Tydzień po zwycięstwie Jerzego Wilka w Elblągu PiS skoncentrowany jest na Śląsku i rozpoczynającym się jutro kongresie. Żaden z najważniejszych polityków tej partii nie pojawił się w mieście po sukcesie kandydata tej partii w I turze. A Elżbieta Gelert z Platformy to wykorzystuje.

Przed I turą wyborów w Elblągu byli niemal wszyscy kluczowi politycy PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. PiS skutecznie narzucił jeden z głównych tematów kampanii, którym był pomysł przekopania Mierzei Wiślanej i stworzenia „IV portu RP”. Jerzy Wilk prowadził we wszystkich sondażach, a wizyta Donalda Tuska odbyła się w ostatniej chwili. Jednym słowem – PiS zbudował momentum i już go nie stracił aż do głosowania.

Teraz jest inaczej. W pierwszym tygodniu po sukcesie Wilka media lokalne zajmują się przede wszystkim zmianami w małym ruchu przygranicznym, które ogłosiła wczoraj Elżbieta Gelert. Teraz mieszkańcy miasta będą mogli przekraczać granicę z obwodem kaliningradzkim 10 razy w miesiącu. Jest to powrót do rozwiązania, które obowiązywało wcześniej, ale i tak Gelert – przy nieobecności PiS – wykorzystała go w maksymalny sposób. Co więcej, nowe reguły mają obowiązywać już od 1 lipca.

Przekaz Wilka po wyborach dotyczył przede wszystkim możliwych koalicji w Radzie Miasta – z SLD i komitetem Witolda Wróblewskiego. Jak stwierdził, „To są komitety, które mają podobne programy, jeśli chodzi o sprawy społeczne”. Radni PiS zaatakowali też Gelert na dzisiejszej konferencji prasowej, zarzucając jej m.in. brak konkretów. Jerzy Wilk zapowiedział jednocześnie, że PiS skupi się na pozytywnej kampanii. Ale w tym tygodniu wsparcia z zewnątrz nie miał.

Żaden z kandydatów uczestniczących w I turze nie ogłosił jeszcze oficjalnego poparcia Wilk czy Gelert. Na pewno każde takie działanie będzie miało także swoje echa w skali kraju. PiS będzie musiał znaleźć sposób, by w ciągu ostatnich 5 dni tej kampanii odbudować impet z I tury. Donald Tusk zapowiedział otwarte spotkanie z mieszkańcami w następnym tygodniu. To może być decydujący moment całego starcia o Elbląg. Politycy PiS na pewno nie odpuszczą całkowicie kampanii przed jej zakończeniem. Ale pierwszy tydzień jest praktycznie stracony.