Jedynki: Był szczyt, jest depresja (RZ) Fuzja przeciw Rosji (GW), Z cmentarza wracała uśmiechnięta (Fakt), Pogoda grozy (Polska The Times), Krętactwa Jerzego Millera (GPC), Rząd zreformuje: będziesz bez etatu i emerytury, Działkowcu, broń swego ogródka (SE), Sztorm idzie, panie Siemoniak (Nasz Dziennik) 

“W ukrytej kamerze o PSL: dziwne biznesy, ciepłe posady.” Jak pisze GW: “Od paru tygodni po Warszawie krążą taśmy, które mają skompromitować grupę działaczy PSL. W piątek na stronie internetowej „Pulsu Biznesu” ukazał się krótki fragment nagrania. W sobotę całą taśmę dostała „Gazeta”. To wideo z rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych i bliskiego człowieka Waldemara Pawlaka, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego. (…) Łukasik, rozżalony po utracie stanowiska szefa ARR, opowiada o machlojkach, których – jego zdaniem – dopuszczają się osoby związane z Ministerstwem Rolnictwa oraz spółkami skarbu państwa związanymi z rolnictwem. Z samego nagrania, z faktu, że wogóle powstało, i ze sposobu, w jaki dotarło do „Gazety”, wyłania się obraz politycznej kuchni PSL – walki frakcyjne, nepotyzm. Kto nagrał rozmowę? Osoba, która przyniosła taśmę do „Gazety”, uważa, że autorem nagrania jest Serafin. Jej zdaniem chciał skompromitować grupę działaczy PSL (lub mieć na nich haka), bo przestały mu się układać biznesy z tymi ludźmi. (…) Opublikowanie nagrania może być na rękę Pawlakowi, gdyż w negatywnym świetle przedstawia głównie ludzi Marka Sawickiego. ” 

“Jarosław Kaczyński gra w orła i reszkę” – pisze w GW Wojciech Szacki. “Sobotnia rada polityczna PiS przyniosła obietnicę „ jesiennej ofensywy programowej”. Trudno takich zapowiedzi nie brać w cudzysłów, bo partie w biedzie zawsze robią jedno z dwojga – zapowiadają „ofensywę programową” lub „ruszają w teren spotkać się z wyborcami”. (…) Ale idę o zakład, że nawet seria solennych konferencji prasowych o tych projektach, i to nawet z udziałem charyzmatycznych wiceprezes Beaty Szydło i posła Mariusza Błaszczaka, nie poprawi notowań PiS. (…) Nie, „jesienna ofensywa programowa” niewiele zmieni, bo nic nie wskazuje na to, by PiS potrafił wytrwać w jakimkolwiek postanowieniu. Jest raczej tak, jakby codziennie na Nowogrodzkiej prezes rzucał monetą i wynik decydował ostrategii. Orzeł – jesteśmy za karą śmierci, reszka – zapominamy o karze śmierci; orzeł – Macierewicz ogłasza, że Rosja wypowiedziała nam wojnę, reszka – jaka znowu wojna?; orzeł – za in vitro do więzienia, reszka – skąd absurdalny pomysł, by karać za in vitro? Dlatego co przytomniejsi w PiS półgębkiem przyznają, że źródła ich nadziei biją gdzie indziej niż z przyszłych konferencji Szydło i Błaszczaka.”

Jak podsumowuje Szacki: “Nadzieja pierwsza to kryzys gospodarczy, przejawiający się choćby drożyzną. Nadzieja druga – to też kryzys, tyle że polityczny, Platformy w związku z in vitro. Los PiS zależy głównie od PO.”

W GW wywiad z Tomaszem Lenzem, wiceszefem klubu PO. Fragmenty

O tym co dalej z in vitro: “PO przygotuje projekt liberalny, bo taka jest większość w klubie, a mniejszość konserwatywna zgłosi swoje poprawki. Nie będzie dyscypliny podczas głosowania. Natomiast nie sądzę, żeby w polskim parlamencie zakaz mrożenia zarodków zyskał akceptację.”

O znaczeniu sprawy in vitro: “Kwestia in vitro jest ważna, ale nie może ona utrudniać realizacji planu, który sobie założyliśmy. Nie można doprowadzić do kryzysu parlamentarnego, w którego efekcie moglibyśmy stracić większość w parlamencie i Polska w chwili kryzysu w Europie straciłaby stabilność polityczną. Ludzie Platformy muszą o tym pamiętać.”

“PSL skręca w prawo. Ludowcy będą podkreślać swoje konserwatywne poglądy”- pisze Piotr Gursztyn w Rzeczpospolitej: “Waldemar Pawlak jest nawet gotów pójść na noże. Ale ostro w prawo chce skręcić nie tylko kierownictwo PSL, lecz także szeregowi posłowie. – Stanowczy sprzeciw PSL. Dziwi nas to, że PO angażuje się w realizowanie lewicowego programu – SMS z tym przekazem dostali posłowie PSL od kierownictwa swojego klubu, gdy marszałek Ewa Kopacz zakomunikowała, że Sejm zacznie pracę nad projektem ustawy o związkach partnerskich.”- pisze Gursztyn

— Jedynka GW: “Lęk przed wrogim przejęciem tarnowskich Azotów przez rosyjską firmę skłonił skarb państwa do wielkiej fuzji polskich zakładów chemicznych. W sobotę akcjonariusze zdecydowali, że tarnowskie Azoty spróbują przejąć część udziałów w zakładach w Puławach” 

W GW wywiad z ks. Kazimierzem Sową. Fragmenty: 

O in vitro: “Mam wrażenie, że rząd z jednej strony chciałby dać sygnał: jesteśmy nowocześni, otwarci, ale nie przeginamy, doceńcie to. AKościół mówi: nie. Widać to bardzo wyraźnie, gdy propozycja ustawy o in vitro Jarosława Gowina nie spotyka się z akceptacją Kościoła, ale z zadziwiającym ze strony wielu duchownych atakiem. Więc PO przyjęła taktykę: to zrobimy ostrzejszą ustawę, docenicie wtedy projekt Gowina. Dziś wszyscy są w ślepej uliczce. 

O słowach bp Ryczana, że demokracja w Polsce przekształciła się w oligarchię: “Ci sami ludzie twierdzą, że nie ma demokracji, że żyjemy w kraju spętanym, a jednocześnie mogą mówić, co chcą, nie zważając na konsekwencje, mogą się gromadzić, gdzie chcą, i formułować najgorsze oskarżenia pod adresem państwa. Coś tu jest nie tak” 

“Jeżeli Platforma chce wygrać wybory w 2015 roku, musi wystawić Komorowskiego. Alternatywą jest potężny kryzys obozu rządowego.”- mówi Michał Karnowski w rozmowie z Super Expressem: “Bronisław Komorowski na pewno nie jest prezydentem, któremu PO dyktuje agendę. Jednocześnie zapowiedział, że nie będzie blokował żadnych projektów rządu. Pozwala sobie na niewielkie sygnały niezadowolenia, jednak nie ma żadnych ambicji, by tworzyć kolejny ośrodek władzy. Poza współdziałania i samodzielności jest precyzyjnie podzielona za zgodą obu stron.”

Inny cytat z Karnowskiego: “Mimo żartów z błędów ortograficznych i gaf nie jest to prezydentura obciachu. Niektóre jego zachowania nas bawią. W wymiarze reprezentatywności Polaków prezydent spełnia jednak dobrze pojęte minimum. Szczególnie gdy przypomnimy sobie prezydenta, który bywał pijany na ważnych uroczystościach. (…) Osobiście mam do prezydenta żal za Smoleńsk, a wywołany przez niego konflikt o krzyż uważam za najciemniejszą plamę tej prezydentury. Bronisław Komorowski naciskiem moralnym powinien wesprzeć ludzi dążących do prawdy. W tym sensie mam również żal o prowadzoną politykę zagraniczną. (…) Diaboliczne, spiskowe teorie mówią, że Kancelaria Premiera to ośrodek proniemiecki, a prezydenta z sympatią i uśmiechem kieruje się w stronę Rosji.”

“Partyjna walka o fotel szefa PZPN”- Jarosław Stróżyk w Rzeczpospolitej: “Trzecim [po Czarneckim i Golbie] parlamentarzystą-kandydatem może wkrótce zostać były piłkarz, a obecnie poseł PO Roman Kosecki. Co prawda formalnie jeszcze nie ogłosił, że będzie kandydował, ale podczas niedawnych wyborów władz Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej wprost zasugerował, że ma taki zamiar. (…) Często w kontekście fotela szefa związku pada także nazwisko Jana Krzysztofa Bieleckiego, byłego premiera i jednego z najbliższych doradców Donalda Tuska. – Potrzebny jest człowiek z nowymi pomysłami. Takim jest pan Bielecki. Do tego kocha piłkę. Jest prawdziwym fanatykiem. Mało kto w Polsce tak dobrze orientuje się w brytyjskim futbolu jak on – od dawna zachwala jego kandydaturę były szef PZPN Michał Listkiewicz.”

“Janusz Palikot stanął na rozdrożu. Czy to już koniec Ruchu?”- pisze Polska the Times: “Już od kilku tygodni politycy i komentatorzy sceny politycznej podkreślają też zgodnie, że Januszowi Palikotowi brak pomysłu tak na siebie, jak na swoją partię. – W przypadku Palikota jego Ruch to zabieg socjotechniczny. On sobie wymyślił, że tu jest dla niego miejsce, i usiłuje to miejsce zagospodarować. Na razie czyni to mniej udolnie niż bardziej, chociaż z całą pewności na uznanie zasługuje fakt, że udało mu się wejść do parlamentu w tym, wydawałoby się zasklepionym, systemie partyjnym – mówił nam w piątkowym wywiadzie Michał Kamiński, europoseł, kiedyś spin doktor PiS.”

— Jedynka GPC: “Po katastrofie smoleńskiej szef MSWiA zlecił kontrolę działań BOR-u… szefowi Biura gen. Marianowi Janickiemu. Zarówno zlecenie kontroli, jak i wyniki zostały przekazane ustnie, bez żadnych notatek służbowych – wynika z zeznań Jerzego Millera. – To niewyobrażalny skandal – komentuje płk Tomasz Grudziński, były wiceszef Biura Ochrony Rządu.”

Nasz Dziennik pisze na jedynce o sytuacji w Marynarce Wojennej. “Zredukowana i mocno niedoinwestowana Marynarka Wojenna RP za 4-5 lat nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa morskiego naszemu państwu. (…) Marynarka Wojenna RP jest obecnie najbardziej zaniedbanym rodzajem Sił Zbrojnych RP. Tylko w minionej dekadzie z linii wycofano ponad 62 proc. okrętów bojowych i pomocniczych jednostek pływających, a o połowę zmniejszono lotnictwo morskie.  (…) Brak szybkich i zdecydowanych działań na rzecz rozwoju Marynarki Wojennej spowoduje, że w perspektywie kilku lat nie będzie ona w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwa morskiego.”

“SLD z bratnią wizytą w Chinach”. Fakt publikuje zdjęcia i opisuje czerwcową wizytę polityków Sojuszu w Chinach. “Tradcyję należy kultywować. Szczególnie tę “wiecznie żywą”. Wiedzą o tym doskonale na lewicy. Członkowie SLD udali się z wizytą do Chińskiej Republiki Ludowej, godnie kontynuując zwyczaje towarzyszy z PZPR, którzy regularnie składali bratnie wizyty w Moskwie.” – pisze tabloid. 

“Każą ci kopać doły – kopiesz. Każą ci skoczyć w przepaść – skaczesz. Każą ci skręcić – skręcasz. W którą stronę? Zależy, kto siedzi przy klawiaturze” – pisze Jakub Kowalski w Rzeczpospolitej w tekście “Gra w lemingi” :”I – w wielkim skrócie na publicystyczny użytek – tak jest właśnie z lemingami w realu. Każą ci kopać doły – kopiesz. Każą ci skoczyć w przepaść – skaczesz. Każą ci skręcić – skręcasz. Traf chce, że akurat w lewo. Zależy, kto siedzi przy klawiaturze. No właśnie: niby wiadomo, o kogo chodzi. Bezkrytyczną masę społeczną, która tańczy tak, jak zagrają jej inni. Lemingi to istoty wychowane na propagandzie suflowanej nieustannie przez „Gazetę Wyborczą” i TVN 24, które nawet jeśli utrzymują jeszcze kontakt z rzeczywistością – choć na pewno widzą ją tak, jak chcą tego mainstreamowe media – straciły zdolność samodzielnego myślenia. Straciły czy nigdy nie posiadły? Przecież wygodniej jest nie myśleć, nie podejmować działań i decyzji. Niech się dzieje samo. A właściwie nie samo, tylko za sprawą polityków, którzy noszą błękitne koszule i wystrzegają się mowy nienawiści. Bo lemingi, a jakże, niby podejmują decyzje, ale dokonuje się to w taki sposób, żeby myślały, że to ich samodzielne wybory, gdy tymczasem wszystko wymyślił ktoś inny.”

16 lipca:

1922 – W Katowicach podpisano akt przyłączenia części Górnego Śląska do Polski.
1997 – Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski podpisał tekst Konstytucji RP, uchwalonej przez Zgromadzenie Narodowe 2 kwietnia tego roku.

Urodziny: Tadeusz Sznuk