Przy niebecności premiera, uczestniczącego w posiedzeniu rady Unii Europejskiej w Brukseli, dziś około godziny 15 na sejmową mównicę wejdzie Jarosław Kaczyński. Lider PiS z trybuny sejmowej występuje dość rzadko, w zasadzie tylko w sytuacjach o większym znaczeniu politycznym. Dlatego, sejmowe wystąpienia Kaczyńskiego nie przechodzą bez echa. Nieobecność premiera może sprawić, że PO i rząd mogą po raz kolejny okazać się bezradne wobec nabierającego sił PiSu.

Jarosław Kaczyński, w imieniu klubu PiS przedstawi projekt ustawy o Narodowym Programie Zatrudnienia, który zdaniem wnioskodawców jest pakietem rozwiązań dla tworzenia nowych miejsc pracy oraz rozwój przedsiębiorczości ludzi młodych. Projekt PiS zakłada wprowadzenie zachęt adresowanych do przedsiębiorców, którzy zatrudniać będą ludzi młodych, m.in. odliczenie od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej równowartość jednego miejsca pracy, preferencje podatkowe dla osób zatrudniających absolwentów, zwrot zapłaconego podatku dla nowych przedsiębiorców zatrudniających absolwentów, czy obniżenie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne na obszarze gmin zdegradowanych społecznie.

W tej kadencji Sejmu Jarosław Kaczyński występował 10 razy, w tym roku raz, gdy przedstawiał kandydaturę Piotra Glińskiego w procedurze konstruktywnego votum nieufności dla rządu.

Harmonogram posiedzenia Sejmu pozbawi PO faktycznych mocy na mocną odpowiedź polityczną na wystąpienie szefa opozycji. Premier uczestniczy w unijnym szczycie w Brukseli, co dodatkowo- w świetle spekulacji prasowych o jego szansach na objęcie szefostwa Komisji Europejskiej, może dać opozycji okazję na sformułowanie zręcznego przekazu: „Premier w Bruseli załatwia pracę sobie, a opozycja chce dać szansę na prace młodym”.

Mimo serii inicjatyw rządu dla młodych- nowego pakietu rozwiązań w ramach programu Mieszkanie dla Młodych (MDM) i przedstawionych przez ministrów: Bieńkowską i Kosiniaka zapowiedzi przekazania dodatkowych 500 mln zł na pomoc młodym bezrobotnym co- zdaniem rządu- miałoby pomóc dodatkowym 83 tys. osobom, Platformie wciąż nie udaje się przebić z hasłem „pakiet dla młodych”.

Przy nieobecności szefa rządu, to właśnie Kosiniak-Kamysz i zapewne Bieńkowska będą reprezentować koalicję przy kolejnym mocnym starciu z opozycją. Być może młodzi ministrowie zaskoczą, ale wiele wskazuje, że szykuje się kolejny dzień przegrany dla rządu.

fot. Polskie Radio