Jak wygląda sytuacja sondażowa największych partii przed kolejną falą sondaży? Ostatnie kilka tygodni to dominacja badań Homo Homini, które napędzały komentarze i polityczne analizy. Ale nie tylko te badana liczyły się w publicznej dyskusji. Oto  7 najważniejszych obserwacji przed kolejną falą badań opinii.

Homo Homini napędza komentarze Ostatnie kilka tygodni to niemal całkowita dominacji sondaży Homo Homini jako napędzających polityczne komentarze i analizy. To właśnie Homo Homini przeprowadziło sondaż dla „Rzeczpospolitej” dotyczący listy ministrów do dymisji. Na pierwszym miejscu Joanna Mucha (21%), na drugim Sławomir Nowak (15%) i Bartosz Arłukowicz (11%). W sytuacji, w której brakuje innych badań o bieżącej sytuacji politycznej – zwłaszcza w ostatnich dniach – to badania miało jeszcze większy wpływ jako punkt odniesienia dla mediów. Dziś np. w Polskim Radiu komentowała je minister sportu, mówiąc że „taka ocena ludzi jest bardzo przykra”. Ostatnie sondaże CBOS, Millward Brown SMG/KRC i TNS  pojawiły się odpowiednio 11, 26  i 15 kwietnia. Jednak trzeba zaznaczyć, że po wpadce wyborczej HH z wyborów 2011 roku nie wszyscy analitycy i komentatorzy traktują Homo Homini na równi z innymi pracowniami sondażowymi.

Niewielkie różnice między PiS a PO Spojrzenie zarówno na najnowsze badania HH jak i wcześniejsze sondaże innych pracowni pokazuje pat w wyścigu między PO a PiS. Od półtora miesiąca ani jedna z tych partii nie uzyskała znaczącej przewagi nad drugą. Najmniejsza różnica utrzymuje się w cyklu badań HH dla wp.pl – 24 kwietnia PiS prowadził z PO 1 pp (29 do 28), 8 maja – czyli już po ogłoszeniu kilku decyzji dotyczących polityki prorodzinnej wygrywała Platforma 1 pp (31 do 30). Podobnie jest w najnowszym badaniu HH w dzisiejszej Rzeczpospolitej, w którym jedną z możliwości była także hipotetyczna partia Gowina (PiS wygrywa w tym badaniu z PO 28 do 26%). Wcześniej, w „zwykłym” HH dla Rzepy opublikowanym 6 maja PiS miał 31% a Platforma 30%.  Największa różnica miedzy tymi dwiema partiami w ostatnich tygodniach została odnotowana przez SMG/KRC dla „Newsweeka” – PO wygrywała w nim 4 pp, 31 do 27%.

Kobiety (nadal) popierają PO Nagłówki takie jak „Lista ministrów do wymiany”, „Gowin podtapia PO” czy „PiS znów wyprzeda Platformę” nie mogą budzić radości w partii Donalda Tuska. Ale jest jeden sondaż – który pojawił się tuż przed długim weekendem – dający politykom PO możliwość optymistycznego spojrzenia w przyszłość. To badanie CBOS pokazujące preferencje polityczne kobiet. Jak wynika z tego badania, dwie partie –  PJN i Platforma – cieszą się większa sympatią kobiet niż mężczyzn. Odpowiednio jest to 23% i 21% w przypadku PO i 10% oraz 6% dla PJN. Co więcej w komentarzu do tego sondażu analitycy CBOS piszą: Interesujące jest, że w przypadku kobiet duża sympatia dla PO ma, jak się wydaje, w  większym stopniu charakter „estetyczny” lub jakiś inny (np. bo jest u władzy) niż programowy czy polityczny. Kobiety i mężczyźni bowiem tak samo często uznają PO za partię najlepiej wyrażającą ich poglądy i oczekiwania.

Stabilizacja na lewicy O ile od kilku tygodni PO i PiS zmieniają się na prowadzeniu w sondażach, to na lewicy sytuacja jest dużo prostsza. SLD cały czas utrzymuje stabilne poparcie w okolicach 10-13%. W tych granicach SLD znajduje się w dwóch ostatnich badaniach HH dla wp.pl (12 i 13%), dzisiejszym HH dla Rz (13%), jak i wcześniejszym badaniu tej pracowni (5 maja SLD także miało 13%). Ruch Palikota utrzymuje się na granicy progu wyborczego – 6% w badaniach HH dla wp.pl, 5% dziś. Ale 6 maja RP miało tylko 3% w badaniu dla Rzeczpospolitej. Przed długim weekendem, w sondażu SMG/KRC dla „Newsweeka” RP miał nieco lepszy wynik – 5%.

Polacy sceptyczni wobec euro Deklaracja programowa Europy Plus ogłoszona w poprzednim tygodniu zawiera planowaną datę przyjęcia euro – rok 2019. Ale ostatnie badanie CBOS (opublikowane na przełomie marca i kwietnia) pokazuje jak wysoki jest stopień sceptycyzmu Polaków dla euro. 64% nie chce przyjęcia wspólnej waluty, przeciwnego zdania jest tylko 29%. W porównaniu z lipcem 2012 liczba sceptyków spadła – ale tylko o 4 pp.

Polacy oburzeni na sytuację polityczną i gospodarczą CBOS zapytał przy okazji kwietniowego badania „Aktualne problemy i wydarzenia” o to, czy respondenci czują się „oburzeni” sytuacją polityczną i gospodarczą. Jak się okazuje, frustrację z powodu sytuacji materialnej wyraża 58% ankietowanych, a politycznej – 59%. Zadowolonych jest odpowiednio 36 i 34% ankietowanych (badanie z 4-10 kwietnia).

Pogarszające się nastroje społeczne Nastroje i przewidywania co do przyszłości to jeden z kluczowych czynników determinujących wyborcze szanse partii rządzącej. W tym momencie trend jest fatalny dla PO. W kwietniu 71% Polaków twierdziło w cyklicznym badaniu CBOS, że sytuacja w kraju zmierza w złym kierunku. To wzrost o 3 pp w porównaniu z marcem. Tylko 17% (spadek o 2 pp) było przeciwnego zdania.

Tak wygląda stan sondażowo-politycznej gry w połowie maja.

Fot. Millward Brown SMG/KRC