Trwa jeden z najbardziej intensywnych tygodni w polskiej polityce w tym roku. Dziś ma odbyć się marsz „Obudź się Polsko”, a wcześniej – już o 11.00 – rozpocznie się konwencja PiS. Ma na niej wystąpić m.in. Stanisław Kowalczyk „Paprykarz” i jeden z podwykonawców z budowy dróg. Oto cztery rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. 

Jaki będzie przekaz PiS? Dzisiejsza konwencja to próba zbudowania własnego, w pełni kontrolowanego przekazu politycznego jeszcze przed marszem. W ten sposób PiS chce się częściowo ubezpieczyć na wypadek potencjalnych incydentów w jego trakcie. Marsz i jego wydźwięk medialny bardzo trudno kontrolować. Dlatego bardzo istotne jest w jakim tonie odbędzie się konwencja PiS – zwrot ku „bazie” czy kontynuacja stylu z poprzednich tygodni?

Ile osób przyjdzie na marsz? Skala mobilizacji opozycji będzie istotnym czynnikiem w medialnej i politycznej ocenie marszu. Niska frekwencja – przy słabym zarządzaniu oczekiwaniami przed marszem – zostanie uznana za słabość PiS/RM i pomoże Platformie. 

Jak będzie rola Solidarności? Na ile widoczna i wyróżniająca się będzie dziś „Solidarność”? Po spektakularnej blokadzie Sejmu przed wakacjami związek niemal całkowicie zniknął z medialnych radarów.   



Czy dojdzie do incydentów?  Platformie najbardziej przysłużą się dziś dwie rzeczy (oprócz niskiej frekwencji): incydenty w trakcie marszu oraz ostre hasła w stylu „Tusk odpowiada za zamach w Smoleńsku”. Atmosfera całego tygodnia sprawia, że i jedno i drugie jest prawdopodobne. To zdecyduje o medialnym wydźwięku marszu i ustawi niedzielne podsumowania tygodnia. Warto też zwrócić uwagę na to, na ile skutecznie prawica w sieci będzie narzucać własną interpretację wydarzeń.  

fot. solidarnosc.org.pl