej 2010).  Śląsk w założeniach ma być kluczowy dla strategii wyborczej PiS na przyszłość. To tu wygrał Piecha, tu odbywa się kongres, a region jest dla PiS „perłą w koronie”. „Nasza Ojczyzna. Nasza Przyszłość” – to oficjalne hasło.

af6fc040dfe911e2942122000aaa0535_7

 

Ale dzisiejszy protest RAŚ, pojawienie się przy „Oku miasta” reprezentantów PJN czy nawet choroba Jarosława Kaczyńskiego – która uniemożliwiała mu wzięcia udział w pierwszym dniu spotkania –  nie zmieniają tego, że główny dzień kongresu i tak zaplanowano na jutro. Zgodnie z planem, jutro mają się odbyć dwa wystąpienia prezesa  – pierwsze rano (10.30), drugie po tym jak zostanie wybrany. Kaczyński ma przemawiać po raz drugi o godzinie 18.30 by zmaksymalizować medialny efekt tego wystąpienia.  PiS chce w ten sposób zabrać jak najwięcej czasu w mediach Platformie, która startuje z jednodniową konwencją o 11.00 w Chorzowie.

Przekaz ma być prosty i jednoznaczny – podzielona, dopiero zaczynająca swoje wybory Platforma kontra PiS – zjednoczony, zmotywowany, zmobilizowany do działania i walki z kryzysem nie tylko na terenie Śląska  ale i na całym kraju. PiS walczący o zwycięstwo w Elblągu i po sukcesie w Rybniku, z nowym programem (przewidziano 13 paneli programowych) kontra słabnąca i podzielona, rozrywana walką o władzę Platforma. Spory w PO –  Hofman nazwał je dziś „grą o tron” – w przekazie Prawa i Sprawiedliwości są szkodliwe dla Polaków. Korzystny dla PiS jest fakt, że kampania wyborcza w PO dopiero się zaczyna, a jutrzejsza konwencja (w przeciwieństwie do kongresu) jest tylko jej pierwszym etapem.

Ale to tylko plan. Dzisiejsze wydarzenia – choroba prezesa, przesunięcie miejsca składania kwiatów z pomnika Korfantego pod pomnik Powstańców Ślaskich – na pewno nie są wymarzonym startem dla Prawa i Sprawiedliwości. I mimo oficjalnego optymizmu co do jutrzejszego kluczowego dnia całego wydarzenia jest jasne, że plan może ulec kolejnym modyfikacjom.

fot. 300polityka