Upadek sejmowej komisji spraw zagranicznych. Na degradacji prestiżu komisji traci polityczne znaczenie Sejmu, ale może zyskać Pomaska

Screen_Shot_2012-12-20_At_12.22.04_Pm

Komisja Spraw Zagranicznych. W każdym parlamencie świata najbardziej prestiżowa komisja parlamentarna. W Polsce, od 2001 roku pozostaje praktycznie bez znaczenia. Ostatnim liczącym się szefem komisji był Czesław Bielecki za rządów AWS-UW. Dobry epizod, bo próbujący przywrócić komisji dawny blask miał Paweł Zalewski. Ale już Grzegorz Schetyna, który jest niewątpliwie politykiem pierwszej ligi i uchodzi nawet za platformianego delfina, pokazuje, że rola szefa komisji wyraźnie nie jest uszyta do jego zainteresowań. Jest to tak ewidentne, że utrwala nie tylko całkowity brak znaczenia parlamentarnych źródeł polskiej polityki zagranicznej, ale i samego Sejmu, jako kiedyś ważnego miejsca do uprawiania polityki. Na braku pomysłu i aktywności Schetyny, politycznie ma szansę zyskać na znaczeniu szefowa innej frontowej komisji- do spraw UE- Agnieszka Pomaska.

Nie jest tak, że przewodniczący komisji spraw zagranicznych skazany jest na drugoligową pozycję przy charyzmatycznym szefie MSZ. Czesław Bielecki był szefem komisji przy ministrze Geremku i nie tylko liczyli się z nim w Alei Szucha, ale też odegrał istotną rolę w przełamywaniu politycznych barier w Senacie USA przy polskiej akcesji do NATO. Sam Geremek, który był szefem komisji przez rekordowe 8 lat bynajmniej nie znajdował się w cieniu kolejnych ministrów z Szucha: Skubiszewskiego, Olechowskiego, Bartoszewskiego i Rosatiego.

Budynek G, gdzie mieści się gabinet szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych- jak pisał Piotr Gursztyn w dawnym Uważam Rze : “ładnie odrestaurowany zabytek z XIX w., inne robi wrażenie, gdy podjeżdża się limuzyną pod główne jego wejście. Wtedy gość może myśleć, że lokator tego budynku jest kimś ważnym, skoro ma tak okazałą siedzibę.”. Tyle, że co z tego, bo prestiż szefa komisji zagranicznej Sejmu jakby wyparował, a budynek G pozostaje sejmowym peryferium, zamiast być jego jednym z centrów.

Polityczna degradacja komisji nastąpiła w 2001 roku, kiedy po wygranych przez SLD wyborach jej szefem został Jerzy Jaskiernia, a jego zastępcami Tadeusz Iwiński i Janusz Dobrosz.

Znaczenie komisji próbował podnieść Paweł Zalewski, który jeszcze jako wiceprezes PiS kierował KSZ w kadencji 2005-7. W czerwcu 2007 doszło do przesilenia na linii Komisja i kierowany przez Annę Fotygę MSZ. Na posiedzeniu komisji, po słynnym szczycie Rady Europejskiej, gdzie Lech Kaczyński z Merkel i Sarkozym w nocy negocjował mechanizm z Joanniny doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy Zalewskim a Fotygą. Na początku lipca 2007 doszło już do przesilenia, gdy Zalewski w TOK FM mocno skrytykował politykę unijną Fotygi, a de facto samego prezydenta Kaczyńskiego. Sam ówczesny prezydent, kilka dni później, w wywiadzie dla TVP 1 powiedział, że “uznaje swoją znajomość z Zalewskim za zakończoną”, a na wniosek premiera Kaczyńskiego, rzecznik dyscypliny PiS wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne. W tym samym roku Paweł Zalewski został uznany w prestiżowym rankingu tygodnika Polityka uznany za najlepszego posła.

Ale to był tylko epizod. Krzysztof Lisek jako szef komisji zagranicznej nie zapisał się praktycznie niczym, choć na pewno był lubiany tak przez posłów, jak i odwiedzających go ambasadorów. Kolejnym dość bezbarwnym i mającym polityczne cele wyznaczone poza zakresem prac komisji jej szefem był Andrzej Halicki, choć na niewątpliwy plus należy mu zaliczyć zainteresowanie sprawami Białorusi, choć i ono było raczej inspirowane przez innego posła PO – Roberta Tyszkiewicza.

Grzegorz Schetyna jest dość nijakim szefem komisji spraw zagranicznych. Nie pokazał żadnego politycznego pomysłu na siebie, jako na szefa kiedyś najbardziej prestiżowej komisji. Choć nawet PiSowscy członkowie KSZ podkreślają, że Schetyna “ułożył sobie” komisję i prowadzi ją sprawnie i w niezłej atmosferze, to raczej jego strategię polityczną można określić jako “rozminowanie pola”, tak, by uniknąć rozgłosu i jakichkolwiek kontrowersji, które mogłyby położyć się cieniem na jego ambicjach przywódczych w Platformie. Schetyna wyraźnie bierze pod uwagę, że może się ubiegać o szefostwo w PO a nawet, być może, kiedyś tworzyć rząd, więc stara się żyć w komisji w zgodzie ze wszystkimi i unikać spraw, które mogą mu zaszkodzić, lub zepsuć relacje nawet z posłami PiS w tej komisji.

Upadek politycznego znaczenia komisji spraw zagranicznych Sejmu ma czasem dość tragiczne konsekwencje, jak na przyklad oddanie politycznej inicjatywy w sprawach Bliskiego Wschodu kierowanej przez Iwonę Arent z PiS polsko-palestyńskiej grupie parlamentarnej, która wysyła z Sejmu sygnały podważające kierunek polskiej polityki zagranicznej i kładzie się cieniem na relacjach z Izraelem i być może w końcu da paliwo do antypolskich działań wpływowym żydowskim grupom politycznym za oceanem.

Inną konsekwencją politycznej degradacji KSZ jest wzrost znaczenia innej komisji- do spraw Unii Europejskiej. To tam przeniosł się polityczny teatr wokół najbardziej obecnie kontrowersyjnych spraw, jednak postrzeganych jako „zagraniczne”, mimo, że sama Unia i jej entuzjaści starają się je przedstawić jako element polityki „wewnętrznej”.

Agnieszka Pomaska, młoda posłanka z Gdańska nie ma jeszcze politycznej wagi ani autorytetu, ale mozolnie buduje swoje kompetencje, choć nie unikając przy tym drobnych, czasem ośmieszających wpadek, jak sprawa telewizyjej sondy w której nie potrafiła wskazać nazwiska kluczowego w europejskiej polityce premiera Włoch. Ale z pewnością należy zaliczyć na plus jej pracowitość, ambicje i chęć uczenia się. Szefowanie komisji europejskiej jest z pewnością dobrym krokiem do dalszej kariery. Choć czasem trudno uniknąć wrażenia, że to dla niej zbyt głęboka woda, to jednak do końca kadencji pozostały jeszcze 3 lata.

Nadchodzący 2013 będzie z pewnością rokiem, gdy sprawy europejskie znajdą się w centrum polityki, choćby przez temat paktu fiskalnego i nadchodzącej debaty o przyjęciu Euro. Pytanie, czy posłanka Pomaska zgromadziła na zimowo-świąteczną przerwę parlamentarną wystarczającą liczbę książek, by poczuć się pewniej, gdy  w końcu znajdzie się w świetle reflektorów kamer sejmowych sprawozdawców.

Pozostałe z : 300Sejm

Wejdźcie na pole bitwy, przyjmujcie ciosy. Wtedy będziecie mogli oceniać – 300POLITYKA u Jarosława Gowina

– Nigdy nie zapomnę wizyty pewnego ważnego polityka w gabinecie ministra sprawiedliwości, którego to gabinetu byłem wtedy gospodarzem. Był to okres, kiedy starałem się skonsolidować sądy. Ów polityk położył mi na stole kartkę z listą sądów i powiedział: “Tych sądów nie ruszaj, bo tam są nasi prezesi”. Natychmiast po jego Czytaj więcej →

11 stycznia Sejm przyjmie projekt budżetu na 2018 rok

Na wtorek, 9 stycznia zaplanowano II czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na 2018 rok. Dyskusja w tej sprawie ma rozpocząć się o 10:15 i potrwać planowo do 16:00. Do głosowania dojdzie 2 dni później, w czwartek 11 stycznia między 9:00 a 17:00. PIerwotnie do przyjęcia budżetu miało dojść na drugim grudniowym posiedzeniu, Czytaj więcej →

Sejm: Domknięcie spraw i zmiana kapitana

Nowe okręgi wyborcze, koniec JOW-ów i plany premiera na dwa lata rządów. Sejm rozpoczyna 54 posiedzenie (12-15 grudnia 2017 r.). Exposé nowego premiera. Posłowie zaczną posiedzenie od wysłuchania exposé premiera Mateusza Morawieckiego oraz zagłosują nad udzieleniem rządowi wotum zaufania. W poniedziałek rząd z nowym premierem został zaprzysiężony przez prezydenta Andrzeja Czytaj więcej →

Polityczny plan tygodnia: powołanie rządu Morawieckiego, Senat o sądach, Sejm o ordynacji, ZO TK, PAD na Ukrainie, szczyt UE

Najważniejszym politycznym wydarzeniem nadchodzącego tygodnia będzie powołanie rządu Mateusza Morawieckiego i w konsekwencji wygłoszenie przez niego expose połączone z wnioskiem o wotum zaufania. Nowy premier ma przedstawić Sejmowi program swojego rządu we wtorek. Senat zajmie się prezydenckimi ustawami o SN i KRS – niewykluczone więc, że już w tym tygodniu Czytaj więcej →

Posiedzenia w cyklu trzytygodniowym. Sejm zmienia organizację pracy

Od lutego 2018 roku posiedzenia Sejmu mają odbywać się co 3 tygodnie – to oficjalna propozycja kierownictwa Kancelarii Sejmu. W konsekwencji tej zmiany, sejmowe komisje będą obradować w tygodnie niesejmowe. W celu reorganizacji pracy konieczna będzie zmiana regulaminu Sejmu, która jest już przygotowana. Jeżeli będzie konieczność odbycia posiedzenia komisji w tygodniu, w którym odbywa Czytaj więcej →