— Janina Paradowska pisze w co tygodniowym komentarzu:”Dokąd zmierza Gowin, nikt nie wie, w każdym razie wysoko. Być może nawet do prezydentury. Scenariusz prezydencki mógłby wyglądać tak: Jarosław Kaczyński, widząc, że nie ma szans na wygraną z Bronisławem Komorowskim i bojąc się przegranej ze Zbigniewem Ziobrą, popiera ostatecznie Gowina. Ziobrze wcześniej może pomóc Platforma, już w wyborach europejskich ordynację zmieniając tak, aby cała Polska była jednym okręgiem, co jest w Europie powszechnie praktykowane, a Ziobrze pozwoli osłabić Kaczyńskiego.”

 

— Paradowska o dalszych losach in vitro: „Powołanie przez PO zespołu, który ma połączyć projekt liberalny z restrykcyjnym, czyli ogień z wodą, ma dać czas na uspokojenie chwilowo zaognionej sytuacji. Powstanie niby-nowy projekt, będą potrzebne opinie, konsultacje i znów minie roczek, a potem następny. Platformie wprawdzie będą mówić, że nie jest wyrazista, ale na razie Leszek Miller będzie szukał wyborców w nadmorskich kurortach, a Janusz Palikot musi zatroszczyć się o przyszłość partii, bo wyraźnie widać utratę popularności jego ruchu. Jarosław Kaczyński jak zwykle przygotuje ofensywę programową na jesień, Antoni Macierewicz w ramach obsługi fragmentu smoleńskiego tego programu napisze jeszcze parę zawiadomień do prokuratury na prezydenta, premiera i wielu innych wysokich urzędników, a Waldemar Pawlak na przełomie października i listopada musi zostać wybrany na prezesa PSL. Debata o in vitro będzie oczywiście trwała. Raz zamrażana, raz odmrażana.”

 

— W tekście „Słownik zawłaszczonego języka” Mariusz Janicki, Joanna Podgórska i Ewa Wilk „przedstawiają polsko-polski słownik wyrazów skradzionych, przejętych, czasem niemal na wyłączność przez narodowo-katolicką prawicę”

 

— Cytat: „Zdarzenie symboliczne: prezenter jednej ze stacji radiowych, używając niedawno słów „naród\\’, „godność” i „patriotyzm” przeprosił na antenie, że mówi „pisem”. Tak jakby dla niego i dla słuchaczy miało być oczywiste, że to język obcy, jedynie cytowany. A tak nie jest. Oddanie wielu ważnych słów w pacht jednej politycznej opcji powoduje nie tylko zubożenie języka innych śodowisk ideowych, ale też sprawia wrażenie, jakby słowa i rzeczy wielkie występowały tylko na prawicy, jakby tam jedynie było przywiązanie do wartości, moralność, szacunek dla państwa.”

 

— Fragmenty słownika:

„Naród- tym mianem prawica nazywa swój elektorat (to niejako naród właściwy, kwalifikowany). (…) Politycznym przeciwnikom i ich wyborcom zarzucana jest, ogólnie biorąc, zdrada, poddaństwo wobec obcych mocarstw, kolonialna mentalność. (…)\\’

 

Prawda- w ujęciu prawicowym (…) ma być przede wszystkim godnym odzwierciedleniem podniosłej rzeczywistości, ma wyzwalać i oczyszczać, jest własnością wspólnoty, nadaje je sens. (…) nie może to być byle jaka prawda: żądanie prawdy o Smoleńsku jest w istocie żądaniem prawdy ozamachu, gdyż żadne inne wytłumaczenie tej katastrofy nie będzie na tyle godne,aby oddać cześć ofiarom i nadać ich śmierci odpowiednią rangę. Prawica przesunęła prawdę z zakresu logiki w sferę moralności i doraźnej polityki”

 

„Rodzina- heteroseksulany związek pełniący doniosłą rolę prokreacyjną, najlepiej dożywotnio pobłogosławiony przez Kościół(…)”

 

„Życie – oczywiście od poczęcia do naturalnej śmierci. (…) Stawianie pytań o jakość życia nie oznacza automatycznego akcesudo cywilizacji śmierci. Czas najwyższy odrzucić także i ten scenariusz”

 

— — „In  vitro invivo”. W tekście Agnieszka Kozłowska-Rajewicz i Jarosław Makowski odpierająargumenty przeciwników in vitro. „W naturze, czyli in vivo, a więc  w organizmie kobiety, najwyżej 50 proc.zapłodnień kończy się urodzeniem dziecka.” Jak piszą dalej : „Dla posłów PO jest jasne: zarodek jako potencjalny człowiek musi podlegać ochronie. (…)Projekt ten [Platformy] zawiera przepisy, które zarodki chronią. Poczęcie in vitro nie wymaga poświęcania innych zarodków. Żaden nie musi, a zgodnie z ustawą, także nie może być zniszczony(mrożenie).”

 

— Inny kontrargument: „Selekcjonowanie zarodków to poważny problem moralny, dlatego projekt Małgorzaty Kidawy-Błońskiejzdefiniował in vitro tak, aby stosować tę metodę tylko do leczenia niepłodności.”

 

—  Konkluzja: „Taustawa zwiększa bezpieczeństwo pacjentów i dzieci rodzących się z in vitro,wprowadza do klinik nadzór medyczny i przestrzegnie standardów, także tych dotyczących przechowywania komórek i samej procedury in vitro.”

 

— Adam Szostkiewicz rozmawia z ks. kardynałemKazimierzem Nyczem. Fragmenty:

 

O słabych punktach Kościoła w dzisiejszej Polsce.„Zdaniem niektórych [Kościół] ma zostawić państwu stanowienie prawa. I ja tu widzę taką słabość, że po stronie myślących ludzi Kościoła panuje przekonanie,iż właśnie prawo będzie rozwiązaniem wszystkich problemów. Tymczasem tak niejest. Prawo wszystkiego nie załatwi. A takie podejście de facto zwalnia Kościół od jego misji w świecie”.

 

O tym czy w Polsce toczy się wojna z Kościołem. „Nie mam sympatii militarystycznych, ale nie tylko dlatego nie uważam, aby w ostatnich ponad 20 latach sytuacja między Kościołem a państwem polskim była sytuacją wojny. (…) Będą spory, papierki lakmusowe, określanie swojego miejsca. To jest w demokracji naturalne i wcale tych dyskusji nie bagatelizuję , choćby o aborcji czy miejscu katechezy.”