Wybory w Elblągu pokazały dobitnie jak dalekie od rzeczywistości są sondaże lokalne przeprowadzane na potrzeby regionalnych mediów przy okazji kolejnych wyborow. Ale pokazują też jak łatwo manipulować polityką tzw. sondami ulicznymi, które w związku z kryzysem dotykającym tradycyjne media i mniejszą częstotliwością zamawiania badań w renomowanych pracowniach coraz częściej przebijają się, za pośrednictwem social mediów do opinii publicznej. Na naiwność opinii publicznej liczy Warszawska Wspólnota Samorządowa, która w dzień po całkowitym blamażu pracowni TNN w Elblągu promuje „badanie” z którego wynika, że Europa Plus jest trzecią polityczną siłą w stolicy, a sama WWS Guziała ociera się o poparcie rzędu 10%.

W ostatnich dniach elbląskiej kampanii opublikowano trzy badania. W jednym z nich, przeprowadzonym przez pracownię TNN, Ruch Palikota wraz z Europą Plus chwaliły się, że wybory wygra ich kandydatka- Ewa Białkowska.

1005867_593533657345025_331658963_nWczorajsze wybory dość boleśnie zweryfikowały to „badanie” „pracowni” TNN. Kandydatka Ruchu Palikota i Europy Plus zamiast wygrać z imponującym wynikiem 26%, otrzymała faktyczniej jedno z dalszych miejsc i z wynikiem 4,84% została pokonana nawet przez kandydata Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro, który nota bene sam był w tym „badaniu” trzykrotnie przeszacowany.

Ale i sama Solidarna Polska reklamowała sondy przeprowadzane przez „grupę studentów z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego”. Poniższy „sondaż uliczny” miano przeprowadzić w dniach 15-16 czerwca na grupie 1000 mieszkańców Elbląga. Promował go portal bogatyelblag.pl.

Screen Shot 2013-06-24 at 10.47.40 AM

wykres_prezydent-1

Według tego badania kandydat Solidarnej Polski miał mieć realne szanse na wyrównaną walkę z kandydatką PO o wejście do drugiej tury. Tymczasem, zamiast 14% otrzymał 5,58%.

Inną kategorią „badań”, w obliczu medialnej „posuchy” badań z renomowanych pracowni, są sondy uliczne serwisu ewybory.eu. Z ich najnowszych doniesień wynika, że w wyborach europejskich rozklad politycznych preferencji wyglądałby następująco:

0_html_m685ee3da

Przed wyborami parlamentarnymi 2011, ówczesne Ewybory.eu występowały jako wybory XXAA i promowały dość wysokie wówczas notowania raczkującego Ruchu Palikota (które w jakiejś mierze się jednak sprawdziły w ostatecznym sprawdzianie wyborczym). Tym razem ta sama pracownia (choć pod zmienioną nazwą) podaje dość wysokie, ale niepotwierdzone ani innymi badaniami, ani faktycznym testem wyborczym w Elblągu notowania Europy Plus. Powyższy wykres przedstawia rzekomy obraz preferencji w wyborach europejskich. Jak podają Ewybory.eu, „sondaż uliczny przeprowadzony został w dniach 15-20.06.2013 przez EWYBORY.EU na reprezentatywnej próbie losowej 1000 dorosłych mieszkańców Polski. Błąd oszacowania wynosi ok. 3 procent.”

Portal ewybory.eu publikuje też inną sondę uliczną, dotyczącą wyborów parlamentarnych.

0_html_137326ce

 

W badaniu tym, przeprowadzonym także w formie „sondy ulicznej” poparcie dla Ruchu Palikota również przewyższa zarówno inne wyniki sondażowe tej partii, jak i faktyczny wynik jaki ta partia uzyskała w wyborach elbląskich.

Politycy Ruchu Palikota i Europy Plus regularnie, głównie w mediach społecznościowych promują wyniki sond ulicznych, tak jak Solidarna Polska promowała wynik wspomnianej wyżej sondy ulicznej „studentów Uniwersytetu Sląskiego” przeprowadzonej w Elblągu, która dawała kandydatowi partii Zbigniewa Ziobro poważne szanse na drugą turę.

Z kolei politycy Warszawskiej Współnoty Samorządowej Piotra Guziała promują dziś w mediach społecznościowych badanie pracowni TNN, która tuż przed ciszą wyborczą dawała w Elblągu zwycięstwo kandydatce Ruchu Palikota i Europy Plus. Według tego badania, w stolicy Europa Plus miałaby być trzecią polityczną siłą z konkurencyjnym na lewicy SLD balansującym w zasadzie blisko progu wyborczego. Sama WWS Guziała miałaby się cieszyć poparciem 9% warszawiaków…

Screen Shot 2013-06-24 at 10.50.26 AM

1014378_1325565184250228_1600757083_n

 

Jedyną ogólnopolską pracownią prowadzącą badania w Elblągu był Instytut Homo Homini. Piątkowa Rzeczpospolita opublikowała badanie IHH, w którym preferencje wyborcze przedstawiały się tak:

1092787

 

Także i te badania, choć w dużo mniejszym stopniu okazały się obciążone wadą. Homo Homini trafnie prognozowało uczestników drugiej tury, choć kandydat PiS Jerzy Wilk miał otrzymać 26% (dostał 31,7%). Kandydatka PO miała cieszyć się poparciem 16%,a  wybory pokazały jej poparcie na faktycznym poziomie 21,25%. Kandydat własnego komitetu Witold Wróblewski miał otrzymać tylko 11%, a w wyborach dostał 17% i z mocnym wynikiem wyraźnie wyprzedził kandydata SLD, z którym w sondażu HH miał remisować. Ale badanie Homo Homini dość trafnie przewidziało kolejność kandydatów i faworytów przechodzących do drugiej tury, więc jak na skalę badania lokalnego w zasadzie spełniły swoje zadanie.