Najnowszy sondaż wyborczy w Elblągu pokazuje, że ostatni tydzień kampanii może zmienić wszystko. Różnica między trójką kandydatów w tym badaniu mieści się w granicach błędu statystycznego. Sondaż uliczny, którego wyniki publikuje portal Elblag24.pl przeprowadzono w dniach 13 i 14 czerwca, czyli jeszcze przed weekendową wizytą parlamentarzystów PiS w mieście. Prowadzi właśnie kandydat PiS – ale jego przewaga nad drugą w tym badaniu Ewą Białkowską, popieraną przez Ruch Palikota jest niewielka. Wilk ma 23,5%, Ewa Białkowska – tylko o 1,5 pp mniej (22%). Na trzecim miejscu kandydatka Platformy Elżbieta Gelert, która ma 20,5%. 

Dużo słabsza jest pozycja Janusza Nowaka z SLD – ma tylko 9,5%.  Lech Kraśniański (Wolny Elbląg) ma 6%, podobnie jak Witold Wróblewski (Komitet Wyborczy Witolda Wróblewskiego). Paweł Kowszyński (Solidarna Polska) zdobywa 5,5% a Edward Pukin (Naszą Partią jest Elbląg czyli SD, KNP, PJN) ma tylko 3%. Sondaż uliczny przeprowadzono wśród 1000 dorosłych mieszkańców Elbląga. Chęć głosowania deklaruje 27,8% mieszkańców miasta.

Ponieważ błąd statystyczny wynosił +/- 3pp, ostatni tydzień może zdecydować o kształcie II tury. Na 300 pisaliśmy o mobilizacji polityków ze wszystkich partii. Uwaga, jaką poświęcał Ruch Palikota Elblągowi jak widać się opłaciła.  Ale również kandydatka Platformy ma szanse na II turę, nawet w sytuacji w której w referendum mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta z PO. Na korzyść Gelert przemawia to, że w trakcie kampanii (jak i jeszcze wcześniej) mocno odcinała się od działań swoich kolegów. Wczoraj odbyła się w mieście konwencja PO, a dziś Elbląg odwiedzi Radosław Sikorski.

Tydzień temu, w badaniu EISA dla „Uważam Rze” wygrywał Wilk (22%), na drugim miejscu była Gelert i Nowak (po 15%), Białkowska miała tylko 8%.

fot. Elblag24

Czytaj też: Sondaż w Elblągu wskazuje na mocną pozycję PiS, kandydatka PO z szansą na 2 turę, SLD silniejszy niż PO 

Ruch Palikota angażuje coraz większe siły w starcie o Elbląg