Joanna Mucha znajduje się teraz w centrum uwagi mediów i opinii publicznej, ze względu na kłopoty wokół Stadionu Narodowego. Jak wyglądały jej poprzednie kampanie wyborcze, które doprowadziły ją do miejsca  w którym jest teraz? 

 

W 2007 roku Mucha startowała pod hasłem „Matka. Ekonomista. Polityk”, które widnieje na jej ulotce wyborczej. Uzyskała wtedy 21 028 głosów.  W swoim głównym materiale wyborczym nie ma słowa o sporcie, jest za wzmianka „specjalizuje się w ekonomii zdrowia, opiniuje projekty ustaw i ekspertyzy dotyczące systemu opieki zdrowotnej”. Jest też wspomnienie o akademickim doświadczeniu Muchy: „Studentów uczy mikroekonomii, zarządzania i technik negocjacji”.  

 

Na końcu są też słowa :”Jest zamężna, mąż Andrzej jest przedsiębiorcą. Ma dwóch synów, Stasio ma 11 lat a Krzysio 7 lat”.  I dalej „Angażuje się w działalność społeczną, szkoli młodych ludzi, prowadząc z nimi projekty dla Lubelszczyzny”. 

 

W wyborach 2011 roku Mucha uzyskała 45 568 głosów. „W Sejmie zajmowała się finansami publicznymi oraz opieką zdrowotną” – czytamy na dużo bardziej rozbudowanej ulotce. Chwali się na niej poparciem znanych postaci: aktora Marka Kondrata, Krzysztofa Hołowczyca i Małgorzaty Braunek, a także prezydenta Lublina oraz polityków PO: Joanny Kluzik-Rostkowskiej, Michała Boniego, Bartosza Arłukowicz i Jarosława Gowina. Na ulotce można także przeczytać zapewnienie, że „priorytetem jej działań” są inwestycje na Lubelszczyźnie. 

 

Oba materiały wyborcze rozpoczynają się od podkreślenia faktu, że Joanna Mucha jest doktorem i wieloletnim pracownikiem KUL. 

 

Przekaz zbudowany jest na tym samym schemacie: podkreślanie akademickich i eksperckich kompetencji dotyczących zdrowia i ekonomii, a w przypadku wyborów z 2011 roku, także sejmowego doświadczenia Muchy.

 

Potencjalny wyborca mógł oczekiwać działalności w sferze powiązanej z wymienionymi kompetencjami:  ekonomii, zdrowia.  

 

Gdy Mucha miała zostać ministrem sportu, premier Donald Tusk wspominał o jej znajomości karate. „Ona ma takie przygotowanie, że mogłaby się odnaleźć wszędzie” – mówił wówczas premier.  Szef rządu powiedział także, uzasadniając nominację: „Najpierw Euro 2012. Potem Mistrzostwa Świata w lekkiej atletyce w Gdańsku w 2014 roku, a "po drodze" czeka nas jeszcze kilka innych. Dzisiaj minister sportu musi być wytrawnym dyplomatą i musi godnie reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej „

 

Premier podkreślał także, że Mucha ma talenty komunikacyjne. „Joanna Mucha nie otrzymała ode mnie innej propozycji, tylko propozycję objęcia stanowiska ministra sportu. Wczoraj odbyłem z nią pierwszą rozmowę. Ma talenty ekonomiczne, komunikacyjne i doświadczenia związane ze sportami walki” – mówił premier, ogłaszając skład swojego rządu.  

 

Teraz to właśnie w sferze komunikacji i zarządzania (którego minister uczyla studentów) pod adresem Muchy pada najwięcej zarzutów. 

 

fot. materiał wyborczy Joanny Muchy, 2007 r.