7 posiedzenie Sejmu – odbywające się w cieniu ACTA na pewno utkwi wielu osobom w pamięci. Oto 5 wartych zapamiętania momentów z tego posiedzenia, które obfitowało w dość nietypowe wydarzenia.

 

 

 

1) Solidarna Polska zakleja sobie usta 

 

 

 

Sala 101 widziała już niejedno, jeśli chodzi o styl konferencji prasowych. Ale we czwartek Solidarna Polska zorganizowała konferencję, która przyćmiła wszystkie inne – przynajmniej na tym posiedzeniu. Posłowie Solidarnej Polski zakleili sobie usta czerwoną taśmą i tak wystąpili na konfie – przynajmniej przez pierwszą minutę. Chodziło oczywiście o sprzeciw w sprawie ACTA. 

 

 

 

2) ACTAvizm staje się wiralny 

 

 

Zdjęcie polskich parlamentarzystów z Ruchu Palikota z maskami Anonymous obiegło cały świat, i pojawiło się nie tylko na poważnych blogach poświęconych stykowi technologii i  prawa jak Techdirt. Było retweetowane wszędzie, przez cyberaktywistów, komentatorów, i zwykłych ludzi. Po raz pierwszy to co się wydarzyło w polskim parlamencie stało się wiralne na taką skalę. 

 

 

 

3) Arłukowicz zaczyna wcześniej 

 

Czwartkowa debata nad wotum nieufności wobec ministra Arłukowicza miała swoje preludium już około 12.45. Wtedy to minister wygłosił przemówienie o stanie służby zdrowia – później przemawiało dwóch jego zastępców. Ale minister zaczął trochę wcześniej niż planowano. W każdym razie, gdy na galerii pojawiła się duża grupa dziennikarzy, minister już przemawiał.

 

 

4) Ruch Palikota wykorzystuje proceduralny trik 

 

 

 

Jak zwrócić na siebie uwagę w polskim Sejmie? Najprościej wykorzystać proceduralny trik. Na chwilę po rozpoczęciu właściwej debaty o odwołanie ministra Arłukowicza, bliżej nieznany poseł Ruchu Palikota zgłosił wniosek formalny o przerwę 10 min. Po co? Aby premier Donald Tusk mógł podpisać wniosek RP o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobry. By poddać wniosek głosowaniu, marszałek Ewa Kopacz zmuszona była zarządzić 15 minutową przerwę. Głosowanie się odbyło, i wniosek przepadł. Później zadowolny z siebie poseł Ryfiński stwierdził w czasie swojego wystąpienia, że RP będzie stosować takie metody częściej. 

 

5) Zinger Dziedziczaka

 

 

Zinger to słowo oznaczające w żargonie amerykańskiej polityki ripostę – zwykle na debacie. Zinger który wypowiedział poseł Dziedziczak do posłanki Grodzkiej będzie jeszcze na długo zapamiętany. Błyskawicznie wywołał kontrowersje i stał się wiralny. 

 

fot. 300polityka.pl