„Moje dni w Platformie są policzone. (…) W PO jest coraz mniej miejsca na różnorodność. (…) Jeżeli pyta pan, czy jest miejsce na nowe ugrupowanie, to odpowiem twierdząco. Jest miejsce na partię centroprawicową, konserwatywną, tradycyjną w sparwach światopoglądowych i liberalną, wolnorynkową w kwestiach gospodarczych”- mówi poseł John Godson Robertowi Mazurkowi w rozmowie do jutrzego wydania magazynu Plus/Minus Rzeczpospolitej. Jutrzejsze wydanie Rzeczpospolitej zapewne jest już na biurku premiera, bo wszyscy prenumeratorzy otrzymali je już dzisiaj.

Poseł Godson mówi też Mazurkowi: „Homoseksualizm jest przeciwny naturze. (…) Uważam, że to wszystko, przepraszam najmocniej, to jest zboczenie”.

Poseł Godson, w jutrzejszej „Rozmowie Mazurka” w RZ mówi także: „Moja koleżanka partyjna, Iwona Śledzińska-Katarasińska mówi, że John Godson nie pasuje do Platformy, a posłanka Agnieszka Pomaska deklaruje, że się za mnie wstydzi. To są szefowe komisji sejmowych.”

„Czuję się w PO niechciany i marginalizowany. Godson to zło konieczne w PO”– mówi dalej Godson.

I dalej: „Gdybym był gejem, czy ultraliberałem, to mieściłbym się partii i widzianoby mnie z radością”

Z kolei portal wpolityce.pl ujawnia, że: „Szef ABW Krzysztof Bondaryk odchodząc, zostawił premierowi tykającą bombę. Jest nią raport na temat lobbowania przez czołowego doradcę premiera na rzecz obecności rosyjskiego kapitału w polskiej firmie Zakłady Azotowe Tarnów. Informację tę, potwierdzoną w dwóch niezależnych źródłach, ujawnia Piotr Zaremba w najbliższym numerze „Sieci” w swoim artykule poświęconym kadrowym kłopotom Donalda Tuska. Tygodnik pojawi się w kioskach w poniedziałek.”

Wpolityce.pl pisze też, że „dosłownie na dniach z kręgów Platformy Obywatelskiej wypłynął zarzut, że lobbował Aleksander Kwaśniewski. Tymczasem zdaniem Bondaryka podobną rolę miał odgrywać właśnie szef Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki. Dawny szef ABW opisał to jako groźne dla bezpieczeństwa ekonomicznego Polski. Przypomnijmy, że przejęcie Zakładów Azotowych Tarnów przez rosyjski Acron umożliwiłoby Rosjanom mocne wejście na rynek energetyczny Unii. Rzecznik prasowy rządu Paweł Graś zaprzecza istnieniu takiego raportu.”

To tylko dwa doniesienia, które zapewne nadadzą w weekend kolejnego napędu dyskusjom o kryzysie Platformy.