"Roberto Saviano żyje pod ścisłą ochroną policji, odkąd opublikował swoją książkę "Camorra"- pisał recenzent New York Timesa. Posłanka PO, Agnieszka Pomaska bez policyjnej ochrony, za to z roczną Zosią i mężem Maćkiem spędziła kilka dni zimowych ferii w Neapolu.

Uzbrojona w książkę o tamtejszej mafii. Jak przystało na szefową komisji do spraw Unii Europejskiej czytała ją po angielsku. 

 

Leszek Miller

 

Co może czytać sam "Kanclerz" jeśli nie literacki portret byłego socjaldemokratycznego kanclerza Niemiec- Willy'ego Brandta. Fascynacją Brandtem zaraził go Mieczyslaw F. Rakowski, nieżyjący już, ostatni pierwszy sekretarz partii i premier PRL. Zapytany o książkę, Leszek Miller od razu się ożywia. Brandt, tak jak on, pochodził z ubogiej, robotniczej rodziny i wcześnie wsiąkł w politykę. Miller opowiada o skandynawskim epizodzie z życia kanclerza RFN. O tym, jak rozwijał tam ruch robotniczy i jak władze nazistowskich Niemiec pozbawiły go obywatelstwa. Zanim zabrał się za biografię niemieckiego kanclerza, lider SLD skończył pamiętniki Blaira. Na pytanie czy ogląda czasem Gwiezdne Wojny uśmiecha się po Millerowsku i żeby urwać wątek zaczepia na korytarzu młodego posła lewicy z Częstochowy, Marka Balta i gratuluje mu ostrej wypowiedzi pod adresem premiera, podczas wczorajszego spotkania Tuska z klubem lewicy. 

 

Jacek Sasin

 

Na pytanie co teraz czyta, były minister prezydencki Lecha Kaczyńskiego odpowiada "Telegram Zimmermana" i z prędkością telegramu wyrzuca z siebie: jestem historykiem, mózg mi odpoczywa, kiedy czytam literaturę faktu. Telegram Zimmermana to jedna z największych historii szpiegowskich: przechwycona przez Brytyjczykow, tajna depesza ministra spraw zagranicznych niemieckiego Cesarstwa, była jednym z zapalników który wywołał przyłączenie się USA do I Wojny Światowej.  Jacek Sasin pochłania książki – dopiero co skończył czytać "Ducha króla Leopolda" – o belgijskim podboju kolonialnym Kongo. -Ale niech ludzie nie pomyślą, że jako historyk jestem jakimś nudziarzem. Uwielbiam też kryminały. Zwłaszcza wrocławską i lwowską serię Marka Krajewskiego- mówi Sasin. 

 

Elżbieta Radziszewska

 

Co czytam? "Idiotę Dostojewskiego"- odpowiada szybko członkini komisji do spraw służb specjalnych i była minister do spraw kobiet, Elżbieta Radziszewska. W sejmowym barze za kratą przerwamy jej kawę z Aleksandrą Łukomską- Smulską, szefową konserwatywnej Europejskiej Unii Kobiet, więc rozmowa jest bardzo krótka. -"To jedna z moich ulubionych książek, często do niej wracam. Dostojewski jest mistrzem w budowaniu osobowości bohaterów." – Kto jest Myszkinem w naszej polityce? – "Mam swoje typy, ale nie powiem"- śmieje się Radziszewska.

 

Przemysław Wipler

 

Poseł Przemysław Wipler, jedna z wschodzących gwiazd PiS woli nam opowiedzieć o sprawie VATu jaką opozycja wygrala na komisji do spraw Unii Europejskiej, ale dociskany przyznaje w końcu co czyta. To " Xawras Wyżryn" Jacka Dukaja. Coś w rodzaju political fiction, w którym Polska przegrywa Bitwę warszawską. Bez cudu nad Wisłą, zostaje podbita przez bolszewików. Nie wybucha II Wojna Światowa, jaką znamy z historii. III Rzesza sprzymierza się z Francją i Anglią przeciwko Rosji, Polska staje się głównym teatrem wojennym, to u nas wybuchają bomy atomowe. Ale poseł Wipler woli rozmawiać o VAT-cie na ubranka dziecięce- tym się lepiej zajmijcie– rzuca i biegnie do klubu PiS na naradę, burząc nasz weekendowy nastrój. 

 

Janusz Korwin- Mikke

 

Janusza Korwin- Mikke spotykamy na Nowym Świecie. Zawsze mam pod ręką "Wolny wybór Friedmana" – wypala z prędkością karabinu maszynowego. – "Czytam go nawet w łazience. A w ogóle to jest teraz jestem skupiony jest na szukaniu literatury na temat problemu oddłużania w w IIRP"- zagaja, jak na wolnościowca przystało.

 

Janusz Palikot

 

Janusz Palikot odpowiada nam na pytanie smsem: "Czytam Fedona, Platona". Przed sejmem trwa manifestacja Ruchu Wolnych Konopii, więc ma pewnie ręce zajęte czym innym. Janusz Marian Palikot, przedsiębiorca, lubi podkreślać swoje intelektualne fascynacje i filozoficzne "odjazdy". W końcu, na Uniwersytecie Warszawskim obronił pracę pod tytułem: Transcendentalna jedność apercepcji u Kanta. Na samą myśl o tym nabawić się można jakiejś heurystyki dostępności. Co najmniej! Wiadomo, że Palikot wstaje bardzo wcześnie rano i wtedy czyta. Ostatnio mówił, że wiersze Leśmiana wprawiają go w dobry nastrój. W malinowym chruśniaku o poranku?

 

Rafał Grupiński

 

Kto ma czytać jak nie on? Polonista i historyk kultury. Za komuny bibliotekarz. Molowi książkowemu, Rafałowi Grupińskiemu przerywamy rozmowę z jego poprzednikiem na czele klubu PO, a obecnym wiceministrem gospodarki Tomaszem Tomczykiewiczem. Nic nie umniejszając wiceministrowi, Grupiński sprawia wrażenie jakby dyskusja o literaturze sprawiała mu większą frajdę. Teraz czytam "Nie było nas, był las" Włodzimierza Perzyńskiego. Hmm, o intrydze miłosnej i krytyce fałszywej obyczajności. Grupiński wygłasza tyradę- pochwałę literatury młodopolskiej. – "Ale wczoraj czytałem też ciekawy artykuł o powracającej modzie na nacjonalizm, ale nie pamiętam już gdzie". 

 

 

Zaskakujące, bo żaden z polityków spotkanych w sejmie i zapytanych o to, co teraz czyta nie uciekał przed pytaniem, ani nie ściemniał. Wygląda na to, że oni naprawdę czytają. Może nie jest z nimi jeszcze aż tak źle? A z nami?