„Eretz Nehederet”, dosłownie „Wspaniały kraj”, to bardzo popularny izraelski polityczny program satyryczny, w którym prowadzący i aktorzy wyśmiewają się z polityków i aktualnych zdarzeń. W jutrzejszym odcinku specjalnym, przygotowanym z okazji 10-lecia programu, a także z przypadającej właśnie 65. rocznicy powstania państwa Izrael i Dnia Niepodległości, pojawi się premier Beniamin Netanjahu.

 

Widzowie zobaczą jutro dwóch Bibich, bo ten ‚prawdziwy’ ma wystąpić w skeczu razem z Mariano Edelmanem, który w „Eretz Nehederet” zwykle odtwarza rolę premiera Netanjahu. Producenci od lat próbowali namówić Beniamina Netanjahu, by się u nich pojawił. Niektórzy żartują, że zadziałały słowa Baracka Obamy. Prezydent USA niespełna miesiąc temu podczas przemówienia w Jerozolimie odnosząc się do niezbyt poprawnych stosunków pomiędzy nim a premierem Izraela, zażartował sobie, że złe relacje pomiędzy nimi były specjalnie tworzone, by ekpia „Eretz Nehederet” miała materiał do programu. Słowa Obamy zostały przyjęte gromkim śmiechem, bowiem program ten jest równie popularny w Izraelu co „Daily Show” Jona Stewarta i „Saturday Night Live” w Stanach Zjednoczonych. Gdyby porównać „Eretz” do polskich programów, to byłoby to skrzyżowanie Dziennika Telewizyjnego przygotowywanego przez Jacka Fedorowicza i „Rozmów w tłoku” Szymona Majewskiego. Nic dziwnego więc, że występ Netanjahu wzbudza szerokie zainteresowanie, w Polsce byłoby przecież podobnie, gdyby kilka lat temu premier Donald Tusk pojawił się w w programie Szymona Majewskiego u boku aktora odwtarzającego rolę Tuska.

Nagranie odbyło się tydzień temu, choć do mediów nie przedostało się ani słowo z tego, co mówił Netanjahu podczas ośmiominutowego segmentu, to wiadomo, że premier dostał wcześniej listę pytań, a jego kancelaria przygotowała nie zawsze poważne odpowiedzi.

Program „Eretz Nehedert” wzbudził ostatnio sporo zainteresowania poza granicami Izraela – nie tylko z powodu tego, że jego nazwa pojawiła się w mowie Barack Obamy. W zeszłym tygodniu ogłoszono, że format tego programu został kupiony podczas targów telewizyjnych w Cannes przez chińską firmę producencką.

 

fot. oficjalny fanpage premiera Netanjahu na FB (link).