Nasze stanowisko jeżeli chodzi o Ukrainę, wsparcie Ukrainy jest jasne nie tylko od początku wojny, ale także wcześniej, od wielu miesięcy i lat wspieramy Ukrainę w budowie niezależnego państwa, wspieramy ją także w kontekście tych wyzwań natury bezpieczeńtwa. Wcześniej na wschodzie, dzisiaj na wojennym wschodzie i myślę, że nikt nie ma co do tego wątpliwości – stwierdził Marcin Przydacz na briefingu prasowym.

Przypomnę, że prezydent był na kilka godzin przed wybuchem wojny na Ukrainie, rozmawiał z prezydentem Zełenskim, jesteśmy tutaj aktywnym partnerem jeśli chodzi o wsparcie ukraińskie, natomiast tego typu wypowiedzi świadczą o skrajnym nieprofesjonalizmie osoby wypowiadającej, bowiem jasnym jest, że tego typu słowa, zwłaszcza byłego szefa MSZ, będą wykorzystane przez dezinformację rosyjską, rosyjską propagandę i myślę, że każdy powinien sobie zdawać sprawę z tego, jakie skutki nosi tego typu wypowiedź – mówił dalej szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.

Sam osobiście, to moje prywatne zdanie, zastanawiam się w czyim interesie to tak naprawdę jest robione, bo na pewno nie w interesie państwa polskiego i naszego wspólnego bezpieczeństwa – dodał.