Jedynki: Pojednanie i przebaczenie (GW), Tak matka zabiła Madzię? (Fakt), Felerne obroże Gowina (Nasz Dziennik), Sikorski złamał konstytucję (GPC), Drogowa zapaść. Zero kilometrów autostrady na rok (DGP), Stop kapitałowi z Rosji (RZ)

“Tusk grozi Gowinowi, a PiS go zaprasza” – piszą w GW Wojciech Szacki i Renata Grochal. “W PO kolejne zaproszenie Gowina do rozmów z PiS zostało odebrane jako próba dzielenia partii rządzącej, która ma dwa projekty w sprawie in vitro.” Cytowany w tekście poseł PO mówi, że Gowin będzie dla PO takim problemem jak niegdyś Palikot: “Tyle że Palikot miał swoich wyborców, trochę zwariowanych jak on, i Tusk tolerował jego wyskoki. A Gowin ma co najwyżej posła Żalka, który jest jego lustrzanym odbiciem.”

“Widać, że Gowin wyciągnął nauczkę z reprymendy Tuska. Tym razem zdecydowanie odciął się od propozycji PiS. – Ofertę PiS odrzucam, jest to inicjatywa czysto polityczna – mówi „Gazecie”. – Jaka jest pana przyszłość w Platformie? – Odmawiam komentarza – powiedział.” 

“Walka o zakłady azotowe to nie tylko biznes. To też trzymanie Moskwy z daleka od strategicznych gałęzi przemysłu”- pisze Cezary Gmyz w Rzeczpospolitej: “„Rz” dotarła do notatki ABW z 26 maja, w której twierdzi ona, iż Rosjanie chcą przejąć zakłady, by torpedować zastępowanie przy produkcji nawozów sztucznych importowanego gazu rosyjskiego rodzimym gazem łupkowym. Tarnowskie zakłady są największym odbiorcą błękitnego paliwa w Polsce, konsumują około 10 proc. całego naszego zapotrzebowania. Ostrzeżenia ABW nie są zresztą jedynym powodem, dla którego resort skarbu nie dopuszcza na nasz rynek Rosjan. – W polskim rządzie panuje zgoda w sprawie trzymania rosyjskiego kapitału z daleka od strategicznych gałęzi przemysłu. Kilka miesięcy temu wprost powiedział to premier Donald Tusk – mówi „Rz” jeden z członków jego rządu proszący o zachowanie anonimowości. Obecna reakcja ministra skarbu Mikołaja Budzanowskiego, który nie chce pozwolić na wrogie przejęcie Zakładów Azotowych Tarnów, jest elementem tej strategii.”

“Ujawnione nieprawidłowości w rolniczych spółkach to poważny problem dla ministra Sawickiego i całego PSL”– piszą Jarosław Stróżyk i Izabela Kacprzak w Rzepie: “Ludowcy nie mają wątpliwości, że sprawa taśm uderzy w ich partię. I są na Sawickiego wściekli. Zwłaszcza za to, że próbuje ustawiać się w roli ofiary. – Wydzwania do dziennikarzy i opowiada, że to Pawlak go wrobił, bo Serafin to jego przyjaciel. Bzdura, bo Serafin z Pawlakiem nigdy blisko nie był – opowiada jeden z polityków PSL. Władze partii planują spotkanie z ministrem Sawickim, na którym zażądają od niego wyjaśnień w tej sprawie. – Najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby oddał się do dyspozycji premiera i ten zdecydowałby, co z tym wszystkim zrobić. Bo te taśmy uderzają nie tylko w nas, ale i cały rząd – dodaje.”

“[G]abinetowa polityka polega na kręceniu lodów, dogadywaniu, kto z kim i za ile. Ważne jednak, żeby nie ulegać pewnym złudzeniom. Żeby nie wyobrażać sobie na przykład, że skoro taki uroczy dialog toczą panowie związani z „Peezelem”, to tylko dlatego, że należą do kręgu tej właśnie partii. Że to akurat „Peezel” jest przesiąknięty patologią. Nie, większość gabinetowych dialogów polityków trzymających władzę tak właśnie wygląda.”- pisze w komentarzu Rzepy Łukasz Warzecha: “Problem pojawia się wówczas, gdy jest to jedyna racja i powód bycia w polityce, a partia staje się pasożytem żywiącym się na nas wszystkich. A także wtedy, gdy część mediów niezbyt chętnie zajmuje się drążeniem podobnych spraw jak te, o których opowiadają sobie w miłej atmosferze Serafin i Łukasik. Wolą przerywać program, aby pokazać konferencję detektywa bez licencji.”

“PSL obsadza zdrowie”. Jak pisze GW: “Połową szpitali w województwie świętokrzyskim kierują osoby związane z PSL. Ostatnio do tej partii zapisało się dwóch kolejnych dyrektorów. Dlaczego? – Decyzję podjąłem po głębokich przemyśleniach, i już. To moja słodka tajemnica – odpowiada Rafał Szpak, szef Świętokrzyskiego Centrum Matki i Noworodka w Kielcach. Do niedawna był w SLD. Nieoficjalnie słyszymy, że przyczyną wstąpienia dyrektora do PSL mogły być kłopoty w pracy. Miał pożegnać się ze stanowiskiem, gdy NFZ zażądał zwrotu 800 tys. zł. A powiatem kieleckim, któremu podlega szpital, współrządzą ludowcy. Karać swojego działacza raczej nie będą.” 

W GW komentarz Krystyny Naszkowskiej o aferze taśmowej: “Panie premierze, to nie jest wewnętrzna sprawa Polskiego Stronnictwa Ludowego! Jeśli istotnie koalicjant grabi pieniądze z naszego budżetu, o czym opowiada Władysław Łukasik, to jest to już sprawa premiera i całego rządu. (…) Mamy prawo oczekiwać, że rząd odpowie na pytania, jakie rodzą się po lekturze tej rozmowy. Rząd ma odpowiednie służby, które mogą ocenić, co w nagraniu jest konfabulacją rozmówców, a co powinno zostać napiętnowane.” 

“Po Euro budowa trwa” – pisze w GW minister Sławomir Nowak. “Chcę bardzo wyraźnie podkreślić: Polska przez jeszcze wiele lat będzie w budowie i modernizacji. Nadrabiamy zaległości dziesięcioleci. Nie będzie zamykania A2! Inwestycje na A1, A4 i wszystkie inne zostaną dokończone! Są przesunięcia terminów, ale inwestycje dokończymy. Do tej pory katalizatorem było Euro 2012, teraz będzie nim terminowe wykorzystanie środków unijnych i kolejny plan infrastrukturalnego skoku na lata 2014-20. (…) Oprócz kończenia rozpoczętych inwestycji trzeba przygotować następne. Przygotowuję nowe plany budowy dróg, autostrad, linii kolejowych, czekając na nową perspektywę budżetową UE. Nie wiemy jeszcze, jakie środki zagwarantuje nam Unia Europejska. Prowadzimy trudne negocjacje, w których pomaga nam dobra ocena wykorzystywania przez nasz kraj środków UE, ale rywalizacja z narastającymi w Europie egoizmami nie jest łatwa. Liczę jednak na to, że program „Polska w budowie 2” zostanie uruchomiony już w 2014 r. i rozmachem będzie podobny do obecnego.”
 

“Pra­wo á la rząd Tuska”- jak pisze Kamila Baranowska w Rzepie: “Buble prawne – tak opozycja określa projekty ustaw, które trafiają z rządu do Sejmu. Rządowe projekty ustaw, które trafiają do Sejmu, traktowane są przez posłów Platformy jako dokumenty, z którymi się nie dyskutuje. Po prostu się je uchwala. Im szybciej i sprawniej, tym lepiej. Tak ekspresowo procedowane ustawy okazują się często zwykłymi prawnymi bublami, które wymagają poprawy od razu po uchwaleniu. To, jak w Polsce powstają dziś niedoróbki  legislacyjne, świetnie ilustruje przykład rządowego projektu nowelizacji ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych.”

“Boniemu uczyć się od Rydzyka”- pisze DGP: “Resort cyfryzacji wydał 2 mln zł na kampanię informującą o nadejściu ery naziemnej telewizji cyfrowej. I 80 proc. społeczeństwa wciąż nie wie, co zrobić, by z niej korzystać – Znacznie skuteczniej niż rząd o cyfrowej telewizji naziemnej poinformował ludzi o. Rydzyk przy okazji awantury z nieprzyznaniem Telewizji Trwam koncesji na pierwszym multipleksie – ironizuje Andrzej Zarębski z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Nie zostawia on suchej nitki na trwającej od roku kampanii, na którą Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wydało już ponad dwa miliony złotych. Podobnie kpią inni eksperci.”

“[Komorowski dał się rządowi zdegradować do roli…] “Nawet nie ministra! Wręcz do funkcji wiceministra spraw zagranicznych, bo prezydent Komorowski nie zajmuje się niczym poza kwestiami rytualnymi i tytularnymi.”- mówi w rozmowie z Super Expressem Andrzej Urbański.

Urbański o PO: “Nie sądzę, aby groził nam kryzys i walka o władzę w PO. Prawdopodobnie będziemy świadkami stopniowej degradacji Platformy jako siły politycznej. Mam na myśli partię, a nie rząd czy prezydenta. Gdyby do tego doszło, pozycja prezydenta może rosnąć. Mówiąc wprost – im więcej nieporadności Donalda Tuska, tym większe będą naciski, aby Komorowski ratował partię.”

“Karta nauczyciela do negocjacji” – pisze GW. “Rząd rozpoczął wczoraj rozmowy z nauczycielami i samorządami. Co dalej z urlopem na poratowanie zdrowia nauczyciela? Z 18-godzinnym tygodniem pracy? (…) Negocjacje potrwają, jak ocenia wiceminister Maciej Jakubowski, kilka miesięcy. Jakubowski zapewnił, że ministerstwo będzie unikało „ekstremalnych rozwiązań”, jakimi byłyby całkowite skasowanie Karty czy powszechna prywatyzacja szkół (samorządy coraz częściej przekazują prowadzenie placówki stowarzyszeniu, a wtedy nauczyciel pracuje już na wolnym rynku: zarabia mniej i musi np. pracować w wakacje). “

“Bank centralny zasypuje pieniędzmi finansowe niepokoje”- czytamy w Dzienniku: “NBP wpłacił do budżetu ponad 8 mld zł z zysku za 2011 r. To by tłumaczyło spadek deficytu budżetowego do 21 mld zł. Deficyt spadł w czerwcu w porównaniu z majem o około 6 mld zł. Stanowi około 60 proc. planu na cały rok. (…)  Budżet nadal ma jednak wyraźne kłopoty z dochodami z podatków pośrednich, zwłaszcza z VAT. Na koniec czerwca uzyskał z nich około 90 mld zł – czyli zaledwie 1,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Jeśli gospodarka nie przyspieszy, plan tegorocznych wpływów z VAT – niespełna 132,2 mld zł – może nie zostać zrealizowany. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że to właśnie spowolnienie gospodarcze jest powodem problemów z VAT, na co nałożyły się duże zwroty z tego podatku. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy były one wyższe o 6 mld zł w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, czyli prawie o 25 proc. Resort liczy na to, że dynamika tempa wzrostu wielkości zwrotów z VAT wyhamuje w drugim półroczu. I zapowiada, że większą wagę będzie przywiązywał do ściągania zaległości z tego podatku.”

“Budżet domknie się dzięki zyskowi NBP”- to jedynka ekonomicznej Rzepy: “Pań­stwu nie uda się ze­brać z VAT ty­le, ile ­pla­no­wa­ło na ten rok. Spowolnienie gospodarki może wymusić oszczędności pod koniec roku.”

“Ktoś ten bubel o działkach napisał” – komentarz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w GW. “Gdy w normalnej firmie pracownik popełni błąd, czeka go kara, nagana lub nawet zwolnienie. Posłowie też są pracownikami. My ich zatrudniamy, płacimy im pensje z naszych podatków. Mamy prawo wymagać, by to, co robią, robili dobrze. A skoro na 50 uchwalonych artykułów prawie połowa nadaje się do kosza, to znaczy, że coś tu szwankuje. (…) Gdy w 2005 roku Sejm uchwalał ustawę o działkach, a SLD desperacko walczył o głosy, na prośbę Biura Legislacyjnego Sejmu sporządzono opinię prawną dotyczącą rzeczonej ustawy. Nie można było napisać jaśniej, że ustawa jest sprzeczna z konstytucją, i to w kilku artykułach.” Jak podsumowuje: “Bycie posłem to nie tylko zaszczyty i przywileje. To także – co za banał – odpowiedzialność i odwaga w podejmowaniu decyzji. Ale okazuje się, że nawet ten banał został odarty z banalności. Liczy się wyłącznie polityczny interes, a co będzie potem, nie ma znaczenia. Złe prawo? Kogo to obchodzi, byle tylko dostać parę głosów więcej. 

W GW Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska piszą: “Po sukcesie Euro premier Donald Tusk powinien rozliczyć się z realizacji exposé i zaproponować ambitne cele. Euro pokazało, że gdy są cele, potrafimy się spiąć i nawet jak nie wszystko wyjdzie, to podganiamy Europę. (…) To dobrze, że rząd dostrzega potrzebę pobudzenia w Polsce innowacyjności, a premier Tusk zapowiedział, że polityka prorodzinna będzie kolejnym priorytetem jego rządu. To są dziedziny, wktórych sukces przychodzi dopiero po kilku latach, a politycy zwykle wolą szybkie sukcesy. Ale okoliczności nie są sprzyjające, bo finanse publiczne trzeszczą w szwach. Jest jednak światełko w tunelu: to dalsze likwidowanie przywilejów branżowych. (…) Apelujemy do premiera o więcej odwagi w przesuwaniu publicznych pieniędzy tam, gdzie one zaprocentują najbardziej. Dzieci i grafen – to nasza przyszłość.”

Komentarz Roberta Mazurka w Rzepie: “[S]ama TVN 24 nie udaje, że jest czymś innym niż tabloidem – nie pogadamy tam, oj nie, o sporach  o Obamacare czy o przyszłości sojuszu francusko-niemieckiego, nie zanudzą nas informacjami o pętaniu demokracji w Polsce (ustawa o zgromadzeniach), za to „mamę Madzi” czy lipcowe ulewy będą wałkować dniami i tygodniami.  To, że nekrolans Rutkowskiego zabija publicystykę, to oczywista groza, ale zostawmy te nieszczęsne, ledwie dyszące media. A jak, drodzy państwo, wygląda debata, za przeproszeniem publiczna w Polsce? O co, w obliczu gigantycznego kryzysu gospodarczego i możliwego faktycznego rozpadu Unii Europejskiej na kraje różnych prędkości, spierają się polscy politycy? Jakie tematy wrzucają? Albo naukowcy, intelektualiści jakiż ważny głos w debacie, prócz kasandrycznych tonów prof. Rybińskiego i desperackiej akcji obrony historii w szkole prof. Nowaka, państwo zauważyli? Co, znowu media nie doniosły? Znowu dziennikarze nie zrozumieli?”

“Żłobki jak orliki. Rząd wie, skąd wyciągnąć na nie pieniądze”- informuje Dziennik: “Rząd rozważa wprowadzenie bonu żłobkowego lub uruchomienie programu budowy żłobków na wzór orlików. – Rząd mógłby sfinansować połowę kosztów budowy żłobków, pozostałe pieniądze wyłożyłyby po równo samorządy, województwa i powiaty”

Jedynka GPC: “Sikorski złamał konstytucję”. Jak pisze GPC: “Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie przesyłało bieżących informacji do Kancelarii Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego – wynika z przesłuchania Radosława Sikorskiego. – To złamanie konstytucji – mówią prawnicy.”

Nasz Dziennik pisze: “Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin w świetle jupiterów zachęca skazanych do odbywania kary w systemie elektronicznego dozoru. Jednak system nie działa, jak należy. Gowinowi zależy, aby liczba osób odbywających w ten sposób karę podwoiła się. Tymczasem sądy penitencjarne, a także jednostka odpowiedzialna za obsługę systemu nie nadążają z terminowym wydawaniem decyzji. Skazani mają problem nawet z dodzwonieniem się do centrum, które po wydaniu decyzji zakłada im elektroniczne obrączki. A mają na to 24 godziny.”

Tabloidowo: “Posłanka Pomaska. Mama na rolkach”. Jak pisze “Fakt”: “Taka mama to prawdziwy skarb. Posłanka Platformy Obywatelskiej Agnieszka Pomaska (32 l.) założyła rolki i zabrała dwuletnią córkę Zosię na spacer po słonecznym Gdańsku” 

Tabloidowo: Zbigniew Ziobro ochrzścił synka– zdjęcia z uroczystości w kościele w Super Expressie. Chrztu dokonał ksiądz Józef Maj. 

Urodziny: Stanisław Tym, Angela Merkel,