Kolejny republikański kandydat podpadł internautom – po Ricku Santorumie przyszła pora na Mitta Romney'a, który został zaatakowany google bombą.

 

Według Wikipedii google bomb to jedna z technik spamowania wyszukiwarek internetowych linkami. Chodzi w niej oto, by określona strona, niezwiązana bezpośrednio z wyszukiwanym hasłem, wyskakiwała jak najwyżej wśród otrzymanych wyszukań. Oprócz spamerów i specjalistów od SEO technikę tę upodobali sobie polityczno-społeczni aktywiści.

 

Pierwszą szerzej znaną ofiarą z amerykańskiej sceny politycznej stał się Rick Santorum. Po tym, jak porównał on homoseksualizm z pedofilią i zoofilią, Dan Savage, autor, dziennikarz i gejowski aktywista, ogłosił konkurs na stworzenie definicji słowa "santorum". Definicja, która wygrała, jest dość nieobyczajna. Ale jeśli jeszcze jej nie poznaliście, to można ją znaleźć pod tym linkiem. Kampania rozpoczęta przez Savage'a okazała się dość skuteczna – po wpisaniu do wyszukiwarki Google'a słowa "santorum" strona z definicją wciąż pojawia się na pierwszym miejscu.

 

Kolejną ofiarą google bomby został Mitt Romney – na razie strona z definicją słowa "romney" nie pozycjonuje się tak wysoko, jak ta z "sanotrumem" – dziś o 6.30 polskiego czasu była na 4. miejscu w wynikach otrzymanych po wrzuceniu do google'owej wyszukiwarki hasła "romney". Ale jest szansa, że wkrótce znajdzie się wyżej. Stronę z definicją na razie polubiło na Facebooku prawie 5 tysięcy osób, ponad 1,5 tysiąca rozkolportowało link przez Twitter, ponad 600 osób 'zaplusowało' na Google+.

 

foto: printscreen strony spreadingromney.com