Ludzie w wypełnionym po brzegi warszawskim klubie "Powiększenie" czekali z niecierpliwością na słowa legendarnego rosyjskiego blogera Antona Nosika o przełomowej roli internetu w rosyjskich protestach. Spotkanie miało miejsce w ramach cyklu "Polska i Rosja w Powiększeniu".

 

Ale takie słowa nie padły dziś wieczorem… Zamiast tego goście spotkania, którego  uczestnikiem był także Igor Janke, usłyszeli gorzkie wyznanie dotyczące politycznej rzeczywistości w Rosji. 

 

"Putin zniszczył wszystko to, co nazywamy polityką. Nie ma już możliwości wyboru między jednym kandydatem a drugim. I dlatego rola blogosfery w Rosji ogranicza się jedynie do jałowej dyskusji. Bo trudno nazwać polityczną dyskusją sytuację, w której nie ma się na nic wpływu" – powiedział Nosik nieco zaskoczonym uczestnikom spotkania.

 

"Internet to ludzie. Internet nie wyjdzie za nas na plac. Bez internetu też możliwa byłaby samoorganizacja – za pomocą plakatów, smsów, i innych tradycyjnych metod" – przekonywał Nosik. I dodał: "Nikt z liczących się teraz blogerów w Rosji nie zamierza być liderem rewolucji, która obali Kreml. Tylko zmiana systemu, i stworzenie prawdziwej polityki może ich wynieść do władzy". 

 

Nosik w dyskusji z Igorem Janke podkreślał różnicę kulturową między Polską a Rosją. Gdy Janke stwierdził, że został dziennikarzem by mieć wpływ na rzeczywistość, Nosik zaoponował, twierdząc że w Rosji ludzie są fatalistami z natury, i nikt nie myśli o wpływaniu na cokolwiek. "Blogi to tylko sposób na wyrzucenie z siebie tego, co się myśli" – mówił.

 

Nosik, jeden z pionierów świata nowych mediów w Rosji, był także sceptyczy co do znaczenie wynajętych blogerów opłacanych przez Putina w celu zmiany debaty w rosyjskiej blogosferze. Przyznał takż, że nie wierzy w sukces modelu płatnego dostępu do treści w internecie.

 

fot. Dmitry Rozhkov CC BY SA-3.0